 |
|
Ty szpanujesz pijąc przy Nim piwo, a potem rzygasz po rowach. ja na lajcie siorpię tymbarka, wywołując bezcenne dźwięki, w zamian za które tak cudownie się do mnie uśmiecha.
|
|
 |
|
I gdy leżeli na łóżku wtuleni w siebie, ona słuchała tylko bicia Jego serca, nie zwracając uwagi na film który wówczas oglądali.
|
|
 |
|
po całodniowym ubolewaniu nad faktem, że się nie odzywa, zdać sobie sprawę, iż telefon jest rozładowany, a w skrzynce widnieje dziesięć wiadomości o tym jak się martwi.
|
|
 |
|
bo jeśli uważasz, że mylę się co do miłości, pokaż mi czym jest naprawdę.
|
|
 |
|
miłość jest dla odważnych. ja od zawsze jestem ryzykantką.
|
|
 |
|
jakie słońce, topienie marzanny, radość? odpierdolcie się. ja cierpię.
|
|
 |
|
uśmiecha się dla mnie. w dodatku tak, jak lubię.
|
|
 |
|
Widzę w Twoich oczach coś fascynującego.Coś dzięki czemu chce mi się żyć./podobnopopierdolony
|
|
 |
|
Już mnie nie kochasz? I masz rację. Dlaczego uzależniony od fajek, lubiący wypić i mający się za nie wiadomo co facet miałby kochać zdolną do poświęceń, wierną, zakochaną do szaleństwa, ładną, fajną dziewczynę. Masz rację, to bez sensu. Dziękuję, że uświadomiłeś mi ile jestem warta i jak bardzo na mnie nie zasługujesz.
|
|
 |
|
miło mieć kilka metrów dalej takiego małego promyczka, który przyjdzie tu na moment, pociągnie mnie za rękaw, a kiedy już przeniosę na niego wzrok, pokaże mi kawałek materiału i rzuci tekstem typu: 'to majtki dla lalki. uściślana gumka. sto procent bawełny.'.
|
|
 |
|
może za dużo się teraz dzieje. może i nie ogarniam. może będę potem żałować tego totalnego spontanu i życia chwilą, ale jakoś na chwilę obecną - mało mnie to obchodzi. jestem szczęśliwa. mam do kogo wysłać wiadomości przesycone romantyzmem. mam do kogo się uśmiechać. mam dla kogo żyć. przecież o to chodzi, do cholery. nieważne co będzie potem.
|
|
 |
|
zdarzało mi się zjeść jogurt nożem, usnąć w szafie czy zatemperować palca, zamiast ołówka. jestem niepoprawna. robię wszystko na przekór wszelkim zasadom, nie zważając na zdanie innych. za co mnie kochasz, idioto?
|
|
|
|