 |
|
Patrzyłeś w tłum ludzi bawiących się na parkiecie. Miałeś minę tak bardzo przepełnioną bólem. Tak bardzo to widziałam. Widziałam Cię dokładnie, tańczyliśmy tuż obok. Po chwili zobaczyłam, że podszedł do Ciebie kolega, rozmawialiście, ale nie patrzyłeś na niego, widziałam jak kątem oka patrzysz na mnie, pilnowałeś mnie wzrokiem. Pewnie,żebym nie zrobiła żadnego głupstwa. Ale robiłam tańczyłam z jakimś parę godzin temu poznanym chłopakiem tylko dlatego, żeby zrobić Ci na złość, podczas gdy miałam Cię na wyciągniecie ręki, kiedy Ty stałeś obok i patrzyłeś na to.
|
|
 |
|
Było już sporo po północy, kiedy Cię zobaczyłam. Na parkiecie było już zdecydowanie mniej ludzi, także na pewno nie miałeś problemu z zobaczeniem mnie tam. Stałeś przy parkiecie opierając się o kanapę. Jej już nie było. Byłeś sam. Patrzyłeś na mnie. Kiedy i ja spojrzałam natychmiast odwracałeś wzrok. Udawałeś, że nie obchodzi Cię to z kim tańczę. Tak śmiesznie udawałeś. Wtedy jednak nie było mi do śmiechu. Pękało mi serce, kiedy widziałam jakim wzrokiem na mnie patrzysz.
|
|
 |
|
Po jakimś czasie wróciłyśmy na parkiet. W tamtej chwili już na niczym mi nie zależało. Czułam się beznadziejnie. Pusto. Nie widziałam Cię. Od razu znalazł mnie chłopak, z którym wcześniej tańczyłam. Nic się już nie liczyło. Może tylko to,że był trochę podobny do Ciebie. Próbowałam dostrzec rysy jego twarzy, jednak było dosyć ciemno,a ja byłam pijana.
|
|
 |
|
Zajmujesz pierwsze miejsce w rankingu rzeczy, których nigdy nie mam dość. Pokonałeś nawet czekoladę i długie spacery w świetle księżyca.
|
|
 |
|
Jestem singielką i mam to w dupie. Do czasu gdy zostaje sama.
|
|
 |
|
coś - najlepsze słowo na określenie relacji między nami.
|
|
 |
|
za dziecka naszym gadżetem były zabawki , teraz są to procenty i fajki .
|
|
 |
|
- Zamknij się.Noszę obcasy, dłuższe od twojego penisa.
- Przecież Ty nie masz obcasów.
- No właśnie.
|
|
 |
|
ja pije, ty pijesz, on, ona pije, my pijemy, wy pijecie, oni płacą . : D
|
|
 |
|
Nie lubię tych waszych królewiczów na białym koniu. Kiedyś jeden rozpieprzył mi bajkę i po raz setny musiałam zmieniać scenariusz, bo szanowny pan nie mógł zapamiętać, że gdy ona mówiła 'kocham Cię' miał odpowiedzieć to samo.
|
|
 |
|
bo istnieje taki rodzaj smutku którego nie można wyrazić łzami, jest on w sercu, nawet gdy na twarzy maluje się uśmiech .
|
|
 |
|
Nie zapomnę, zbyt wiele dla mnie znaczył.
|
|
|
|