 |
|
"Żebyś robił mi kakao jak mi zimno i kawę na śniadanie i całował we włosy po przebudzeniu i na dobranoc i pisał głupie wiadomości z dalekich podróży i zabierał na spacer w sobotnie popołudnie i czytał książki koło mnie przed snem i mówił, że boli że nie wiesz że przemija i że nie umiesz i całował w kinie i uczył jak się zmienia pas w popołudniowych korkach i leżał ze mną na słońcu nad wodą i mnie... dotykał i podziwiał nową sukienkę i mówił, że beze mnie to bez sensu i głaskał po policzku i robił mi zdjęcia i oglądał ze mną ulubione filmy po raz piętnasty i śmiał się ze mną i przytulał kiedy płaczę bo ja ciągle płaczę, więc przytulaj mnie ciągle i zabierał na koncerty i leżał ze mną na ławce w parku i przynosił mi kwiaty i nie pozwalał rozpadać się na kawałki i zabrał mnie nad morze i tańczył ze mną i żebyś za mną tęsknił kiedy mnie obok nie ma i żebyś już wiedział żebyś był pewny" // loczeq
|
|
onna dodał komentarz: do wpisu |
3 września 2011 |
 |
|
Czy opuścił Cię kiedyś ktoś, kogo kochałaś?
- Owszem. Zawsze ktoś kogoś opuszcza. Czasem ten drugi cię ubiegnie.
- I co wtedy zrobiłaś?
- Wszystko. Wszystko, ale to nic nie pomogło. Byłam strasznie nieszczęśliwa.
- Długo?
- Tydzień.
- To niedługo.
- Cała wieczność, jeśli się jest naprawdę nieszczęśliwym. Każda cząstka mojej istoty tak była nieszczęśliwa, że kiedy tydzień minął, wszystko się wyczerpało. Moje włosy były nieszczęśliwe, skóra, łóżko, nawet suknie. Nieszczęście wypełniło mnie tak całkowicie, że nic poza nim nie istniało. A kiedy nic już nie istnieje, nieszczęście przestaje być nieszczęściem, bo nie ma go z czym porównać. I wtedy następuje kompletne wyczerpanie.
*I wtedy to mija. Powoli zaczyna się żyć na nowo.* //net.
|
|
 |
|
-a jak nazywa się stan, gdy nawet słoik nutelli nie cieszy? -dieta /moje, stare.
|
|
 |
|
Już mnie nie kochasz? - Oczywiście, że cię kocham, głupi sukinsynu. Ale nie jestem w tobie zakochana. - Kochasz mnie, ale nie jesteś we mnie zakochana? Co to ma znaczyć? - Miłość jest tym, co zostaje, gdy mija zakochanie, rozumiesz? Kiedy niepokoisz się o kogoś i masz nadzieję, że jest szczęśliwy, ale nie żywisz już co do niego złudzeń. Być może ten rodzaj miłości nie jest podniecający i namiętny, nie ma w nim tych wszystkich rzeczy, na których ci tak zależy. Ale w ostatecznym rozrachunku to jedyny rodzaj miłości, który się naprawdę liczy. // net.
|
|
 |
|
co mi po Tobie, skoro nie jesteś już tym, którego kiedyś kochałam?
|
|
 |
|
szczerze mówiąc to czasami mam ochotę się po prostu najebać.
|
|
 |
|
niby nic, a i tak na siebie zerkamy.
|
|
 |
|
nie powiem już Ci nigdy mamo kocham Cie .. nie powiem przepraszam za wszystko . nie siądę już z Tobą i nie będę plotkowała jak kiedyś. nigdy nie będzie tak samo bo juz na zawsze odeszłaś z tego świata .
|
|
 |
|
Dlaczego zabrałeś kobietę która dala mi życie , śmiała się i cierpiała ze mną odeszła na zawsze. odeszła gdzieś gdzie świat jest inny , gdzie nie będzie czuła bólu będzie szczęśliwa. Dlaczego każesz mi tak cierpieć ? dlaczego nie pokazałeś jej tej dobrej drogi ? dlaczego nie zdążyłam Cie zobaczyć ? dlaczego nagle cały świat wywrócił mis ie do góry nogami ? dlaczego ? kurwa dlaczego ?!
|
|
 |
|
nie wiedziałam że to będzie aż tak bolało.. mamusiu dlaczego mnie zostawiłaś ? ...
|
|
 |
|
Widziałem jak stali i płakali świat się zawalił dla nich
Ona lat szesnaście może on nie dużo starszy
Boże kolejny pogrzeb oj nie dobrze
Zostali sami już bez mamy, z nowymi problemami
On przytula ją do siebie, ona łapiąc się za głowę krzyczy przez łzy : Dlaczego ?
Nad matki grobem gęsto spod powiek leją się łzy znów smutkiem owiane
Myśli te same, niechcianą noc wymusił zmianę
Kolejny ranek do końca bliżej jest niż blisko
|
|
|
|