głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika tramplesimagination

zostałam tu dla Ciebie. porzuciłam opcję wyjazdu z przyjaciółką  bo myśl  że mogłabym Cię nie widzieć kolejny tydzień była dla mnie zbyt bolesna. zmieniłam wszystkie swoje plany i podporządkowałam je pod Twoją osobę. to nic dla Ciebie nie znaczy? naprawdę?

cynamoon dodano: 12 lipca 2013

zostałam tu dla Ciebie. porzuciłam opcję wyjazdu z przyjaciółką, bo myśl, że mogłabym Cię nie widzieć kolejny tydzień była dla mnie zbyt bolesna. zmieniłam wszystkie swoje plany i podporządkowałam je pod Twoją osobę. to nic dla Ciebie nie znaczy? naprawdę?

jakie słowo perfekcyjnie opisze aktualną sytuację? jakie słowo nada idealny sens temu co mi zrobiłeś? hm.. wystawienie do wiatru? zwyczajne olanie mojej osoby? tak  to chyba dobre stwierdzenia. spodziewałabym się tego po każdym  tylko nie po Tobie. tyle już razu ktoś był ważniejszy ode mnie  tyle już razy ktoś zajmował moje miejsce  ale z Tobą? z Tobą myślałam  że będzie inaczej. że będę dla Ciebie numerem jeden  że stanę się najistotniejsza. a tutaj proszę  po tak długim okresie Twojej nieobecności  po tak męczących katorgach  zwyczajnie wystawiasz mnie dla kumpli. kumpli  których masz na co dzień  których może zobaczyć w dowolnej minucie dnia. nigdy nie chciałam tego powiedzieć  ale tak  zawiodłeś mnie. i w sumie wiesz? to już któryś raz z kolei.

cynamoon dodano: 12 lipca 2013

jakie słowo perfekcyjnie opisze aktualną sytuację? jakie słowo nada idealny sens temu co mi zrobiłeś? hm.. wystawienie do wiatru? zwyczajne olanie mojej osoby? tak, to chyba dobre stwierdzenia. spodziewałabym się tego po każdym, tylko nie po Tobie. tyle już razu ktoś był ważniejszy ode mnie, tyle już razy ktoś zajmował moje miejsce, ale z Tobą? z Tobą myślałam, że będzie inaczej. że będę dla Ciebie numerem jeden, że stanę się najistotniejsza. a tutaj proszę, po tak długim okresie Twojej nieobecności, po tak męczących katorgach, zwyczajnie wystawiasz mnie dla kumpli. kumpli, których masz na co dzień, których może zobaczyć w dowolnej minucie dnia. nigdy nie chciałam tego powiedzieć, ale tak, zawiodłeś mnie. i w sumie wiesz? to już któryś raz z kolei.

przymierzałam następna z kolei sukienkę  znudzona i zmęczona żmudną czynnością. zauważając  że znowu rozmiar się nie zgadza poleciłam przyjaciółce  by zapytała o mniejszą wersję  gdy czyjaś ręka pojawiła się nagle zza kurtyny  trzymając na wieszaku białą koszulę. zaśmiałam się myśląc  że to pewnie kumpel w końcu nas odszukał. przecież dzień wcześniej mówiliśmy sobie  ze może się spotkamy. odsłaniając zasłonę nie wiedziałam jeszcze co na mnie czeka. nie wierząc własnym oczom pisnęłam uradowana  widząc  że to nie kumpel droczył się ze mną  tylko On  mój skarb  moje szczęście. rzucając mu się w ramiona nadal nie docierało do mnie  że on tu jest  ze już wrócił  że trzyma mnie w ramionach i nie puszcza. nie mogłam przestać się śmiać  myślałam  ze zaraz rozpłaczę się tutaj  w przebieralni  bo cały mój świat znowu nabrał sensu. odrywając się od jego ciała  spojrzałam na tak dobrze znaną twarz  tak dobrze znane oczy i dotarła do mnie prawda. całkowicie zatraciłam się w tej miłości.

cynamoon dodano: 12 lipca 2013

przymierzałam następna z kolei sukienkę, znudzona i zmęczona żmudną czynnością. zauważając, że znowu rozmiar się nie zgadza poleciłam przyjaciółce, by zapytała o mniejszą wersję, gdy czyjaś ręka pojawiła się nagle zza kurtyny, trzymając na wieszaku białą koszulę. zaśmiałam się myśląc, że to pewnie kumpel w końcu nas odszukał. przecież dzień wcześniej mówiliśmy sobie, ze może się spotkamy. odsłaniając zasłonę nie wiedziałam jeszcze co na mnie czeka. nie wierząc własnym oczom pisnęłam uradowana, widząc, że to nie kumpel droczył się ze mną, tylko On, mój skarb, moje szczęście. rzucając mu się w ramiona nadal nie docierało do mnie, że on tu jest, ze już wrócił, że trzyma mnie w ramionach i nie puszcza. nie mogłam przestać się śmiać, myślałam, ze zaraz rozpłaczę się tutaj, w przebieralni, bo cały mój świat znowu nabrał sensu. odrywając się od jego ciała, spojrzałam na tak dobrze znaną twarz, tak dobrze znane oczy i dotarła do mnie prawda. całkowicie zatraciłam się w tej miłości.

Kłamałeś. Całe życie mnie kłamałeś odkąd się poznaliśmy  a ja cały czas Ci wierzyłam. Chciałam wierzyć w Twoje słowa  a Ty perfidnie to wykorzystywałeś. Nie brałeś pod uwagę tego  że ktoś przez Twoją zabawę może płacić naprawdę wysoką cenę  że może ktoś stracić za za to zdrowie  a może i życie. Po co miałbyś się tym przejmować  myśleć o takich rzeczach. Dla Ciebie to nic szczególnego. Ludzie są dla Ciebie nikim. Płaciłam za błędną znajomość z Tobą bardzo wiele. Co noc łzy ciekły po mojej twarzy. Czułam ogromny ból  ataki serca  nad którymi nie byłam w stanie panować. Często nerwy skręcały mnie tak z bólu  że lądowałam u lekarzy z różnymi podejrzeniami. Lecz Ty  no co Ty mogłeś zrobić? Chyba się świetnie bawić. Sprawiało Ci to przyjemność  że masz nad kimś władzę  że nie pokażesz swojego prawdziwego oblicza. Bo przecież całe życie chciałeś być anonimowy. Nie chciałeś  abym Cię znała  abym Cię kiedyś mogła bliżej poznać. Oszukiwałeś mnie  nie istniałeś.

remember_ dodano: 12 lipca 2013

Kłamałeś. Całe życie mnie kłamałeś odkąd się poznaliśmy, a ja cały czas Ci wierzyłam. Chciałam wierzyć w Twoje słowa, a Ty perfidnie to wykorzystywałeś. Nie brałeś pod uwagę tego, że ktoś przez Twoją zabawę może płacić naprawdę wysoką cenę, że może ktoś stracić za za to zdrowie, a może i życie. Po co miałbyś się tym przejmować, myśleć o takich rzeczach. Dla Ciebie to nic szczególnego. Ludzie są dla Ciebie nikim. Płaciłam za błędną znajomość z Tobą bardzo wiele. Co noc łzy ciekły po mojej twarzy. Czułam ogromny ból, ataki serca, nad którymi nie byłam w stanie panować. Często nerwy skręcały mnie tak z bólu, że lądowałam u lekarzy z różnymi podejrzeniami. Lecz Ty, no co Ty mogłeś zrobić? Chyba się świetnie bawić. Sprawiało Ci to przyjemność, że masz nad kimś władzę, że nie pokażesz swojego prawdziwego oblicza. Bo przecież całe życie chciałeś być anonimowy. Nie chciałeś, abym Cię znała, abym Cię kiedyś mogła bliżej poznać. Oszukiwałeś mnie, nie istniałeś.

Wyciągam z dna szafy zakurzony pamiętnik i otwieram na ostatniej stronie  gdzie dodałam wpis kilka miesięcy temu. Czytam go i analizuję. Próbuję zrozumieć samą siebie  swoje postępowanie z tamtego czasu  swoją zawziętość  uczucia  które mną zawładnęły i chcę właśnie dojść do tego  ile przez ten czas się w moim życiu zmieniło. Nie rozumiem już nic. Siedzę oparta o chłodną ścianę i nie jestem w stanie zapanować nad swoim umysłem. Ciało staje się bezwładne  łzy żadne nie chcą spływać po moich policzkach. Jedynie serce zaczyna wariować i odmawia posłuszeństwa. Zaczyna szaleć. Zachowuje się  jak opętane. Czuję  jak przed oczami pojawiają się jakieś sceny z przeszłości. Coś do mnie powraca. Czuję to i nie jestem w stanie nad tym zapanować. Kręci mi się w głowie i upadam. Leżę już na dywanie  a obok mnie pamiętnik. Wzrok skupiam wyłącznie na bladym suficie i nie walczę już z niczym. Oddaję się w pełni chaosowi  który mną zawładnął.

remember_ dodano: 12 lipca 2013

Wyciągam z dna szafy zakurzony pamiętnik i otwieram na ostatniej stronie, gdzie dodałam wpis kilka miesięcy temu. Czytam go i analizuję. Próbuję zrozumieć samą siebie, swoje postępowanie z tamtego czasu, swoją zawziętość, uczucia, które mną zawładnęły i chcę właśnie dojść do tego, ile przez ten czas się w moim życiu zmieniło. Nie rozumiem już nic. Siedzę oparta o chłodną ścianę i nie jestem w stanie zapanować nad swoim umysłem. Ciało staje się bezwładne, łzy żadne nie chcą spływać po moich policzkach. Jedynie serce zaczyna wariować i odmawia posłuszeństwa. Zaczyna szaleć. Zachowuje się, jak opętane. Czuję, jak przed oczami pojawiają się jakieś sceny z przeszłości. Coś do mnie powraca. Czuję to i nie jestem w stanie nad tym zapanować. Kręci mi się w głowie i upadam. Leżę już na dywanie, a obok mnie pamiętnik. Wzrok skupiam wyłącznie na bladym suficie i nie walczę już z niczym. Oddaję się w pełni chaosowi, który mną zawładnął.

Może i płacę dość dużo za znajomość z Tobą  ale wiesz ja się tym nie przejmuję. Mam odwagę by się przeciwstawić temu  ale po co? Przecież lubię  a wręcz uwielbiam ból. Dla mnie to nie jest nic niezwykłego  to już nawet nie boli. Stałam się tak obojętna na Ciebie  że Twoje słowa wcale sensu dla mnie nie mają żadnego. Odpuściłam sobie już pewien czas temu znajomość z Tobą i właśnie dziś się z tego cieszę. Cieszę się z tego  że nie muszę już Ciebie widzieć  że nie muszę słyszeć Twojego głosu  od którego może byłam kiedyś uzależniona. Dziś jestem silniejsza  o wiele silniejsza. Nie boję się tego co będzie  nie boję się żadnych konsekwencji  które wynikną z mojego postępowania. Nie boję się odnowionych kontaktów z ludźmi  których nie tolerowałeś  a wręcz przeciwnie. Ja chcę nawet w to brnąć i czuć ten dreszczyk emocji. Bo Ty nie istniejesz. I nie mam czego się bać. Jesteś zmyślony  jesteś kimś fikcyjnym dla mnie  dla mojego serca. Jesteś kimś kto dla mnie umarł wiele lat temu.

remember_ dodano: 12 lipca 2013

Może i płacę dość dużo za znajomość z Tobą, ale wiesz ja się tym nie przejmuję. Mam odwagę by się przeciwstawić temu, ale po co? Przecież lubię, a wręcz uwielbiam ból. Dla mnie to nie jest nic niezwykłego, to już nawet nie boli. Stałam się tak obojętna na Ciebie, że Twoje słowa wcale sensu dla mnie nie mają żadnego. Odpuściłam sobie już pewien czas temu znajomość z Tobą i właśnie dziś się z tego cieszę. Cieszę się z tego, że nie muszę już Ciebie widzieć, że nie muszę słyszeć Twojego głosu, od którego może byłam kiedyś uzależniona. Dziś jestem silniejsza, o wiele silniejsza. Nie boję się tego co będzie, nie boję się żadnych konsekwencji, które wynikną z mojego postępowania. Nie boję się odnowionych kontaktów z ludźmi, których nie tolerowałeś, a wręcz przeciwnie. Ja chcę nawet w to brnąć i czuć ten dreszczyk emocji. Bo Ty nie istniejesz. I nie mam czego się bać. Jesteś zmyślony, jesteś kimś fikcyjnym dla mnie, dla mojego serca. Jesteś kimś kto dla mnie umarł wiele lat temu.

Przeszłość można ukryć  można ją zatuszować  zasłonić  żeby nic nie było widać   ale zawsze pozostanie świadomość tego  co jest pod spodem.   Jodi Picoult

yezoo dodano: 12 lipca 2013

Przeszłość można ukryć, można ją zatuszować, zasłonić, żeby nic nie było widać - ale zawsze pozostanie świadomość tego, co jest pod spodem. | Jodi Picoult

dobrze jest mieć taką osobę  z którą każda chwila jest czymś wyjątkowym  która nadaje ponuremu dniu odrobinę słońca. przyjaciele  te słowo tak wiele dla mnie znaczy. bez nich nie przeżyłabym dnia  bez nich nie podniosłabym się z upadku  bez nich każda minuta na tym świecie stałaby się katorgą. to coś cudownego  gdy w sercu mam tę pewność  że są blisko  że mogę im zaufać  że staną w mojej obronie. spotkania są czymś naturalnym  są jak wdychany tlen. bez nich duszę się  nie umiem złapać jednego  głębokiego wdechu. przypominają mi anioły  które krążą wokół mnie  strzegąc i pilnując. gdy płaczę  otulają mnie swoimi skrzydłami  gdy się śmieję  wznoszą mnie wysoko  tuż do bram szczęścia. nie idą za mną  nie idą przede mną  ale idą obok  pewnie i wytrwale. i za to im dziękuję. dziękuję z całego serca  w którym ukryłam ogromne pokłady miłości  właśnie do nich. bez nich nic bym nie osiągnęła  bez nich bym poległa.

cynamoon dodano: 12 lipca 2013

dobrze jest mieć taką osobę, z którą każda chwila jest czymś wyjątkowym, która nadaje ponuremu dniu odrobinę słońca. przyjaciele, te słowo tak wiele dla mnie znaczy. bez nich nie przeżyłabym dnia, bez nich nie podniosłabym się z upadku, bez nich każda minuta na tym świecie stałaby się katorgą. to coś cudownego, gdy w sercu mam tę pewność, że są blisko, że mogę im zaufać, że staną w mojej obronie. spotkania są czymś naturalnym, są jak wdychany tlen. bez nich duszę się, nie umiem złapać jednego, głębokiego wdechu. przypominają mi anioły, które krążą wokół mnie, strzegąc i pilnując. gdy płaczę, otulają mnie swoimi skrzydłami, gdy się śmieję, wznoszą mnie wysoko, tuż do bram szczęścia. nie idą za mną, nie idą przede mną, ale idą obok, pewnie i wytrwale. i za to im dziękuję. dziękuję z całego serca, w którym ukryłam ogromne pokłady miłości, właśnie do nich. bez nich nic bym nie osiągnęła, bez nich bym poległa.

dawno się nie widziałyśmy. chodź  usiądź obok mnie  zajęłam Ci miejsce. daj rękę  chcę poczuć Twoją obecność  chcę poczuć  że jesteś tutaj  całkiem obok. nie trzymaj mnie dłużej w niepewności  opowiadaj. przecież nie zjawiłaś się bez powodu  przecież zawsze uciekałaś nie dając mi się Tobą nacieszyć. oh  nawet nie wyobrażasz sobie ile radości sprawiła mi Twoja wizyta. widzisz? znowu się uśmiecham  a uśmiech dociera nawet do moich zielonych oczu. znowu się śmieję nie czując tego nieznośnego ukłucia  gdzieś wewnątrz mnie. znowu mogę odetchnąć pełną piersią. tak  to właśnie Ty tak na mnie działasz  Ty napędzasz mnie do życia. w moim sercu panuje taki bałagan  przyszłaś go posprzątać? czas najwyższy  kochanieńka. tyle czasu Cię nie było  stęskniłam się. słyszę tak dobrze znaną mi melodię. to zdrowe  miarowe bicie mego serca. naprawiłaś je. tylko proszę  obiecaj  że teraz zagościsz w nim na dłużej  dobrze? że nie odejdziesz niespodziewanie? proszę Cię  pozwól mi się Tobą nacieszyć.

cynamoon dodano: 12 lipca 2013

dawno się nie widziałyśmy. chodź, usiądź obok mnie, zajęłam Ci miejsce. daj rękę, chcę poczuć Twoją obecność, chcę poczuć, że jesteś tutaj, całkiem obok. nie trzymaj mnie dłużej w niepewności, opowiadaj. przecież nie zjawiłaś się bez powodu, przecież zawsze uciekałaś nie dając mi się Tobą nacieszyć. oh, nawet nie wyobrażasz sobie ile radości sprawiła mi Twoja wizyta. widzisz? znowu się uśmiecham, a uśmiech dociera nawet do moich zielonych oczu. znowu się śmieję nie czując tego nieznośnego ukłucia, gdzieś wewnątrz mnie. znowu mogę odetchnąć pełną piersią. tak, to właśnie Ty tak na mnie działasz, Ty napędzasz mnie do życia. w moim sercu panuje taki bałagan, przyszłaś go posprzątać? czas najwyższy, kochanieńka. tyle czasu Cię nie było, stęskniłam się. słyszę tak dobrze znaną mi melodię. to zdrowe, miarowe bicie mego serca. naprawiłaś je. tylko proszę, obiecaj, że teraz zagościsz w nim na dłużej, dobrze? że nie odejdziesz niespodziewanie? proszę Cię, pozwól mi się Tobą nacieszyć.

mam wrażenie jakbym stała w miejscu  jakby moje stopy wrosły w ziemię  a wszystko dookoła po prostu wirowało. mam wrażenie  że wszyscy ruszają do przodu  a ja nie mogę  stoję w wciąż na starcie i choćbym nie wiem jak chciała  nie umiem zrobić choćby jednego kroku. krzyczę. krzyczę wniebogłosy prosząc o pomoc  ale nie słyszę żadnej odpowiedzi. stoję sama  tylko ja jedna. boję się samotności  boję się pustki  proszę  niech ktoś się nade mną zlituję. umrę  mnie nie można zostawiać samej. potrzebuję opieki  potrzebuje czyichś ramion  czyjeś obecności. zostałam stworzona  by opiekować się mną  by dbać o mnie  bo sama nie wiem jak żyć. ponownie próbuję wyrwać się z tej pułapki  próbuję drgnąć chociażby o milimetr  ale to na nic  to na marne. zrezygnowana zalewam się płaczem  a łzy spływające po moich policzkach rysują ścieżkę bólowi  który zostawia ślad na mojej duszy. zostałam sama  sama jak palec. a tego najbardziej się obawiałam  tego najbardziej chciałam uniknąć.

cynamoon dodano: 11 lipca 2013

mam wrażenie jakbym stała w miejscu, jakby moje stopy wrosły w ziemię, a wszystko dookoła po prostu wirowało. mam wrażenie, że wszyscy ruszają do przodu, a ja nie mogę, stoję w wciąż na starcie i choćbym nie wiem jak chciała, nie umiem zrobić choćby jednego kroku. krzyczę. krzyczę wniebogłosy prosząc o pomoc, ale nie słyszę żadnej odpowiedzi. stoję sama, tylko ja jedna. boję się samotności, boję się pustki, proszę, niech ktoś się nade mną zlituję. umrę, mnie nie można zostawiać samej. potrzebuję opieki, potrzebuje czyichś ramion, czyjeś obecności. zostałam stworzona, by opiekować się mną, by dbać o mnie, bo sama nie wiem jak żyć. ponownie próbuję wyrwać się z tej pułapki, próbuję drgnąć chociażby o milimetr, ale to na nic, to na marne. zrezygnowana zalewam się płaczem, a łzy spływające po moich policzkach rysują ścieżkę bólowi, który zostawia ślad na mojej duszy. zostałam sama, sama jak palec. a tego najbardziej się obawiałam, tego najbardziej chciałam uniknąć.

Znów coś zburzyło obojętność  która miała chronić przed złem.

remember_ dodano: 11 lipca 2013

Znów coś zburzyło obojętność, która miała chronić przed złem.

Były dni kiedy nie miałam sił wstać z łóżka  kiedy nie potrafiłam odezwać się do kogokolwiek. Były chwile kiedy miałam wyłączony telefon  aby odciąć się od świata  kiedy słuchałam cały dzień naszej piosenki przywołując wszystkie najpiękniejsze wspomnienia. Zdarzały się chwile kiedy z tęsknoty wariowałam. Były noce  które całe przepłakałam. Był ogromny ból i żal. Przeszłam przez ten najgorszy i najtrudniejszy etap  kiedy nie było we mnie życia. Teraz powoli wszystko się zmienia  bo z pozoru żyję normalnie. Ludzie myślą  że się wyleczyłam  ale tak naprawdę w środku jeszcze czasem pęka serce.    napisana

napisana dodano: 11 lipca 2013

Były dni kiedy nie miałam sił wstać z łóżka, kiedy nie potrafiłam odezwać się do kogokolwiek. Były chwile kiedy miałam wyłączony telefon, aby odciąć się od świata, kiedy słuchałam cały dzień naszej piosenki przywołując wszystkie najpiękniejsze wspomnienia. Zdarzały się chwile kiedy z tęsknoty wariowałam. Były noce, które całe przepłakałam. Był ogromny ból i żal. Przeszłam przez ten najgorszy i najtrudniejszy etap, kiedy nie było we mnie życia. Teraz powoli wszystko się zmienia, bo z pozoru żyję normalnie. Ludzie myślą, że się wyleczyłam, ale tak naprawdę w środku jeszcze czasem pęka serce. / napisana

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć