 |
|
nienawidził Jej, i Ona dobrze o tym wiedziała, dlatego starała się unikać wszelkich spotkań z Nim. omijała miejsca, w których mógł przebywać - parki, kluby, boiska. pewnego razu dostała zaproszenie na osiemnastkę dawnego kumpla. nie było żadnych powodów dla których miałaby nie iść. tego dnia wyprostowała idealnie włosy, narzuciła małą czarną i wysokie szpilki,po czym w szybkim tempie wyszła na imprezę. wchodząc już obok didżeja ujrzała Jego sylwetkę , Jego styl, ruch. chciała już wyjść , gdy zatrzymał ją solenizant - będzie dobrze. zapomnij o Nim. przyszłaś tu dla mnie. pamiętaj mała. - po czym wręczyła mu prezent zajmując miejsce przy stole. wtedy do klubu weszła blondi w zbyt krótkiej różowej mini. podeszła do Niego całując go namiętnie i dając we znaki, że jest tylko Jej. przytulił Ją po czym puścił kawałek z tekstem ' dla najpiękniejszej kobiety świata ' i wskoczył z nią na parkiet. nie wytrzymała. myślała, że da radę. że to już przeszłość . ale nawet kapselek ‘ on kocha ‘ kłamał.
|
|
 |
|
szła przez miasto w dłoni trzymając krwistą różę. omijała wesołe dzieci ze stokrotkami . rodziców zmierzających ze swoimi pociechami do wesołego miasteczka . babcie odbierające wnuków z przedszkola. bała się tego miejsca, tak strasznie nie lubiła tam chodzić, ale wiedziała że musi , że powinna , że po prostu chce . podeszła bliżej siadając na ławce. ' nie rozumiem dlaczego to zrobiłaś. przecież było nam razem dobrze , spędziłyśmy ze sobą tyle lat, tysiące wspólnych chwil, szczęśliwych chwil. to dzięki Tobie żyję, dzięki tobie tutaj mogę teraz być. nie ma już nikogo takiego, nie mam kogo do kogo mogę podejść i wtulić mu się w piersi rozpaczając jak źle mi dzisiaj było w szkole, nie ma kogoś z kim mogę się użerać o słoną zupę, kogoś kto będzie kontrolował moje oceny - a ja pragnę kogoś takiego mieć, dlatego idę do Ciebie, mamo ' -powiedziała po czym kładąc róże na pomnik wbiła sobie nóż w serce.
|
|
 |
|
stała na pobliskiej stacji pkp. z daleka słyszała już nadjeżdżający pociąg i ludzi podrywających się ze swoich miejsc. na jej białej bluzce co chwila widniały czarne smugi łez. ruszyła pociągając za sobą walizkę, w którą zapakowała wspomnienia i dawną miłość. wsiadła, nie wiedząc dokąd jedzie , nie mając biletu, nie mając nawet dawnego szczęścia. los ciągle spłatał jej figle. na poznańskiej stacji wyleciała z hukiem i wulgaryzmem z ust konduktora . wpadła na słup z ogłoszeniami. w jej oczy wbiła się od razu jedna kartka. dziewczyna z długimi czarnymi włosami, piwnymi oczami i szerokim uśmiechem na twarzy. zobaczyła w tym zdjęciu siebie , dawną siebie. a gdy ujrzała u góry napis ' zaginęła ' nie powstrzymało Jej nic aby skontaktować się z rodzicami. przecież tylko ich miała , tylko ich kochała , a mimo to potrafiła wyrządzić im krzywdę niezapowiedzianie wyjeżdżając.
|
|
 |
|
bo podobno dla wszystkich chwil warto żyć. a dla momentów załamania, płaczu, bólu , łez ? dla chwil rozczarowań , pochopnych wniosków, upadków bez powstań? dla miłości, warto ?
|
|
 |
|
ile były warte nasze słowa, kiedy próbowaliśmy wszystko od nowa?
|
|
 |
|
Kocham, wiem to bardziej zaleta niż wada, świat oddalony od granic naszego świata. Nic nie myślę, głowa pełna krzyku, serce słucha, jak znów płaczę po cichu.
|
|
 |
|
Ciągle mam przed oczami chwile, kiedy głęboko w moje oczy się patrzyłeś, kiedy mnie przytulałeś, kiedy mnie całowałeś, ciężko mi jest pogodzić się z myślą, że tak już nigdy się nie stanie.
|
|
 |
|
Pamiętam słowa, które zabolały mnie tak strasznie. Co czułam? nie pytaj, nieważne.
|
|
 |
|
Wiele pytań pozostawionych bez odpowiedzi, jesteśmy dorośli a zachowujemy się jak dzieci.
|
|
 |
|
Czasami musimy przestać analizować przeszłość, przestać planować przyszłość, przestać zastanawiać się co tak naprawdę czujemy, przestać decydować rozumem co chce czuć serce. czasem musimy po prostu powiedzieć sobie 'niech się dzieje co chce' i iść dalej.
|
|
 |
|
Naprawdę jest ciężko, już nie daję rady. Wiedziałam, że świat ma wady, no ale bez przesady.
|
|
 |
|
Znów nadszedł taki wieczór , w którym brakuje mi tego ''kogoś''. Tej drugiej osoby. Brakuje mi takiego ciepła, bezpieczeństwa w czyichś ramionach. Czułych pocałunków. Ważnych słów. Świadomości, że jestem dla kogoś ważna, że ten ktoś o mnie myśli. Martwi się , TĘSKNI. Po prostu samotność powraca w takich momentach. Tak, owszem to boli. W sercu czuję ból rozpierdalający na strzępki. Łzy pociekną, zawarte w nich uczucia wypłyną. Lecz trzeba następnego dnia wstać i przyszyć na twarz uśmiech. Bo przecież wszystko jest wspaniale. ~zakochana888
|
|
|
|