 |
|
Drugich takich oczu jak Twoje, nie znajdę już nigdzie. / napisana
|
|
 |
|
Jak wytłumaczysz fakt, że gościsz w moich snach praktycznie co noc? Że jesteś stałą myślą w mojej głowie? Że nie potrafię skupić się na nauce i całym otaczającym mnie świecie? Jak wytłumaczysz to, że pomimo całej tej tęsknoty jestem najszczęśliwsza pod słońcem? / napisana
|
|
 |
|
Nie jesteś tylko moim kolegą, to już dawno wybiegło za daleko. Przyjacielem? Nie, nie do końca, przecież przyjaciele tak się nie całują. Chłopakiem moim oficjalnie też nie jesteś. Więc, jako kogo ja mam Cię traktować? / napisana
|
|
  |
|
` wiele osób nie rozumie mojego postępowania. Nie rozumieli też tego co robiłam kiedyś. Dziwili się jak po raz setny wybaczałam kłamstwa. Jak mimo ćpania, trwałam. Wytrzymywałam świadomość, że wcale nie jestem mu potrzebna. Potrafiłam pójść w ogień za człowiekiem, który bez żadnego zastanowienia oddałby mnie za grama. Dziś to ja nie rozumiem ich. Każdy związek znajomych wydaje mi się tak cholernie głupi i bez sensu. Przeżyłam chyba za wiele jak na mój wiek i psychikę. Chyba własnie dlatego dziś mam inny pogląd na życie. / abstractiions.
|
|
 |
|
Włosy czarne a nie jasno brązowe, oczy zielone, a nie szaro-niebieskie, prawie metr osiemdziesiąt zamiast ponad metra dziewięćdziesiąt, większe dłonie i szersze ramiona, wszystko inne, wszystko nie takie jak być powinno, ale mimo wszystko, jeszcze nigdy nie żyło mi się tak dobrze jak teraz.
|
|
 |
|
- Która godzina? - 23:10, musimy zaraz jechać, nie chcę, by Twoja mama była na mnie zła, że się spóźniłaś. - Jak to? Już tak późno? Miałam wrażenie, że jest wcześniej. Nie chcę wracać. - Zasmucona spuściłam głowę, szukając wyjaśnienia dlaczego ten czas tak szybko biegnie. On uśmiechnięty, czule pocałował mnie w usta i rzekł - Muszę coś Ci powiedzieć. Okłamałem Cię, ale pocałuj mnie jeszcze raz, bo później już pewnie nie będziesz tego chciała. - Mów, o co chodzi. - Jest dopiero po 22, mamy jeszcze godzinę, ale musiałem to zrobić, musiałem zobaczyć jak zareagujesz. - Okropny jesteś, wiesz? - Odpowiedziałam uśmiechając się szeroko i zbliżając swoje wargi do jego. / napisana
|
|
 |
|
uwielbiam, jak doszukuje się na poszczególnych częściach mojego ciała łaskotek, a nie odnajdując ich zrezygnowany rzuca, że to nie fair. jak udaje obrażonego, a mimo wszystko wciąż trzyma mnie za rękę. jak patrzy na mnie kątem oka, nieznacznie się przybliżając i oznajmia, iż całus w formie przeprosin byłby idealny.
|
|
 |
|
Nieważne jaki dzień, która godzina, jaka lekcja w szkole. Naprawdę nieważne, co w danym momencie robię, gdy Cię nie ma obok, ja zawsze tęsknię tak samo mocno. / napisana
|
|
 |
|
Miałeś tu być, a tymczasem jesteśmy skazani na jeszcze większą rozłąkę. / napisana
|
|
 |
|
Moje szczęście definiuję Twoim imieniem. / napisana
|
|
  |
|
` mogę stać w tłumie ludzi, a mimo to i tak w głowie będzie tylko jego sylwetka. Mogę wejść do fryzjera, a i tak czuję jak dotykam właśnie jego włosów przy pocałunku. Stojąc w sklepie z perfumami czuję zapach tylko i wyłącznie jego skóry. Nawet kiedy mam do zrobienia na prawdę wiele rzeczy, i tak pamiętam jak delikatnie chwyta moją dłoń. Smakując przepysznych potraw na świecie i tak jego usta będą na pierwszym miejscu w rankingu "najlepsze." Mogłabym widzieć milion par oczu w minutę, a i tak zapamiętam właśnie jego. To niewyobrażalne, że można tak mocno pokochać. / abstractiions.
|
|
  |
|
` dzisiaj już stać Cię nawet na podanie mi ręki co zresztą jest mi obojętne, albo trochę się z tej racji cieszę. Chociaż z drugiej strony kiedyś byliśmy dla siebie wszystkim, a teraz nie ma między nami żadnych emocji. Bo nie, nie ma. Czasami jest mi może trochę źle z myślą, że wiemy o sobie na prawdę bardzo dużo, a mimo to pozwoliliśmy żeby tak się to potoczyło. Bo przecież okej, nie wyszło nam ale zawsze mówiliśmy sobie że obojętnie co - nie stracimy ze sobą kontaktu. Sama nie wiem czy żałuję tej całej sytuacji między nami, mimo wszystko czasami chciałabym z Tobą normalnie pogadać. / abstractiions.
|
|
|
|