 |
|
Kiedy zorientowałam się, że się staczam? Gdy ojczulek pierwszy raz się przy mnie rozpłakał. Ten pamiętny dzień, w którym Jego emocje sięgnęły zenitu. Rzucał talerzami w każdą stronę, krzyczał, prawił kazania. Nie wytrzymał. Uważał, że to Jego wina, że jest najgorszym ojcem, ale nie. Ja jestem beznadziejną córką. Nigdy nie będę ideakana, nigdy nie będę wzorem i autorytetem dla innych. Nigdy nie będę poprawnie funkcjonowała. Zawsze będę chamska, wulgarna i przyciągająca kłopoty. Zawsze będę dziewczyną z nałogami i nieciekawą przeszłością. Zawsze będę tą gorszą, wytykana palcami. Zawsze będę żałosną osobą, która nie radzi sobie z problemami. Będę tą z pozoru silną i twardą, gdy tak naprawdę smutek i płacz będzie rozpierdalał moje wnętrze. Dziewczyną z zasadami, wredną, egoistyczną szmatą, która nie liczy się z uczuciami innych. Przecież tak mnie postrzegacie. Za taką mnie macie.
|
|
 |
|
Uwielbia łamać zasady, patrzeć w niebo. Lubi wracać do wspomnień, śmiać się z niczego, jeść słodycze, słuchać muzyki i rozmawiać-najczęściej bez sensu, chodzić na spacery... Wie, co znaczy nienawidzić a potem znowu kochać... Nie przejmuje się tym, co mówią o niej inni... Dąży do swojego celu, zazwyczaj jest uparta... Choć stara się "być", ale jest tylko "obecna"... Uważa, że życie jest niesprawiedliwe... Życie nauczyło ją, żeby nie wybiegać za bardzo w marzenia...
|
|
 |
|
A nocą siedziała na łóżku przy oknie i oglądając ich wspólne zdjęcia wspominała to, co było. Tyle tajemnic, planów i wspomnień... A wszystko skończyło się przez kilka głupich kłamstw. Przyjaźń? Tak bym tego nie nazwała. Przyjaciół się nie okłamuje...
|
|
 |
|
Kochałam Cię , myślałam że ty mnie też . Myliłam się - byłam tylko jebaną marionetką w twoich rękach. Zdradzałeś , bo wiedziałeś , że i tak Ci wybaczę. Zachowywałeś się jak pierdolony gówniarz , ale i tak moje serce należało do Ciebie
|
|
 |
|
wracałam do domu, padał deszcz, byłam dosłownie cała mokra . nagle zobaczyłam ciebie i tą twoją ekipę, nie lubiłam koło was przechodzić od czasu naszego rozstania, ale musiałam . zaczęliście mi dogadywać, wołać za mną i odezwałeś się ty, krzycząc: "ściągaj te mokre ciuchy, suko" po czym zacząłeś się bezczelnie śmiać . wkurwiłam się i krzyknęłam: "tylko na tyle cię stać, skurwysynu ?! jeszcze tydzień temu mówiłeś, że kochasz ! z resztą idź się pierdolić z tym twoim plastikiem, bo żywej zadowolić nie umiesz" . twoi kumple zaczęli się z ciebie śmiać, a ja odeszłam z pełną satysfakcją, że zostałeś sam .. no dobra, plastik ci został .
|
|
 |
|
Dodam: niektórzy popełniają błąd życia w przyszłości. Snują nieustanne marzenia: 'Kiedyś zacznę nowe życie". Wtedy teraźniejszość też przechodzi koło nosa. Nowe życie nie zaczyna się od zmiany otoczenia, tylko od zmiany perspektywy. Musisz nauczyć się uważnie obcować przede wszystkim z tym, co znasz. Bo za twoje znudzenie nie odpowiada rzeczywistość, tylko to, że nigdy się jej uważnie nie przyjrzałeś. Wrota twojej percepcji są przymknięte. Masz zaparowane okulary, pomazane błotem. I mówisz: 'Wszystko, co widzę, jest takie samo'. A może po prostu wyczyść sobie okulary...// kolorowy_sen
|
|
 |
|
przełożylam starą karte do telefonu, żeby sprawdzić czy nie ma jakichś wiadomości od osób, które nie mają mojego obecnego numeru. poszłam do kuchni, zrobiłam sobie śniadanie, zupełnie zapomniałam o tym co chciałam zrobić. kiedy przyszłam do pokoju, wzięłam telefon do ręki odebrało mi oddech, był tam sms od Niego, chciał się spotkać, nie potrafiłam na to patrzeć, natychmiastowo wyłączyłam telefon, aby nie popełnić setny raz tego samego błędu i mu czasem nie ulec, by już więcej nie bolało. // samowystarczalna
|
|
 |
|
Nie trzeba się poddawać tylko iść dalej przez życie, aż do momentu kiedy trzeba będzie już odejść i zostawić to wszystko..
|
|
 |
|
Możesz być dziś nikim dla całego świata
Pamiętaj, dla niewielu jesteś całym światem...
|
|
 |
|
Motywy są jasne, intencje nie czyste...// Pih
|
|
|
|