 |
|
Siedziała na jego łóżku, patrzyła, jak się przebiera. Lubiła jego umięśnione plecy i szerokie ramiona. Spojrzał na nią i zaśmiał się na widok jej zagryzionych warg. "Mała, nie napalaj się tak." Mruknął i rzucił w nią koszulką. "Chodź tu." Warknęła cicho i uniosła brew. Nie zrobił żadnego kroku, tylko patrzył z szelmowskim uśmiechem. 'Nie, to nie.' Powiedziała i położyła się na brzuchu. Po krótkiej chwili poczuła jego dłonie na plecach. Wtuliła się w niego. "Wiesz co?" Szepnęła. "Odnalazłeś mnie. Albo raczej... ja odnalazłam się w Tobie." Powiedziała, chowając twarz w jego szyi. Pocałował ją. Delikatnie, z uczuciem, które przepływało między uderzeniami ich serc. Wbił tępy wzrok w sufit. Czuł, jak spokojnie przy nim oddycha.
|
|
 |
|
Zlizujesz z mojej szyi nasz wilgotny jęk, skroplony szept.
|
|
 |
|
chyba troszkę boli mnie życie..
|
|
 |
|
Paradoksem jest to, że nikt nie chce cierpieć, nikt nie chce zaznawać bólu, płakać w poduszkę, wypuszczać z ust jęku, zagryzać warg przy wspominaniu, ale każdy chce gdzieś, podążając po ścieżce swojego życia, spotkać miłość.
|
|
 |
|
Potrafisz oddychać, ale nie potrafisz żyć.
|
|
 |
|
chyba coś się spierdoliło. / rastabeejbe
|
|
 |
|
tyle radości może dać Ci jedna chwila. ta jedna chwila, która cementuje przyjaźń.
|
|
 |
|
wiesz tak przy okazji kurwa, dziś zostawisz mnie po raz ostatni.
|
|
 |
|
i ten bezcenny uśmiech, za który oddałabym milion gwiazd. ♥
|
|
|
|