 |
|
Proszę mi odpowiedzieć: jakim jest pani typem kobiety? Zimna, nieśmiała, umiarkowana, zabawowa, rozpustna? Chcę wiedzieć, czy mam nalegać czy nie, czy rzucić się na panią — na co mam wielką ochotę — czy raczej zachować dystans. Słowem, jakim jest pani typem kobiety, znaczy: Czy jest pani gotowa iść do łóżka już pierwszego wieczoru?
|
|
 |
|
Nie przechodź obojętnie obok pokusy: może się już nigdy nie pojawić
|
|
 |
|
Musiałam dorosnąć zbyt szybko.
|
|
 |
|
Zastąpiłeś mi na pewną chwilę tatę, byłeś dumny ze mnie, wspierałeś mnie gdy tylko Cię potrzebowałam. Jedno mnie zastanawia dlaczego byłeś tak krótko ? Dlaczego nie uporałeś się ze swoimi problemami ? Dlaczego skończyłeś życie na tym świecie ? Dlaczego wybrałeś tamtą a nie inną drogę ? Czasem mam wrażenie, że patrzysz na mnie z góry i się mną opiekujesz. Tak brakuje mi Ciebie.
|
|
 |
|
Każda mała dziewczynka widziała w swoim tacie bohatera, wzór do naśladowania. Ja nie, nigdy nie doświadczyłam czegoś takiego. Ja będąc małą dziewczynką, nie bardzo rozumiałam dlaczego tata bije mamę, dlaczego się rozstali ? Nie brakowało mi go, chyba dalej mi go nie brakuje. Tylko czasem zastanawiam się co by zrobił w danej chwili, czy by mnie wspierał, czy też skarcił ? Nie wiem co bym teraz zrobiła, gdyby stanął przede mną. Nie była bym chyba w stanie powiedzieć do niego "tato" .
|
|
 |
|
Chciałabym Ci wszystko powiedzieć. Chciałabym podzielić się z Tobą każdą sekundą z mojego życia, wtedy kiedy Ciebie jeszcze ze mną nie było. Ale boję się, że mnie poznasz do końca i już nie zechcesz.
|
|
 |
|
Dlaczego jestem w stanie wybaczyć Ci wszystko ? To nie jest dobre, czasem boję się, że mnie zdradzisz a wtedy ja Ci to wybaczę.
|
|
 |
|
[2] - a nie sądzisz, że to wszystko, to znaki? żebyśmy odpuścili bo nie jesteśmy dla siebie? nie chcę iść dalej pod prąd. chcę choć raz mieć z górki, a kiedy jesteśmy razem po prostu się nie da. - nachylił się, a Jego kolejne słowa wpadły wprost do moich ust, a stamtąd zamiast do mózgu, trafiły do serca. - kocham Cię. - nie mógł odnaleźć lepszej riposty na wszystkie moje słowa z przeciągu ostatniej minuty. wyciągnął ostateczną broń, tą, którą stosował tak rzadko i która jako jedyna, zatrzymywała mnie przy nim.
|
|
 |
|
[1] miałam wrażenie, że w przyciągniecie mnie ku sobie włożył całą swoją siłę. wraz z ciągłymi naciskami na ważniejsze słowa, wbijał mocniej palce w mój kark, a ja jedynie hamowałam się przed zaciskaniem zębów z bólu. - dlaczego to robisz? boże, dlaczego po tym wszystkim co przeszliśmy, chcesz odejść, kiedy pojawia się tylko taki mały problem? dla nas to pikuś! cholera, pamiętasz co pokonaliśmy?! z jakimi ludźmi wygraliśmy, gdy chcieli nas poróżnić? rodzice, znajomi, nauczyciele. wszystko się sypało. wszystko, kurwa! ale trzymaliśmy całość w kupie, bo mieliśmy siebie, pamiętasz?! - otumaniał mnie swoim gorącym oddechem. czułam go na wysokości oczu, nosa, omiatał czoło i wtedy ten pierwszy raz dziękowałam podświadomie, iż jestem od Niego niższa, a nasze wargi nie znajdują się na tym samym poziomie.
|
|
 |
|
Nienawidzę Twojej pasji !
|
|
|
|