 |
|
nawet te wspomnienia rozbite na tysiąc kawałków, pozostają wspomnieniami...
|
|
 |
|
wszyscy dziwili się, dlaczego tak diametralnie się zmieniłam. czemu przestałam być cicha, bezbronna. odpowiedź jest bliżej niż myślą. zwyczajnie dostosowałam się do tego świata. dzisiejszej społeczności.
|
|
 |
|
i znów deszcz. a tak czekałam, że pogoda się polepszy. że będę miała chociaż jeden powód by się uśmiechać.
|
|
 |
|
za każdym razem, kiedy ktoś się mnie pyta, dlaczego tak bardzo lubię pisać odpowiadam 'nie wiem'. w myślach, gdzie moja słowa są zamknięte zawsze po tym dodaję 'kocham to z tego powodu, że mogę wtedy zatracić się we własnej fantazji. marzeniach. z dala od tej bezwzględnej rzeczywistości.'
|
|
 |
|
dni mijają szybko. jeszcze niedawno siedziałabym w piaskownicy, z łopatką w ręku. szczęśliwa. nieświadoma. śmiałabym się bez końca z rzeczy błahych. nieskomplikowanych. czas mijałby szybko. wychodziłabym o dziewiątej, a reszta dnia zmieniała się w krótką chwilę. dzielilibyśmy się między sobą na obozy. siedzielibyśmy na trzepaku. ale wszystko to zniknęło wraz z naszym dzieciństwem. dlatego teraz siedzę i wsłuchuję się w echo wspomnień i czuję się tak, jakbyśmy prawie znów tam byli razem.
|
|
|
|