głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika take_my_hand

Tak często jeszcze odwracam się za siebie w nadziei  że próbujesz mnie dogonić. Chcę wierzyć  że odnalazłeś swoją drogę w życiu i prowadzi ona wprost do mnie. Czasem tak jest mi łatwiej kiedy myślę  że to wszystko ma szansę powrócić  a my możemy znów być szczęśliwi. I jestem naiwna  wiem to  ale kocham Cię tak bardzo  że jeszcze nie potrafię myśleć inaczej. Przez to wszystko gubię się między pragnieniami a wspomnieniami i balansuję w jakiejś niebezpiecznej rzeczywistości. Jednak ja po prostu nie potrafię z Ciebie zrezygnować  chociaż już dawno odszedłeś. Moja miłość zbyt mocna  aby puścić to wszystko w niepamięć i żyć jakbym nigdy Cię nie poznała. Za wiele rzeczy mnie nauczyłeś  za dużo wspomnień dałeś  a teraz zbyt wiele bólu jest we mnie. Dodatkowo jeszcze ta tęsknota przez którą czasem niemalże wariuję. To wszystko potęguję moją nadzieję  że jesteśmy w stanie odbudować coś czego prawie już nie ma. Wróć proszę  spełnij moje marzenia.    napisana

napisana dodano: 31 sierpnia 2013

Tak często jeszcze odwracam się za siebie w nadziei, że próbujesz mnie dogonić. Chcę wierzyć, że odnalazłeś swoją drogę w życiu i prowadzi ona wprost do mnie. Czasem tak jest mi łatwiej kiedy myślę, że to wszystko ma szansę powrócić, a my możemy znów być szczęśliwi. I jestem naiwna, wiem to, ale kocham Cię tak bardzo, że jeszcze nie potrafię myśleć inaczej. Przez to wszystko gubię się między pragnieniami a wspomnieniami i balansuję w jakiejś niebezpiecznej rzeczywistości. Jednak ja po prostu nie potrafię z Ciebie zrezygnować, chociaż już dawno odszedłeś. Moja miłość zbyt mocna, aby puścić to wszystko w niepamięć i żyć jakbym nigdy Cię nie poznała. Za wiele rzeczy mnie nauczyłeś, za dużo wspomnień dałeś, a teraz zbyt wiele bólu jest we mnie. Dodatkowo jeszcze ta tęsknota przez którą czasem niemalże wariuję. To wszystko potęguję moją nadzieję, że jesteśmy w stanie odbudować coś czego prawie już nie ma. Wróć proszę, spełnij moje marzenia. / napisana

Marzenia toczą walkę z umysłem. Zdrowy rozsądek z dobrą zabawą. Serce z ranami. Przeszłość z teraźniejszością. Walczę sama ze sobą i daję sobie kolejne szanse. Bo skoro sama sobie ich nie dam  to kto mi je ofiaruje? Nie zapominam o obranym celu  ale czasami przystaję na chwilę  oglądam się za siebie. Widzę ludzi  których poznałam. Widzę miejsca  sytuacje  wydarzenia  które były dawniej częścią mnie. I ponownie patrzę przed siebie. Wyobrażam sobie  co może się stać  co może się wydarzyć. Widzę u mego boku chłopaka  który wiernie trwa w realizacji naszych wspólnych planów. Mimo potknięć i rozdarcie pomiędzy jednym a drugim dzielnie pójdę obraną drogą.

take_my_hand dodano: 30 sierpnia 2013

Marzenia toczą walkę z umysłem. Zdrowy rozsądek z dobrą zabawą. Serce z ranami. Przeszłość z teraźniejszością. Walczę sama ze sobą i daję sobie kolejne szanse. Bo skoro sama sobie ich nie dam, to kto mi je ofiaruje? Nie zapominam o obranym celu, ale czasami przystaję na chwilę, oglądam się za siebie. Widzę ludzi, których poznałam. Widzę miejsca, sytuacje, wydarzenia, które były dawniej częścią mnie. I ponownie patrzę przed siebie. Wyobrażam sobie, co może się stać, co może się wydarzyć. Widzę u mego boku chłopaka, który wiernie trwa w realizacji naszych wspólnych planów. Mimo potknięć i rozdarcie pomiędzy jednym a drugim dzielnie pójdę obraną drogą.

Wraz z końcem wakacji kończą się libacje  lanie alkoholu i częste skurcze brzucha podczas ciągłego śmiechu? Nie  wcale nie! Mimo zbliżającego się wielkimi krokami roku szkolnego  nauki  wczesnego wstawania i częstego niewyspania zostają weekendy  wagary  godziny po szkole. Szkoła to nie wszystko i choć czeka mnie matura w maju  mam zamiar bawić się moim życiem z tymi  na których mi zależy. Bez problemu mogę zaliczyć semestr z Nimi przy boku. Bez problemu mogę zarywać nocki  by przygotować się na sprawdzian. Przyzwyczaiłam się do Nich i nie odzwyczaję.

take_my_hand dodano: 30 sierpnia 2013

Wraz z końcem wakacji kończą się libacje, lanie alkoholu i częste skurcze brzucha podczas ciągłego śmiechu? Nie, wcale nie! Mimo zbliżającego się wielkimi krokami roku szkolnego, nauki, wczesnego wstawania i częstego niewyspania zostają weekendy, wagary, godziny po szkole. Szkoła to nie wszystko i choć czeka mnie matura w maju, mam zamiar bawić się moim życiem z tymi, na których mi zależy. Bez problemu mogę zaliczyć semestr z Nimi przy boku. Bez problemu mogę zarywać nocki, by przygotować się na sprawdzian. Przyzwyczaiłam się do Nich i nie odzwyczaję.

 Jesteś szczęśliwa?   Co to za pytanie?   Uśmiechasz się  promieniejesz  oczy błyszczą Ci jak nigdy.  Szukając wzroku ukochanego  stojącego przy barze uśmiechnęłam się i spojrzałam na mojego rozmówcę.    Tak  chyba jestem szczęśliwa. Mam przy sobie osobę  która mnie szanuje  która za wszelką cenę chce dla mnie dobrze  która daje mi to  czego potrzebuję. Daje mi poczucie bezpieczeństwa  troskę. Pokazała mi magię siedzenia na głupiej ławce  leżenia na pomoście i wymyślania nazw dla dziwnych kształtów chmur. To z tą osobą siedzę przy lampce telefonu na trawie i dotykam jeża. To z tą osoba mogę siedzieć w milczeniu  wpatrując się godzinami w Jego tęczówki. I wiesz? Mogłabym tak wymieniać godzinami  ale mogę to określić dwoma słowami. Zakochałam się.

take_my_hand dodano: 30 sierpnia 2013

-Jesteś szczęśliwa? -Co to za pytanie? -Uśmiechasz się, promieniejesz, oczy błyszczą Ci jak nigdy.- Szukając wzroku ukochanego, stojącego przy barze uśmiechnęłam się i spojrzałam na mojego rozmówcę. -Tak, chyba jestem szczęśliwa. Mam przy sobie osobę, która mnie szanuje, która za wszelką cenę chce dla mnie dobrze, która daje mi to, czego potrzebuję. Daje mi poczucie bezpieczeństwa, troskę. Pokazała mi magię siedzenia na głupiej ławce, leżenia na pomoście i wymyślania nazw dla dziwnych kształtów chmur. To z tą osobą siedzę przy lampce telefonu na trawie i dotykam jeża. To z tą osoba mogę siedzieć w milczeniu, wpatrując się godzinami w Jego tęczówki. I wiesz? Mogłabym tak wymieniać godzinami, ale mogę to określić dwoma słowami. Zakochałam się.

I pamiętaj  że jeśli kiedykolwiek nadejdzie moment  że wszyscy znajomi się odwrócą i nie będzie przy Tobie już nikogo  możesz przyjść do mnie. Ja zawszę będę czekać.    napisana

napisana dodano: 29 sierpnia 2013

I pamiętaj, że jeśli kiedykolwiek nadejdzie moment, że wszyscy znajomi się odwrócą i nie będzie przy Tobie już nikogo, możesz przyjść do mnie. Ja zawszę będę czekać. / napisana

Po co Ci ta żyletka? Wyrzuć ją  proszę. Pozbądź się jej teraz  już  jak najszybciej. Ona naprawdę nie jest Ci potrzebna  poradzisz sobie bez niej. Słyszysz? Dasz radę  uwierz mi. Nie musisz się kaleczyć  nie musisz niszczyć swojego ciała. Popatrz na swoje ręce. Tyle blizn  chcesz mieć kolejne? Naprawdę wierzysz  że to Ci pomaga? Odłóż ją. Ona Cię niszczy  bo chwila ulgi jest taka pozorna. Proszę Cię. Nie możesz się od niej uzależnić. Zrób coś innego  ale się nie tnij  błagam. Weź kartkę i długopis  napisz wszystko. Wyrzuć wszystkie myśli  wyżyj się na kartce. Kreśl  targaj  gnieć  pisz. Nie ważne  że zdania są nieskładne. Wyrzucaj te złe emocje  ten ból i cierpienie. Zapomnij o żyletce. Idź pobiegać. Jeden kilometr  dwa  albo trzy. Tak żebyś padła z wycieńczenia  żebyś nie miała siły myśleć o samookaleczeniu się. Wyjdź gdzieś  wykrzycz się. Zapomnij o żyletce  ona już nie jest Ci potrzebna. Już nie. Przecież masz w sobie tą siłę  wydobądź ją. Ja w Ciebie wierzę.    napisana

napisana dodano: 29 sierpnia 2013

Po co Ci ta żyletka? Wyrzuć ją, proszę. Pozbądź się jej teraz, już, jak najszybciej. Ona naprawdę nie jest Ci potrzebna, poradzisz sobie bez niej. Słyszysz? Dasz radę, uwierz mi. Nie musisz się kaleczyć, nie musisz niszczyć swojego ciała. Popatrz na swoje ręce. Tyle blizn, chcesz mieć kolejne? Naprawdę wierzysz, że to Ci pomaga? Odłóż ją. Ona Cię niszczy, bo chwila ulgi jest taka pozorna. Proszę Cię. Nie możesz się od niej uzależnić. Zrób coś innego, ale się nie tnij, błagam. Weź kartkę i długopis, napisz wszystko. Wyrzuć wszystkie myśli, wyżyj się na kartce. Kreśl, targaj, gnieć, pisz. Nie ważne, że zdania są nieskładne. Wyrzucaj te złe emocje, ten ból i cierpienie. Zapomnij o żyletce. Idź pobiegać. Jeden kilometr, dwa, albo trzy. Tak żebyś padła z wycieńczenia, żebyś nie miała siły myśleć o samookaleczeniu się. Wyjdź gdzieś, wykrzycz się. Zapomnij o żyletce, ona już nie jest Ci potrzebna. Już nie. Przecież masz w sobie tą siłę, wydobądź ją. Ja w Ciebie wierzę. / napisana

CZ.1. Siedzę i myślę nad swoim życiem  nad zmianami jakie mają nastąpić. Patrzę na kalendarz. Za kilka dni rozpoczęcie roku szkolnego. Jednak tym razem nie ubiorę białej koszuli i nie spotkam się pod szkołą z tymi samymi ludźmi. Już nie będzie marudzenia  że znów wychodzimy ostatni ze szkoły po monologu naszej wychowawczyni. Nie będzie wkurzania się dużą ilością lekcji i ciągłym zaczynaniem szkoły od 7:25. Nie będzie kłótni  nie będzie sprawdzianów  ulubionych i znienawidzonych nauczycieli. Nie będzie stresu na polskim i kombinowania na historii. Trochę szkoda tych wszystkich chwil  które mogliśmy spędzić tam razem  tych znajomości i przyjaźni. Jest dziwnie kiedy wiem  że świadectwo maturalne już leży w szufladzie  a za miesiąc odbiorę indeks i legitymacje studencką. Przecież dopiero zaczynałam technikum. Jeszcze doskonale pamiętam pierwszy dzień i ten stres  bo nikogo nie znałam.

napisana dodano: 29 sierpnia 2013

CZ.1. Siedzę i myślę nad swoim życiem, nad zmianami jakie mają nastąpić. Patrzę na kalendarz. Za kilka dni rozpoczęcie roku szkolnego. Jednak tym razem nie ubiorę białej koszuli i nie spotkam się pod szkołą z tymi samymi ludźmi. Już nie będzie marudzenia, że znów wychodzimy ostatni ze szkoły po monologu naszej wychowawczyni. Nie będzie wkurzania się dużą ilością lekcji i ciągłym zaczynaniem szkoły od 7:25. Nie będzie kłótni, nie będzie sprawdzianów, ulubionych i znienawidzonych nauczycieli. Nie będzie stresu na polskim i kombinowania na historii. Trochę szkoda tych wszystkich chwil, które mogliśmy spędzić tam razem, tych znajomości i przyjaźni. Jest dziwnie kiedy wiem, że świadectwo maturalne już leży w szufladzie, a za miesiąc odbiorę indeks i legitymacje studencką. Przecież dopiero zaczynałam technikum. Jeszcze doskonale pamiętam pierwszy dzień i ten stres, bo nikogo nie znałam.

CZ.2. Pamiętam jak wściekałam się i chciałam jak najprędzej skończyć tą szkołę  albo jak cieszyłam się ze swoich małych sukcesów. Pamiętam jak w czwartej klasie straszyli nas maturą i zawodowym. Ale matura to bzdura  pamiętajcie. Więcej straszą niż to jest warte. Pamiętam przygotowania do studniówki i sam bal. Pamiętam każdą wycieczkę i samodzielnie zorganizowaną imprezę. Były lepsze i gorsze dni  jak wszędzie  ale to był naprawdę fajny czas  którego będzie mi brakować. Tak naprawdę  czasem będzie brakować mi szkoły  dziwne nie? Ja też jeszcze pół roku temu w to nie wierzyłam. I Ty pewnie też w to nie wierzysz  ale zobaczysz jak zdasz maturę i zaczniesz studia. Zatęsknisz. Teraz słucham młodszych kolegów jak narzekają nad szkołą  a ja siedzę i myślę  że znów muszę zaczynać wszystko od nowa. Kolejny raz muszę poznać nowy świat przepełniony ludźmi  których nie znam i całkowicie innymi zwyczajami. Już studia. Powoli zaczynam się bać.    napisana

napisana dodano: 29 sierpnia 2013

CZ.2. Pamiętam jak wściekałam się i chciałam jak najprędzej skończyć tą szkołę, albo jak cieszyłam się ze swoich małych sukcesów. Pamiętam jak w czwartej klasie straszyli nas maturą i zawodowym. Ale matura to bzdura, pamiętajcie. Więcej straszą niż to jest warte. Pamiętam przygotowania do studniówki i sam bal. Pamiętam każdą wycieczkę i samodzielnie zorganizowaną imprezę. Były lepsze i gorsze dni, jak wszędzie, ale to był naprawdę fajny czas, którego będzie mi brakować. Tak naprawdę, czasem będzie brakować mi szkoły, dziwne nie? Ja też jeszcze pół roku temu w to nie wierzyłam. I Ty pewnie też w to nie wierzysz, ale zobaczysz jak zdasz maturę i zaczniesz studia. Zatęsknisz. Teraz słucham młodszych kolegów jak narzekają nad szkołą, a ja siedzę i myślę, że znów muszę zaczynać wszystko od nowa. Kolejny raz muszę poznać nowy świat przepełniony ludźmi, których nie znam i całkowicie innymi zwyczajami. Już studia. Powoli zaczynam się bać. / napisana

pytasz co mi było? dlaczego milczałam jak zaklęta? dlaczego zagryzałam wargi  które po minucie stawały się sine? i tak nie zrozumiesz  nigdy tego nie czułaś. nie znasz tego uczucia  które ja poznałam za bardzo. odrzucenie  wiesz co to? to taki nieznośna mucha  która nie chce się odczepić. siada na Twojej słabiutkiej duszy i zaczyna ją okrążać  a Ty w tym czasie obumierasz. tak właśnie się dzisiaj czułam  to właśnie zniszczyło radość  która wręcz wylewała się ze mnie  gdy zobaczyłam ich mordki. mnie trzeba przypominać  że jestem ważna  że jestem częścią tej grupy  że moje słowo  moja osoba coś znaczy. tak strasznie wątpliwą osobą jestem. nie zauważyłaś?

cynamoon dodano: 29 sierpnia 2013

pytasz co mi było? dlaczego milczałam jak zaklęta? dlaczego zagryzałam wargi, które po minucie stawały się sine? i tak nie zrozumiesz, nigdy tego nie czułaś. nie znasz tego uczucia, które ja poznałam za bardzo. odrzucenie, wiesz co to? to taki nieznośna mucha, która nie chce się odczepić. siada na Twojej słabiutkiej duszy i zaczyna ją okrążać, a Ty w tym czasie obumierasz. tak właśnie się dzisiaj czułam, to właśnie zniszczyło radość, która wręcz wylewała się ze mnie, gdy zobaczyłam ich mordki. mnie trzeba przypominać, że jestem ważna, że jestem częścią tej grupy, że moje słowo, moja osoba coś znaczy. tak strasznie wątpliwą osobą jestem. nie zauważyłaś?

co chcesz usłyszeć? że właśnie mam ochotę wydrapać sobie serce? że moja głowa jest tak strasznie ciężka od natłoku nieznośnych myśli? że kolejny raz z rzędu kładę się na zimnej podłodze licząc łzę za łzą  która cicho spływa na panele? tak  to właśnie Ty doprowadzasz mnie do tego stanu  to właśnie Twoja osoba budzi we mnie uczucia  których nie jestem w stanie pojąć. chciałabym chociaż na moment  na chwilę odpocząć  przestać czuć coś czego do końca nie rozumiem. nigdy nie byłam silną osobą  nie radziłam sobie z życiem  a Ty  Ty wszystko pogarszasz. znowu maluję szpetne rysunki na swoim ciele  znowu czuję ulgę  gdy czerwona ciesz zabłyśnie na opalonej skórze  znowu palę więcej  a obiecałam  że rzucę. a Ty? tak zwyczajnie sobie żyjesz  jak gdyby nigdy nic  jakby nic się nie działo. nie masz pojęcia co mi robisz i to jest najgorsze. doprowadzasz mnie do szaleństwa.

cynamoon dodano: 29 sierpnia 2013

co chcesz usłyszeć? że właśnie mam ochotę wydrapać sobie serce? że moja głowa jest tak strasznie ciężka od natłoku nieznośnych myśli? że kolejny raz z rzędu kładę się na zimnej podłodze licząc łzę za łzą, która cicho spływa na panele? tak, to właśnie Ty doprowadzasz mnie do tego stanu, to właśnie Twoja osoba budzi we mnie uczucia, których nie jestem w stanie pojąć. chciałabym chociaż na moment, na chwilę odpocząć, przestać czuć coś czego do końca nie rozumiem. nigdy nie byłam silną osobą, nie radziłam sobie z życiem, a Ty, Ty wszystko pogarszasz. znowu maluję szpetne rysunki na swoim ciele, znowu czuję ulgę, gdy czerwona ciesz zabłyśnie na opalonej skórze, znowu palę więcej, a obiecałam, że rzucę. a Ty? tak zwyczajnie sobie żyjesz, jak gdyby nigdy nic, jakby nic się nie działo. nie masz pojęcia co mi robisz i to jest najgorsze. doprowadzasz mnie do szaleństwa.

Chciałam oddać swoje serce komuś innemu  ale nikt nie chciał go w kawałkach.    napisana

napisana dodano: 29 sierpnia 2013

Chciałam oddać swoje serce komuś innemu, ale nikt nie chciał go w kawałkach. / napisana

też tak masz? chcesz z kimś być  ale masz wrażenie  że wszyscy najlepsi już byli. w mniejszym lub większym stopniu  ale z każdym z nich już cię coś łączyło    uwielbiam tą małą mendę

briefly dodano: 28 sierpnia 2013

też tak masz? chcesz z kimś być, ale masz wrażenie, że wszyscy najlepsi już byli. w mniejszym lub większym stopniu, ale z każdym z nich już cię coś łączyło / uwielbiam tą małą mendę

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć