 |
|
Ona posiada już wprawę w pożegnaniach i zakończeniach.
Z rozczarowaniem, zawodem i gonitwą uczuć.
|
|
 |
|
W każdym dniu trzeba wyłapać chwilę,
tę najbardziej magiczną.
|
|
 |
|
lubiła o nim myśleć,
taki nawyk
|
|
 |
|
- Tylko ty i tylko ja?
- Pff, chyba w innym życiu, skarbie.
|
|
 |
|
Spójrz mi w oczy.
Spójrz mi kurwa w oczy i powiedz, że to nic dla Ciebie nie znaczy.
Że ja dla Ciebie już nie znaczę,
że w ogóle nic nie znaczyłam od samego początku
|
|
 |
|
Płakała w samotności, chcąc zapomnieć o miłości.
Patrzyła na jego zdjęcie, które podarował jej w prezencie.
Kto by pomyślał, że ona jest smutna jak zawsze chodziła z uśmiechem na ustach.
Czasami żyć już się nie chciało, tak bardzo jej go brakowało.
Nie widziała go długo, choć nie mieszkał daleko
Może właśnie to nasiliło jej tęsknotę.
Czasami, gdy zostawała w domu sama, chodziła jak obłąkana
zapłakana, rozczochrana, zamyślona.
Takim człowiekiem przez niego stała się ona.
|
|
 |
|
-Zastanawiam się kiedy przestałam być dziewczyną w warkoczach , z bluzkami bez dekoltu , z prosta fryzurą , z przyjaciółkami z którymi dzwoniły domofonem i pytały się czy wyjdę , a nasze szlajanie polegało na bawieniu się w berka.
|
|
 |
|
Było ich dwóch.
Pierwszy - cwaniak, dupek, babiarz, zupełny brak sumienia i serca.
Drugi - romantyczny, czuły, opiekuńczy, znający znaczenie słowa miłość.
Jak myślisz, którego wybrało jej głupie serce?
|
|
 |
|
Czego najbardziej się boję? Tego, że pewnego dnia będziesz chciał wrócić, a ja mimo tych litrów wylanych łez, pozwolę Ci na to.
|
|
 |
|
Nie urodziłam się jako wredna suka,
kiedyś byłam całkiem sympatyczna.
|
|
 |
|
Takie życie kotku,
zacznij się przyzwyczajać.
|
|
 |
|
Właściwie myślę,
że bardziej za nim tęsknię niż go kocham.
|
|
|
|