  |
|
` starasz się, pomagasz, dbasz o tą relację, nigdy nie zawodzisz, uśmiechasz się nawet kiedy wewnętrznie wyjesz z bezradności, kochasz, wspierasz, trwasz, jesteś, martwisz się. I po co? Tylko po to, aby w późniejszym czasie zdać sobie sprawę z tego, iż to wszystko tylko dajesz nie otrzymując nic w zamian./ abstractiions.
|
|
  |
|
` możliwe, że sama jestem sobie winna. Pewnie zbyt często i zbyt mocno przywiązuję się do osób, które tak na prawdę nigdy nie były warte zainteresowania. Później cholernie boli. Boli prawda, która po czasie wychodzi. Okazuje się, że wcale nie obchodzę ludzi, dla których przez długi czas robiłam na prawdę wiele. Pocieszałam i pomagałam, mimo tego że dla nich byłam w sumie to obojętna. Jeszcze na dodatek całkiem przypadkiem dowiedziałam się, że nawet nie mają ochoty się ze mną widzieć. Kłamią, bojąc się że zranią co w rezultacie zabija pozostałe skrawki uczuć. Na prawdę zaczynam tracić wiarę w ludzkość. / abstractiions.
|
|
  |
|
` I o to właśnie chodzi co nie? Bo masz przyjaciół, a kiedy się coś dzieje to zostaje tylko garstka... Moi się sypnęłi. I wiesz kurwa jak to jest. Masz masę znajomych a potem nie masz z kim na spacer wyjść.
|
|
 |
|
czasem wspomnienie pozwala Ci jasno dostrzec całość, coś banalnego uzmysławia Ci, gdzie popełniłeś błąd. tylko ty możesz zdecydować co zrobić z życiem, Twoim życiem.
|
|
 |
|
jestem przeszłością. chorymi, raniącymi, cudownymi wspomnieniami
|
|
 |
|
nie chcę zamykać oczu, znów boję się snów. codziennie rano tracę Cię na nowo
|
|
  |
|
` poczekaj chwilę. Chciałabym żebyś zobaczył co ze mną zrobiłeś. Widzisz te oczy? Są w gorszym stanie niż Twoje po największej ilości przepalonej gandy w życiu, prawda? A ręce? Chodzą szybciej niż Ty po fecie, zgadza się? Spójrz na moje ciało. Zawsze lubiłeś mój brzuch, a ja wciąż chciałam schudnąć. Teraz ledwo mogę dostrzec siebie w lustrze. Zauważyłeś, że w ogóle się nie uśmiecham? Tak już mam od jakiś kilku miesięcy. Moja osoba nie wyraża już żadnych emocji, zero. Wyrwałeś mi calusieńkie serce spod żeber, nie mam już nawet czym czuć. Tak, to już. Możesz już odejść i powrócić do swojego życia, w którym nie ma miejsca na jakąś tam mnie. / abstractiions.
|
|
  |
|
` czasami przychodzą momenty, że chciałabym stąd uciec. Nawet nie ważne gdzie, byleby pozbawić się tych myśli i zgubić gdzieś po drodze wszystkie otaczające mnie problemy. Chciałabym wreszcie stanąć gdzieś na środku totalnego pustkowia i dojść do wniosku, że jestem szczęśliwa. Zapomnieć o Tobie i o tym co było kiedyś. Zacząć kompletnie od nowa, z wymazaną przeszłością. Często jest tak źle, że tracę nadzieję na cokolwiek. Mimo wszystko nadal jestem tutaj. Z problemami, łzami, nieprzespanymi nocami, bólem w sercu. Może nadal na Ciebie czekam? Może jeszcze mam nadzieję, że wrócisz. / abstractiions.
|
|
 |
|
Co zamierzasz zrobić ze swoim życiem? W pewnym sensie ludzie zadawali jej to pytanie już od lat. Nauczyciele, rodzice, przyjaciele o trzeciej nad ranem, ale nigdy nie było ono aż tak palące jak teraz, a ona wcale nie była bliższa znalezienia odpowiedzi. Przyszłość jawiła się niczym seria pustych dni, każdy następny trudniejszy i bardziej niepoznany od poprzedniego. Czym wypełni te wszystkie dni?
|
|
 |
|
Żal jest chyba bardziej ciężkostrawny od prawdy.
Trawisz go samotnie, chcąc, by było tak jak dawniej.
|
|
|
|