 |
|
Wiesz zastanawiał się ostatnio nad sensem życia. Od pewnego czasu jestem sama, nie mam osoby, do której mogłabym się zwrócić w razie potrzeby. Moja matka mnie ignoruje, ojciec nie żyje, brat pojechał ze swoją żoną na drugi koniec kraju. Ludzie, których znam mnie wykorzystują i ranią. Wcześniej chowałam się w ramionach taty, które były przyjemne jak łóżko po wyczerpującym dniu, teraz gdy chowam się w cudzych ramionach są one dla mnie jak nóż na gardle. Kochałam tatę, zawsze mnie wspierał, obiecał, że będzie przy mnie, ale odszedł. Teraz jest mi tak trudno, wiesz ?
-Nooo... Dasz spisać chemię ?
|
|
 |
|
Coraz częściej o Tobie myślę.. Znów wszystko powraca, na nowo.. Wszystkie chwile spędzone razem z Tobą, Wszystkie uczucia. Jednym słowem.. cały Ty...
|
|
 |
|
Nie zapomniałam do dziś. Początkowo nie chciałam tej pamięci, nienawidziłam jej, chciałam ją zniszczyć, zabić, pogrzebać, z czasem jednak przyzwyczaiłam się do niej, a ostatecznie chyba nawet pokochałam. Ale to wcale nie znaczy, że przestała boleć. Najbardziej boli przed drobiazgi: gdy dobiegają mnie dźwięki piosenki, którą razem słuchaliśmy, gdy ktoś wymieni tytuł filmu, o którym rozmawialiśmy, gdy poczuję zapach perfum, których używał, gdy gdzieś usłyszę jego imię, wciąż tak bliskie i ukochane..
|
|
 |
|
Chciałabym, żeby znowu był kwiecień tamtego roku. Twoja bluzka tak cudownie pachniała, a Twoje usta były takie słodkie. Tego dnia czułam, że przez chwilę mam wszystko czego potrzebuję, czułam, że jestem cholernie szczęśliwa, mimo że wiedziałam, że za chwilę Cię stracę. o ile można stracić kogoś, kogo nigdy się nie miało.
|
|
 |
|
Niesamowite jak wielkie może być serce mężczyzny, w którym mieści się kilka dziewczyn a on nie może się zdecydować.. Uwierz w końcu taki ktoś będzie sam i zatęskni za tymi których tak bardzo zranił!
|
|
 |
|
Siedząc w ciszy czterech ścian, próbuje ogarnąć myśli, które w sobie mam. Świat staje się coraz bardziej straszniejszy, coraz więcej śmierci, a przyrost mniejszy. Bóg zabiera ludzi, którzy są nam bliscy i zostają tylko Ci źli wszyscy. Z miłości szydzą Ci, którzy nic o niej nie wiedzą, wydusza coś z siebie, czasem "KOCHAM CIĘ" powiedzą lecz nie rozumieją jak bardzo ranią wypowiadając słowa, których znaczenia nie znają. To wszystko jest do bani, bo my dajemy wszystkim z siebie wszystko, a na końcu zostajemy sami.
|
|
 |
|
Chcę Ci powiedzieć, że wciąż Cię kocham. Że nadal niespokojnie biję mi serce, bo nie ma Cię przy mnie. Że wciąż, Twoje życie jest ważniejsze od mojego. Że tak przeraźliwie tęsknie za Twoim dotykiem. Zasypiam wpatrując się w pusty pokój. Wstaję tylko po to, by wieczorem znowu zatopić się we wspomnieniach. Chcę Ci powiedzieć, że każda życiowa funkcja traci jakikolwiek sens, gdy Cię tutaj nie ma. Słońce traci swój blask, a niebo błękitny odcień Twoich oczu. Proszę Cię, daj jakiś znak, bo wszystko tutaj co moje, umiera bez Ciebie.
|
|
 |
|
niby wygadana, samodzielna,pewna siebie, niedostepna, ale to wszystko na pokaz, kamuflaż. Tak naprawde to tyko mala bezbronna istota, ktora w glebi serca pragnie, by ktos choc raz ja tak naprawde pokochal..
|
|
 |
|
Powtarzał jej tylko Ciebie kocham. Jesteś tą jedyną tylko ty się liczysz, a ona głupia mu wierzyła. Zrobiła by dla niego wszystko a on ją okłamywał. Ona siedziała w domu niczego nieświadoma i pisała historie. Były piękne opowiadały o niej i o nim. Czy ktoś by w ogóle pomyślał, że ona kiedyś będzie aż tak szczęśliwa? Pewnie nie inna sama tak nie myślała. Przyszedł dzień gdy całe szczęście prysło. Jego kumpel poprosił ja o spotkanie zgodziła się. Gdy wróciła do domu zapłakana od razu wbiegła do swojego pokoju wzięła zeszyt pocięła go i wszystkie kawałki wyrzuciła przez oko. Nie chciała słyszeć jego tłumaczeń ale nadal go kochała. Przyjechał do niej nie chciała go słuchać ale w końcu porozmawiali. Przepraszał ją a inna wzięła szklana butelkę, rozbiła ją i odłamek szkła wbiła sobie w rękę. Jedyne co zdążyła powiedzieć to KOCHAM. Chłopak zadzwonił po karetkę było już za późno. Czy kiedyś sobie to wybaczy? Pewnie nie. Teraz codziennie przychodzi na jej grób. Płacze i przeprasza tyle, że nic
|
|
 |
|
Miałam nadzieję, że tym razem wyjdzie . Że będzie inaczej, bo przecież też przeszedłeś trochę z dziewczynami, też wiedziałeś jaki to ból, gdy ukochana osoba Cię zdradza . Myślałam, że jesteś na tyle dojrzały, że nie odczuje tego samego bólu co z innymi, ale jak zwykle sie myliłam, jak zwykle nie wyszlo tak jakbym chciała. Poraz kolejny zawiodłam sie na chłopaku. Już nigdy nie zaznam prawdziwej miłości, juz nigdy nie będę miała nikogo tak mi bliskiego jak Ty .
|
|
 |
|
Ona kochała go, jak tylko mogła. Był jej jedyną, wielką miłością. Lecz kiedy zadzwoniła do niego, odebrała inna "ona" która stwierdziła, że jest jego jedynym całym światem. Złamało jej to serce. Ale czekać się opłacało. Dwa lata później poznała mężczyznę, przy którym czuje się bezpieczna, który kocha ją bezgranicznie. To miłość do końca życia, na pewno. | me.
|
|
 |
|
Nie bój się strachu, czasami w każdym coś pęka.
|
|
|
|