 |
|
Chciałabym w końcu znaleźć chłopaka, którego będę kochać z wzajemnością. Nie będę od niego oczekiwać ciągłych rozmów, SMS-ów, chcę po prostu aby był. Aby mnie rozumiał, żeby nie liczyła się dla niego żadna inna dziewczyna. Potrzebuję silnych, delikatnych, a zarazem konkretnych męskich ramion.
|
|
 |
|
Przyjaźń.. Najpiękniejsze uczucie.. To bliskość drugiej osoby, bezgraniczne zaufanie, szczerość ponad wszystko.. To ból dzielony na pół i podwojone szczęście.. To długie rozmowy, spotkania. Radość z bycia z tą drugą osobą.. Przyjaźń to coś o co walczy się do samego końca.. Bo mimo wszystko warto.
|
|
 |
|
Popatrz ile wokół mi zazdrości.
|
|
 |
|
Czasem marzę, że to nie dzieje się.
|
|
 |
|
Nie powiem, że jest łatwo. W każdym chłopaku spotkanym na ulicy widzę Ciebie.
|
|
 |
|
Teraz jakoś daję radę, cholernie ciężko było mi wszystko poskładać. Nie, nie zapomniałam, w dalszym ciągu nie ma minuty w ciągu dnia, żebym o Tobie nie myślała, ale te rany, te wewnętrzne rany.. one chyba się goją, jest lepiej, jakoś funkcjonuję. Więc błagam Cię nie stawaj znów na mojej drodze, nie wiem czy kolejny raz dała bym sobie z tym radę.
|
|
 |
|
Wiem, że nie jestem wszystkim, co masz.
|
|
 |
|
Wpatrywałam się w ten ekran czekając chyba na cud. Cudu nie było. Było za to samopoczucie sięgające granic wytrzymałości. Była złość na siebie, że znowu nic nie zrobiłam, że zmarnowałam kolejną szansę, być może ostatnią.
|
|
 |
|
Czułam się wtedy tak okropnie. Czułam się za wszystko winna, chociaż teraz wydaje mi się,że wina leżała nie tylko po mojej stronie, może w większej części po mojej, ale nie tylko.. chyba nie tylko.. sama już nie wiem. Wiem,że to ja w głównej mierze przyczyniłam się do tego, że jest jak jest. Wchodząc na górę, szybko dopadłam swojej torebki w poszukiwaniu telefonu. Spojrzałam na ekran z nadzieją, że napisałeś coś, byle co, cokolwiek. Wystarczyła mi nawet zwykła kropka byle tylko była od Ciebie. Wiadomo z jakim efektem.
|
|
 |
|
Nie mogłam już patrzeć na Ciebie takiego, wszystko czego chciałam to podejść do Ciebie, przytulić się i wyjaśnić sobie wszystko, niczego nie pragnęłam bardziej. Tyle bym za to dała. Ale nie mogłam tego zrobić, nie ja, przecież ta pieprzona duma mi nie pozwalała.
|
|
 |
|
Spojrzałam na Ciebie w momencie,w którym nie spodziewałeś się tego zupełnie. Jakże szybko uciekłeś wzrokiem. Za wszelką cenę chciałeś udawać, że wcale nie patrzysz. Rozmawiałeś z kolegą, patrząc przed siebie. Próbowałeś się uśmiechać. Nie zdawałeś sobie sprawy z tego jak nieudolnie.
|
|
|
|