głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika vivoperilmomento

kocham naleśniki z nutellą   3

cytrynna dodano: 11 sierpnia 2011

kocham naleśniki z nutellą < 3

kocham tamte wspomnienia z dzieciństwa bieganie po podwórku i proszenie mamy żeby zostać jeszcze chociaż godzinę kocham tamte życie bez problemów. cytrynna

cytrynna dodano: 11 sierpnia 2011

kocham tamte wspomnienia z dzieciństwa,bieganie po podwórku i proszenie mamy żeby zostać jeszcze chociaż godzinę,kocham tamte życie bez problemów./cytrynna

po co mnie w sobie rozkochałeś dałeś nadzieje  mówiłeś że kochasz po to by mnie kurwa zostawić bez ani jednego słowa wytłumaczenia? cytrynna

cytrynna dodano: 11 sierpnia 2011

po co mnie w sobie rozkochałeś,dałeś nadzieje, mówiłeś że kochasz po to by mnie kurwa zostawić bez ani jednego słowa wytłumaczenia?/cytrynna

nienawidze tych dni kiedy mi Ciebie tak bardzo brakuje kiedy odruchowo patrze na twój opis na gadu kiedy wpatruje się w twoje zdjęcie i zaczynają mi się szklić oczy kiedy wiem ze więcej nie wytrzymam bez twojego  kocham Cię słonko  kiedy wiem że już Ciebie przy mnie nie będzie. cytrynna

cytrynna dodano: 11 sierpnia 2011

nienawidze tych dni kiedy mi Ciebie tak bardzo brakuje,kiedy odruchowo patrze na twój opis na gadu,kiedy wpatruje się w twoje zdjęcie i zaczynają mi się szklić oczy,kiedy wiem ze więcej nie wytrzymam bez twojego "kocham Cię słonko",kiedy wiem że już Ciebie przy mnie nie będzie./cytrynna

myślisz że jak się uśmiecham to jest wszystko w porządku? myślisz że jestem szczęśliwa gdy wstawię jedną emotikonę z buźką ?  ja nawet nie umiem Ci powiedzieć jak bardzo się mylisz  cytrynna

cytrynna dodano: 11 sierpnia 2011

myślisz że jak się uśmiecham to jest wszystko w porządku? myślisz że jestem szczęśliwa gdy wstawię jedną emotikonę z buźką ? ja nawet nie umiem Ci powiedzieć jak bardzo się mylisz /cytrynna

mógłbym opowiedzieć  ale cenię prywatność po co ma im psuć krew znów zawiść i zazdrość mógłbym ci opowiedzieć własne wspomnienia kiedy radość wygranej tłumiły wyrzuty sumienia zawsze w porządku  zawsze charakterny Sokół tak jak ty byłem naiwną ofiarą bloków miłość  tylko ona nas wyzwoli bo lepiej jest nie walczyć  kiedy walka jest o nic..

szooko dodano: 11 sierpnia 2011

mógłbym opowiedzieć, ale cenię prywatność po co ma im psuć krew znów zawiść i zazdrość mógłbym ci opowiedzieć własne wspomnienia kiedy radość wygranej tłumiły wyrzuty sumienia zawsze w porządku, zawsze charakterny Sokół tak jak ty byłem naiwną ofiarą bloków miłość, tylko ona nas wyzwoli bo lepiej jest nie walczyć, kiedy walka jest o nic..

Cz 6: Wieczorem napisał: To koniec? Ona wreszcie napisała to co myślała  tak bardzo była wściekła  powiedział  że już chyba nie ma po co pisać  ona potwierdziła chociaż cholernie tego nie chciała. Pożegnali się. A teraz? Siedzi  nie może przestać myśleć  o nim  w głowie ma wspólne chwile z nim  zamyka oczy i widzi jak trzymają się za rękę  czuje smak jego ust  czuje jego dotyk. Patrzy na jego zdjęcia i nie może powstrzymać łez. Tęskni? To za mało by określić jak bardzo jej brakuje chłopaka który był dla niej wszystkim  każdym oddechem  definicją szczęścia  a jej małe serce tyle razy zranione należało tylko do niego.

pomieszaniezmyslow dodano: 11 sierpnia 2011

Cz 6: Wieczorem napisał: To koniec? Ona wreszcie napisała to co myślała, tak bardzo była wściekła, powiedział, że już chyba nie ma po co pisać, ona potwierdziła chociaż cholernie tego nie chciała. Pożegnali się. A teraz? Siedzi, nie może przestać myśleć o nim, w głowie ma wspólne chwile z nim, zamyka oczy i widzi jak trzymają się za rękę, czuje smak jego ust, czuje jego dotyk. Patrzy na jego zdjęcia i nie może powstrzymać łez. Tęskni? To za mało by określić jak bardzo jej brakuje chłopaka który był dla niej wszystkim, każdym oddechem, definicją szczęścia, a jej małe serce tyle razy zranione należało tylko do niego.

Cz 5: To wszystko ją dobijało  lecz wmawiała sobie  że to wytrzyma  przecież jest dla niej tak ważny. Poszli na spacer szedł przed nią  ona patrzała na niego  i czuła  że niedługo go straci  a wiedziała  że kocha go tak bezgranicznie. Wrócili do znajomych  mieli spotkać się póżniej i tak też zrobili. On zachowywał się inaczej jakby coś się stało i poszedł gdzieś  ona czekała. Dowiedziała się  że siedzi z jakimiś dziewczynami a na dodatek  powiedział że kończy ze nią. Ona nie wiedziała co zrobić  w sercu poczuła ból  chciała podejść wszystko mu wygarnąć lecz nie potrafiła. On pojechał do domu.

pomieszaniezmyslow dodano: 11 sierpnia 2011

Cz 5: To wszystko ją dobijało, lecz wmawiała sobie, że to wytrzyma, przecież jest dla niej tak ważny. Poszli na spacer szedł przed nią, ona patrzała na niego, i czuła, że niedługo go straci, a wiedziała, że kocha go tak bezgranicznie. Wrócili do znajomych, mieli spotkać się póżniej i tak też zrobili. On zachowywał się inaczej jakby coś się stało i poszedł gdzieś, ona czekała. Dowiedziała się, że siedzi z jakimiś dziewczynami a na dodatek, powiedział że kończy ze nią. Ona nie wiedziała co zrobić, w sercu poczuła ból, chciała podejść wszystko mu wygarnąć lecz nie potrafiła. On pojechał do domu.

Cz 4: Widziała w jego oczach  że zależy mu na tym związku lecz on nie potrafił nigdy zaangażować się tak do końca  tak całym sercem. Nadszedł jednak ten dzień kiedy to wszystko dobiegło końca. Nigdy by się nie spodziewała  że to będzie ten dzień. Był dla niej taki czuły  obdarzał ją pocałunkami  stali wtuleni w siebie  i mimo tego  że wcześniej zobaczyła smsy do innej  może do nie było coś szczególnego ale jednak wiedziała  że nie będzie jej do końca wierny  to nie umiała inaczej  złapała go za rękę i trwała w chwili kiedy szli rozmawiali  i obdarzali się uczuciami. W końcu mieli dzień który mogli spędzić sam na sam. Pojechali do niego  leżeli  trwali w sobie  i nastąpiła następna magiczna chwila. Ona jednak wiedziała  że on nie patrzy się na nią tak jak kiedyś. Coraz częściej robił jej na złość  chciał zobaczyć zazdrość w jej oczach  chciał pokazać  że on jest coraz bardziej obojętny.

pomieszaniezmyslow dodano: 11 sierpnia 2011

Cz 4: Widziała w jego oczach, że zależy mu na tym związku lecz on nie potrafił nigdy zaangażować się tak do końca, tak całym sercem. Nadszedł jednak ten dzień kiedy to wszystko dobiegło końca. Nigdy by się nie spodziewała, że to będzie ten dzień. Był dla niej taki czuły, obdarzał ją pocałunkami, stali wtuleni w siebie, i mimo tego, że wcześniej zobaczyła smsy do innej, może do nie było coś szczególnego ale jednak wiedziała, że nie będzie jej do końca wierny, to nie umiała inaczej, złapała go za rękę i trwała w chwili kiedy szli rozmawiali, i obdarzali się uczuciami. W końcu mieli dzień który mogli spędzić sam na sam. Pojechali do niego, leżeli, trwali w sobie, i nastąpiła następna magiczna chwila. Ona jednak wiedziała, że on nie patrzy się na nią tak jak kiedyś. Coraz częściej robił jej na złość, chciał zobaczyć zazdrość w jej oczach, chciał pokazać, że on jest coraz bardziej obojętny.

Cz 3: Były jednak takie chwile  że była w stanie uwierzyć  że on coś do niej czuje  i to właśnie te chwile tak bardzo mieszały jej w głowie. Myślała sobie  że on nie dorósł jeszcze do związku i pewnie tak jest  ale co to zmieni skoro ona bez niego nie umie żyć. W końcu kiedy zaczęło się trochę układać  zdecydowała się na jeden poważny krok  myślała  że to ich zbliży  że będzie tak cudownie  że zapłonie w nich ogień uczuć. To była tak piękna chwila w szczególności dla niej  czuła  że on jest blisko  czuła  że w tej chwili jest tylko jej. Na dodatek te słodkie słowa wypowiedziane w jej stronę  nie mogła dojść do siebie po tym wszystkim  na twarzy jej pojawił się uśmiech który tak żadko można zobaczyć  oczy napełniły się szczęściem  a w głowie cały czas tylko ta piękna noc. Przez chwile było dobrze  później znów zaczęło się psuć  ona nie wiedziała już co robić  tak bardzo była uwikłana w uczucie do niego  tak bardzo była w niego zapatrzona  że była w stanie mu wszystko wybaczyć.

pomieszaniezmyslow dodano: 11 sierpnia 2011

Cz 3: Były jednak takie chwile, że była w stanie uwierzyć, że on coś do niej czuje, i to właśnie te chwile tak bardzo mieszały jej w głowie. Myślała sobie, że on nie dorósł jeszcze do związku i pewnie tak jest, ale co to zmieni skoro ona bez niego nie umie żyć. W końcu kiedy zaczęło się trochę układać, zdecydowała się na jeden poważny krok, myślała, że to ich zbliży, że będzie tak cudownie, że zapłonie w nich ogień uczuć. To była tak piękna chwila w szczególności dla niej, czuła, że on jest blisko, czuła, że w tej chwili jest tylko jej. Na dodatek te słodkie słowa wypowiedziane w jej stronę, nie mogła dojść do siebie po tym wszystkim, na twarzy jej pojawił się uśmiech który tak żadko można zobaczyć, oczy napełniły się szczęściem, a w głowie cały czas tylko ta piękna noc. Przez chwile było dobrze, później znów zaczęło się psuć, ona nie wiedziała już co robić, tak bardzo była uwikłana w uczucie do niego, tak bardzo była w niego zapatrzona, że była w stanie mu wszystko wybaczyć.

Cz 2: Trwało to bardzo krótko  później okazywał coraz mniej uczuć  nie było już tej magii między nimi. Ona nie mogła zrozumieć czemu  przecież wydawało się  że jest całkiem inny  że nigdy na to nie pozwoli. Bała się w to angażować  wiedziała  że kiedyś i tak nadejdzie chwila kiedy będzie przez niego tak mocno cierpieć  ale nie umiała inaczej  nie obchodzili ją inni  nie mogłaby spojrzeć w oczy innemu tak jak patrzała w jego. Potrzebowała miłości  uczuć i wierzyła  że od niego właśnie to otrzyma. Mijały kolejne dni raz było dobrze  raz źle  niby mu zależało  niby dzwonił  pisał  ale to już nie było to co na początku  czuła w serce niedosyt  pustkę której nie umiała wypełnić. Cały czas jednak wierzyła w nich  że im wyjdzie  może się łudziła? Spędzała z nim każdą wolną chwile chociaż on nie mógł już znaleźć dla niej tak dużo czasu. Nie rozmawiali ze sobą o problemach  wszystko było sztuczne  ona bała się cokolwiek powiedzieć  nie chciała tego zepsuć.

pomieszaniezmyslow dodano: 11 sierpnia 2011

Cz 2: Trwało to bardzo krótko, później okazywał coraz mniej uczuć, nie było już tej magii między nimi. Ona nie mogła zrozumieć czemu, przecież wydawało się, że jest całkiem inny, że nigdy na to nie pozwoli. Bała się w to angażować ,wiedziała, że kiedyś i tak nadejdzie chwila kiedy będzie przez niego tak mocno cierpieć, ale nie umiała inaczej, nie obchodzili ją inni, nie mogłaby spojrzeć w oczy innemu tak jak patrzała w jego. Potrzebowała miłości, uczuć i wierzyła, że od niego właśnie to otrzyma. Mijały kolejne dni raz było dobrze, raz źle, niby mu zależało, niby dzwonił, pisał, ale to już nie było to co na początku, czuła w serce niedosyt, pustkę której nie umiała wypełnić. Cały czas jednak wierzyła w nich, że im wyjdzie, może się łudziła? Spędzała z nim każdą wolną chwile chociaż on nie mógł już znaleźć dla niej tak dużo czasu. Nie rozmawiali ze sobą o problemach, wszystko było sztuczne, ona bała się cokolwiek powiedzieć, nie chciała tego zepsuć.

Cz.1: Siedziała wpatrzona w jeden punkt  nie wiem chyba nie doszło do niej to  że już nigdy nie będzie jego. Łzy spływały jej bezsilnie jedna po drugiej  nie reagowała na nic  na prośby matki  na jej pocieszanie  na jej mądre słowa których nie potraktowała wcześniej poważnie bo liczył się tylko on. Można powiedzieć  że przerosło ją wszystko  a szczególnie tak wielkie uczucie którym go darzyła  leżała i powtarzała  że nie da rady  że nie wytrzyma kolejnego dnia bez jego dotyku. Nie mogła już nic zrobić. Miała dosyć udawania  że wszystko jest okej  robiła to tylko dlatego  że tak cholernie jej zależało na chłopaku który tak naprawdę nie traktował tego poważnie. Jednak cały czas w głowie przelatywały jej te piękne wspomnienia  pierwsza spędzona noc kiedy leżeli wtuleni w siebie a on powtarzał tylko  że nigdy nie pozwoli jej zranić  że nigdy jej nie zostawi  a jego oczy patrzały tylko na nią i prosiły o to samo. Nie chciał bez niej spędzać czasu  nawet jednej sekundy  starał się jak mógł.

pomieszaniezmyslow dodano: 11 sierpnia 2011

Cz.1: Siedziała wpatrzona w jeden punkt, nie wiem chyba nie doszło do niej to, że już nigdy nie będzie jego. Łzy spływały jej bezsilnie jedna po drugiej, nie reagowała na nic, na prośby matki, na jej pocieszanie, na jej mądre słowa których nie potraktowała wcześniej poważnie bo liczył się tylko on. Można powiedzieć, że przerosło ją wszystko, a szczególnie tak wielkie uczucie którym go darzyła, leżała i powtarzała, że nie da rady, że nie wytrzyma kolejnego dnia bez jego dotyku. Nie mogła już nic zrobić. Miała dosyć udawania, że wszystko jest okej, robiła to tylko dlatego, że tak cholernie jej zależało na chłopaku który tak naprawdę nie traktował tego poważnie. Jednak cały czas w głowie przelatywały jej te piękne wspomnienia, pierwsza spędzona noc kiedy leżeli wtuleni w siebie a on powtarzał tylko, że nigdy nie pozwoli jej zranić, że nigdy jej nie zostawi, a jego oczy patrzały tylko na nią i prosiły o to samo. Nie chciał bez niej spędzać czasu, nawet jednej sekundy, starał się jak mógł.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć