 |
|
Czasem czuję się jak mała dziewczynka,która marzy by jej życie było w jak najlepszej bajce ,bez nałogów,zranionej miłości i by było pełne kochających osób wokół ,ale gdy budzimy sie na nowo widzimy świat ,który jest pełen bólu , złamanych serc i tego cholernego nieszczęścia do życia .. jak zmienić siebie?swój świat? by normalnie funkcjonować nie tylko bez tego JEDYNEGO ,ale także od codziennych zmartwień ,które kopią dół byś w końcu wpadł..
|
|
 |
|
minęło pół roku... nauczyłam się spokojnie oddychać, wcześniej zasypiać, normalnie funkcjonować. Czasami tylko spotykam Ciebie i wtedy uczę się tego wszystkiego od nowa .
|
|
 |
|
Chcesz byc moim przewodnikiem po tym zgubnym świecie?
|
|
 |
|
Nie można zmieniać ludzi jak jakichś płatków śniadaniowych.
|
|
 |
|
Nie pomyślałabym nigdy, że serce można pokruszyć tak drobno. Na miliony tęskniących ziarenek, które zgubiły swoją drogę do domu. Nie pomyślałabym nigdy, że przyczyną będziesz Ty.
|
|
 |
|
Idź komuś innemu łamać serce na pół
|
|
 |
|
Co ja widzę w tych ludziach,
których przecież nie znam?
Czego nie widzę w ludziach,
którzy są ze mną na każdym kroku?
Co widzę w Tobie, gdy po raz kolejny
wracasz bez słowa wyjaśnienia
i w ciszy masz mnie,
masz mnie na własnośc.
|
|
 |
|
Wyjasnij mi proszę,
co czuje człowiek,
który zwykł stać pod moim oknem,
paląc papierosa i krzycząc
'ślicznie dziś wyglądasz!'
co czuje człowiek,
który całował tak namiętnie i
zapachem mieszał zmysły,
któremu serce waliło jak szalone,
gdy mówiłam, że pragnę,
który nie potrafił hamować łez,
gdy z moich oczu uciekały kropelki.
Co czuje, proszę powiedz.
Nie uwierzę nigdy, że nie kochał.
To nielogiczne.
|
|
 |
|
Za oknem świeciło słońce
a Ty mówiłeś
' nigdy Cię nie zostawię'
Zamykam oczy, otwieram.
Za oknem deszcz
- przyszła jesień,
a Ciebie.. Ciebie nie ma.
|
|
 |
|
przygasające wspomnienia stają się coraz bardziej bolesne
|
|
 |
|
zawsze walczyłam o bliskich mi ludzi z całych sił. robiłam wszystko by się uśmiechali i byli szczęśliwi. byłam na każde ich zawołanie, zawsze służąc pomocą. nigdy nie usłyszeli ode mnie słowa "nie". taka byłam - zawsze troszczyłam się najpierw o innych, później o siebie, czasami nawet tracąc na tym. byłam ich Aniołem Stróżem, pieprzonym 112 - bo dzwonili, gdy tylko mieli kłopot. a dzisiaj? dzisiaj jestem tak zupełnie wyłączona... tak bardzo odizolowana. odmawiam, gdy chcą się spotkać, nie odbieram, gdy wiem, że potrzebują pomocy. co ze mną nie tak? nic. po prostu raz w życiu chcę żeby to o mnie ktoś się martwił, żeby się starał, i odbierał telefon, gdy dzwonię, że właśnie wali mi się świat./ veriolla
|
|
 |
|
ja, i kochanie? to dwie, tak bardzo odrębne rzeczy. ja, proszę Pana nie mam już wewnątrz siebie tego czegoś, co pompuje mi krew - miałam je raz,i w sumie, to mi je wyrwano... z całych sił, bez znieczulenia. tak więc, proszę - niech mi Pan wybaczy, ale ja Pana nie pokocham... bo sama już nie wiem jak. / https://www.facebook.com/pages/Veriolla-moblo/515711411908272 - WIĘCEJ, ZAPRASZAM :)
|
|
|
|