 |
|
Bit, prochy, alkohol i rzeka słonych łez. Powiedz czy w takim syfie nadal żyć chcesz?
|
|
 |
|
Świat zabrania mi wziąć kolejny haust powietrza.
|
|
 |
|
Nie marnuj swojego życia, proszę. Wystarczy przecież, że zmarnowałeś moje. / napisana
|
|
 |
|
Pomyśl przez chwilę czy to nie Ty czasem popełniłaś w tym wszystkim jakiś błąd. Owszem łatwiej powiedzieć, że to on zawalił i przekreślił wszystko, że to on zniszczył Twoje życie mówiąc, że to koniec. Ale pomyśl ile było Twojej winy w całej tej sprawie. Przecież nie cierpi się za darmo, nie? Musiałaś zrobić coś złego. Może jeżeli nie jemu wyrządziłaś krzywdę, bo dla niego zawsze byłaś gotowa poświęcić wszystko, to komuś innemu? Dobrzy ludzie nie cierpią tak bardzo jak cierpisz Ty, więc zastanów się kogo mogłaś zranić. Może chodzi o tego chłopaka, który tak się stara a Ty masz zawsze milion wymówek aby mu odmówić? A może w przeszłości był jakiś inny, o którym nie chcesz pamiętać? No pomyśl, zrób rachunek sumienia i przekonaj się, że nie jesteś taka dobra. Ale jasne lepiej tego wszystkiego nie widzieć i być tylko wielce poszkodowaną. / napisana
|
|
 |
|
Nie potrafię patrzeć w lustro. Już nie mam ochoty oglądać tych zapłakanych oczu, w których nie ma życia. Chciałabym coś zmienić, ale nie wiem jak. Ciągle tkwię w przeszłości, której nie potrafię się wyzbyć. A może nie chcę? Nie wiem. Gubię się we własnym życiu, co chwila pragnę dla siebie czegoś innego. Raz go kocham, a raz nie chcę znać. I zupełnie nie wiem czy to normalne, ale być może to ta tęsknota sprawia, że emocje się mieszają, a życie traci sens. / napisana
|
|
 |
|
Świat paranormalny pełen złudzeń i kłamstw.
|
|
 |
|
Każdy błąd jaki popełniamy wpływa na nas, na nasze otoczenie. Nasz tok myślenia zmienia się. Rozumiemy poszczególne rzeczy inaczej. Niektóre decyzje, choć bolesne podejmujemy dla naszego dobra. Nie chcemy cierpieć, ale nie da się tego uniknąć. Osoby o naturze wrażliwej cierpią podwójnie. Są po prostu wyczuleni na gesty, słowa, czyny. Jesteśmy ludźmi, jednostkami zmiennymi, które działają pod wpływem impulsu, czy emocji. My istoty ludzkie potrzebujemy zmian, nowości, jakiejś odskoczni. Chcemy się zmieniać, choć w wielu przypadkach zmiany dzielą się na gorsze i lepsze. Wpływają na to różne czynniki, takie jak towarzystwo, czy jego brak. Popełniamy błędy, ranimy, kochamy mocno, płaczemy, krzyczymy, cierpimy. Jednak mimo wszystko jesteśmy sobą.
|
|
 |
|
Podświadomość krzyczy głośno: "Walcz!". Jednak po raz kolejny poddajesz się, uznając, że jesteś zbyt słaba. To nie słabość tkwi w Tobie, lecz zbyt mała wiara w siłę walki. Boisz się, że przegrasz tą bitwę, którą toczysz o ważny cel. To nie powinno być powodem, by upadać bez jakiejkolwiek próby.
|
|
 |
|
Proszę bardzo zmarnuj swoje życie. Imprezuj z kumplami ile wejdzie, nie interesuj się studiami, a licz tylko na to, że wiecznie ktoś będzie myśleć o nich za Ciebie. Żyj przeszłością marnując którąś z kolei szansę na prawdziwe szczęście. Zachowuj się dalej jak gówniarz usprawiedliwiając się, że jesteś jeszcze młody i musisz się wyszaleć. Rób co chcesz, bądź dalej egoistą jeżeli tak Ci łatwiej. Proszę bardzo, to jest Twój wybór. Tylko proszę Cię nie mów mi później, że czegokolwiek żałujesz i że nie mówiłam Ci, że masz się wreszcie ogarnąć. / napisana
|
|
 |
|
Czułam na przekrwionych ustach słone łzy, które spływały leniwie po policzkach. Moje włosy powiewały lekko na wietrze, a ja bezradnie stałam w miejscu nie mogąc otrząsnąć się po ostatnich wydarzeniach. Cała drżałam z zimna, a na ciele pojawiła się gęsia skórka przeszywająca moje zsiniałe ciało. Słońce wyszło zza chmur oświetlając bladą, rozgoryczoną twarz. Wiatr otulał mnie swoimi chłodnymi powiewami. Zaczęłam biec na pobliską łąkę, próbując uciec od tego całego nieszczęścia. Nikt nie był w stanie mi pomóc, nawet ja sama. To wszystko zaczęło kumulować się w mojej psychice niszcząc mnie. Cholernie mnie niszcząc. Tak powoli, boleśnie, paraliżując każdy zakamarek. Zaczęłam żyć w świecie chorym psychicznie, do którego stworzenia przyczyniły się wszystkie otaczające mnie negatywy. Tak doszczętnie zabijałam sama siebie. Już nigdy nie odnajdę swojego szczęścia, to nieodwracalne.
|
|
 |
|
W moim idealnym świecie jesteś tylko Ty i ja. To nasz świat, świat bez wad. I ta nieograniczona przestrzeń pozwala nam w zupełności na wszystko. Ta miłość wnosi nas ponad powierzchnie ziemi. Odlatujemy, gubiąc kres moralnej rzeczywistości. Dwójka serc połączona silną, niezniszczalną więzią. Nie rozłączy jej nic, nawet śmierć.
|
|
 |
|
Tłumiąc w sobie uczucia katujemy samych siebie. Niewyznane cholernie bolą, a nieodwzajemnione powodują na sercu bardzo głębokie rany. Serce wykrwawia się, zwalniając swój rytm. Cierpi co raz mocniej i mocniej, zbliżając się ku wyczerpaniu. To proces końcowy serca, które mozolnie umiera razem ze wszystkimi uczuciami, bez wyjątku..
|
|
|
|