 |
|
Każdy kogoś kocha, widać to po oczach. [diox]
|
|
 |
|
Nikt nie zniszczy ich związku bo przecież miłość sama ich wybrała. [19995]
|
|
 |
|
co jest gorsze ? dostać sms'a : 'koniec z nami' czy dostać tego, a po chwili drugiego : 'to nie do Ciebie' ?
|
|
 |
|
Pseudoznicze. Jak umrę i ktoś wrzuci moje zdjęcie na nk z tym [*] w rogu, albo ustawi w opisie na gg, zamiast przyjść na cmentarz, pomodlić się, to niech wie, że będę go straszyć.
|
|
 |
|
dorośnij, albo się zamknij. Twój wybór.
|
|
 |
|
dorośnij, albo się zamknij. Twój wybór.
|
|
 |
|
zmień taktykę, rozjebana szmato.
|
|
 |
|
2. 'lepiej stąd idź. nie mam ochoty na kolejną aferę, z resztą nie sądzę żeby Tobie też było to potrzebne' oznajmiłam i ruszyłam w stronę ubrań. 'nie mogę uwierzyć że to zniszczyliśmy. trzymaj się mała' wyszedł cicho przymykając drzwi. setki myśli i cholerne poczucie winy nie dawało mi spokoju. spazmatyczny płacz wcale nie dawał ukojenia a wnętrze rozpadło się niczym rozbite szkło. wszystkie uczucia które do tej pory miałam w sobie wydostały się. czułam ból , ogromny ból który jeszcze nie raz da o sobie znać. kolejny raz nie dałam rady./ kochajnoo
|
|
 |
|
1. tego dnia miałam trening. jak w każdy piątek wpadłam na chwilę do domu i ruszyłam na halę. szybka rozgrzewka, wygłupy i gra. było dobrze, humor dopisywał mi jak nigdy dopóki nie zobaczyłam go w drzwiach. po chwili stał już w objęciach wysokiej brunetki. 'nie przejmuj się' usłyszałam od znajomej po czym posłałam jej mechaniczny uśmiech. ciągłe upadki i gra przestała mieć sens. po ostatnim potknięciu rzuciłam ochraniacze i ruszyłam w stronę szatni. weszłam do ciemnego pomieszczenia i trzasnęłam drzwiami. 'cholera' wymamrotałam i położyłam na środku. 'szczęście nie dopisuje?' szybkim ruchem podniosłam się. nie zapalałam światła. dokładnie znałam ten głos. 'jak widać' rzuciłam i ruszyłam w stronę ubrań. 'nie można grzeczniej?' powiedział.
|
|
 |
|
obrażaj się o byle gówno, narzekaj, że jest chujowo. grincher
|
|
 |
|
co byś poczuł gdybyś dowiedział się, że nie żyję? grincher
|
|
 |
|
nie powiem 'wróć' i to Cię najbardziej boli. / kochajnoo
|
|
|
|