 |
|
szczęście to tylko chwila,która skrapla się i spływa po policzku.
|
|
 |
|
[cz2]zazdrosna ale przy tym taka dumna,no jedyna w swoim rodzaju,naprawdę,podsumował krótko
-Dobrze powiedz kim była dla Ciebie. Była... Była moim sercem,zawładnęła nim całym,straciłem ją z własnej woli chcąc ją chronić..-Przed kim ?-Przede mną samym,ona była młoda..delikatna jak motylek niczego tak naprawdę nieświadoma,a ja byłem draniem,wiedziałem że ją skrzywdzę,oczywiście nie było to łatwe,schodziliśmy i rozchodziliśmy się po kilkanaście razy,aż w końcu,ona chyba odpuściła,bo potem nie szukała nawet kontaktu ze mną.-To teraz posłuchaj,ona nie zapomniała,kochała płakała,wyła nocami z bólu który rozrywał ją od środka,tęskniła,czytała rozmowy,po jakimś czasie dopiero zaleczyła ten ból,ale nigdy już nie była taka perfekcyjna za Nim Cię poznała,rany na ciele nadal są widoczne,a na duszy ciągle da się je odczuć w niektórych sytuacjach,gdy ktoś mówi o miłości zatykam uszy wiesz?Po prostu nie chcę słuchać,wiem doskonale jak to się skończy,tak to ja,minęło dziesięć lat,a ja nadal pamiętam
|
|
 |
|
twój uśmiech niewarty mojego spojrzenia.
|
|
 |
|
[cz1.]Podeszła kiedyś do niego dziewczyna,szczupła,z długimi ciemnymi włosami które pod słońcem nabierały miedzianego odcieniu,na pierwszy rzut oka pewna siebie,ale gdy spojrzało się w jej oczy dało się zauważyć że za nim osiągnęła to co teraz ma, życie skopało jej tyłek,a ona nadal za kimś tęskni.Stanęła przed nim i powiedziała -powiedz mi,kochałeś kogoś kiedyś tak szczerze? Chłopak zasatanowił się chwilę jakby chciał spojrzeć w przeszłość i odpowiedział -Tak - A więc dobrze,powiedz mi teraz jaka ona była i co tak naprawdę do niej czułeś . -Jej ciało zawsze pachniało kokosem a długie ciemne włosy morelami,pięknie się uśmiechała a przerwa między zębami nadawała temu jeszcze więcej uroku,jej figurę można było równać z figurą modelki,z wyglądu..po prostu ideał,charakter miała skomplikowany,była nieśmiała,nie ufała ludziom,tak naprawdę nikt nie znał jej naprawdę,miała mnóstwo kompleksów,nie wierzyła w siebie i sama nawet nie zauważała kiedy faceci padali u jej stóp,była zazdrosna
|
|
 |
|
Znowu sytuacja się powtarza,niby to nic takiego,bo to dopiero początek,przecież jeszcze nie zdążyłam się przyzwyczaić,ale jednak gdzieś w środku czuję takie nie miłe uczucie,jednak nie mam siły walczyć,nawet płakać nie mam siły,po prostu żyję,wstaję,jem,uczę się,nawet spotykam ze znajomymi ba..śmiać też się potrafię..Nikt by nic nie zauważył,po za tym że jak opętana gapie się w ekran telefonu,co chwilę sprawdzam czy aby nie wysłałeś wiadomości,czy aby znowu nie jestem Twoją słodką masochistką z uśmiechem który tak uwielbiasz.
|
|
 |
|
I wiesz o mnie wszystko
Mówisz, że nie potrafisz beze mnie żyć
|
|
 |
|
Czuję się dobrze tylko, kiedy ty nie czujesz się źle
Nie chcę odlecieć jeśli ty ciągle jesteś na ziemi
Tak jest ze wszystkim co robię
Przez połowę czasu doprowadzasz mnie do szaleństwa
Podczas drugiej połowy próbuję
Dać ci znać, że to co czuję, jest prawdziwe
I kiedy jestem z tobą, jestem jedynie sobą
|
|
 |
|
Znam twoje ulubione piosenki, opowiadasz mi o swoich marzeniach
Sądzę, że wiem, do kogo pasujesz, sądzę, że pasujesz do mnie
|
|
 |
|
Lecz ona nosi krótkie spódniczki, a ja t-shirty
Ona jest kapitanem cheerleaderek, a ja siedzę na trybunach
Marząc o dniu, gdy się obudzisz i odkryjesz
Że to, czego szukasz, było tu przez cały czas
|
|
 |
|
Ona nie rozumie twojego poczucia humoru tak jak ja
|
|
|
|