 |
|
Część 26 . Wchodząc po schodach prowadzących do dużych szkolnych drzwi wejściowych czułam kogoś wzrok na sobie.Odwróciłam się i zobaczyłam Pawła.Zeszłam z powrotem na początek schodów stanęłam na przeciwko niego a on przytulił mnie mocno i wesoło-znamy się od małego uciekałam do niego gdy trafiliśmy do domu dziecka.On mówi mi wszystko dosłownie . Ja również .Ale tym razem miałam dziwne przeczucie aby nie mówić mu o brunecie cóż zawsze słucham swego serca ale teraz zastanawiałam się czy aby nie płata mi figli.Tak czy siak trzymałam język za zębami , przypomniało mi się jak 2miesiące temu Paweł chciał ze mną chodzić.W prawdzie prawię każdy myślał iż jesteśmy parą ale tak nie było.Prawda jest taka że zawsze obawiałam się tego że jeśli nasza miłość nie wypali nie zostanie nam nic.Ani to gorące uczucie ani przyjaźń.Więc wytłumaczyłam to wszystko delikatnie Pawłowi.Zrozumiał niby.Wiedziałam jednak że w głębi cierpi.CDN.
|
|
 |
|
Okazało się że Twoje serce ktoś inny przypisał sobie.
|
|
 |
|
I nie mów mi że tak po prostu mam zapomnieć ... krótki esemes i koniec.
|
|
 |
|
Karmisz i karmisz wpychasz we mnie więcej kłamstw niż sam diabeł
|
|
 |
|
W me serce musiałbyś się wsłuchać tak samo jak w swój hip-hop.
|
|
 |
|
Część 25 ... - na pewno Maju ? Jak nie to ok zrozumiem pójdziemy do kawiarni .- Daj spokój Michał posiedzę w pokoju może coś napisze czuję że moja dusza poety wyrywa się do pisania - Stwierdziłam bratu . - No ok a teraz kończ jeść i dopij kawę tu masz drożdżówkę jeszcze ciepłą - Ooo no nie kurde nawet nie poczułam że pieczesz drożdżówki ! - zdumiona przeniosłam wzrok z Miśka na piekarnik w którym rosły kolejne przepyszne kruche drożdżówki które uwielbiałam.Podskoczyłam do brata i uścisnęłam go mocno - Kocham Cię Michał - Ja Ciebie też Majuś ale siostrzyczko jest za pięć 8 i chyba nie chciałabyś się spóźnić na pierwszy polski . -Cholera rzeczywiście - narzuciłam na siebie płaszcz wzięłam torbę i drożdżówkę i pobiegłam do szkoły nasz polonista nie cierpiał spóźnień. CDN.
|
|
 |
|
Część 24 ... -Eee no pewnie się znasz -usłyszał w odpowiedzi mój upierdliwy braciszek . Nie odpowiadając nic na moją odpowiedź wziął mą torbę położył na półce na korytarzu pociągnął a raczej wepchnął mnie powoli do kuchni. -Yh uparty jak osioł - powiedziałam - Eh uparta jak oślica - odpowiedział parodiując mnie. -Tak w ogóle to dzień dobry , jak się czujesz - dodał - Dzień dobry czuję się całkiem wyspana i myśl że zaraz czekają mnie 2 polskie następnie 2 historię i 2 wosy plus fizyka wcale nie przyprawia mnie o zawroty głowy . Więc jest idealnie. - Zaśmiałam się sama z siebie .- Dasz rade. Zawsze dajesz jesteś najmądrzejszą i najpiękniejszą i najbardziej upartą siostrą jaką znam na tym świecie. - Dzięki Misiek chcesz coś ode mnie ? - emm kurcze siorka słuchaj będziesz coś miała przeciwko jeśli przyjdzie dzisiaj do mnie Kama ? Wiem że Ona za bardzo Ci nie przypadła do gustu ale wiesz na ogół nie jest taka zła,może ma swoje dni no ale...-dobra dobra niech przyjdzie nie tłumacz się.CDN
|
|
 |
|
Młoda blond ślicznotka skąpo ubrana stała przy drodze, którą akurat jechał ksiądz. Zatrzymał się obok dziewczyny i spytał "Co ty tu robisz? Tak ubrana, nie zimno Ci?", dziewczyna popatrzyła na księdza oczami pełnymi łez i wyjaśniła cicho że jest prostytutką, po czym opowiedziała mu historię o tym jaka jest beznadziejna, że zawaliła szkołę, rodzice wywalili ją z domu, zerwała z chłopakiem po tym jak kilkakrotnie ją zranił i wytłumaczyła że jej koleżanka jej zaproponowała tą "pracę" bo jakoś przecież musi opłacić wynajmowaną kawalerkę i kupować za coś niezbędne rzeczy. Ksiądz po wysłuchaniu tej smutnej historii popatrzył na dziewczynę z troską i zapytał "Wierzysz w Boga?", dziewczyna przecząco pokręciła głową, ksiądz uśmiechnął się do niej lekko i powiedział "Spróbuj uwierzyć, dzięki niemu wszystko się ułoży, jeżeli tylko przyjmiesz go do swojego serca i pozwolisz sobie pomóc."
|
|
 |
|
Chciałbym cofnąć moje życie o rok. Wtedy na pewno nie zaprzepaściłabym szansy bycia z osobą na której mi zależy, nie straciłabym zaufania rodziców, nie zepsułabym się, nie zaczęłabym palić, pić, okłamywać rodziców, nie olewałabym szkoły, przyłożyłabym się do nauki. Byłabym lepsza osobą, córką i Twoją dziewczyną.
|
|
 |
|
Chciałabym mieć więcej odwagi, aby spytać się Ciebie "To co jest między nami? Przyjaciele czy coś więcej?" Wtedy nie musiałabym po nocach płakać w poduszkę, martwić się że jak będę do Ciebie pisała to uznasz mnie za natrętną, smucić się gdy jakaś dziewczyna opowiada o Tobie i nie musiałabym się kryć przed Tobą z tym co czuję.
|
|
|
|