 |
|
Może umiem tylko ranić, dławić w sobie smutek,
nie mogąc go zabić i za nic stąd uciec,
próbując zabić tę próżność bez granic,
co cztery ściany zburzę w murze inicjały.
|
|
 |
|
Chodź, pokażę Ci jak tu cień smak ma nocy pocałunku,
gorący jak magma i gorzki jak dna trunku.
|
|
 |
|
Ty daj mi żyć i pozwól być sobą,
na przekór wszystkim tym, którzy nie mogą,
|
|
 |
|
Oni pokazali jak mam żyć, ja chyba nie chcę tak,
którędy iść, dzisiaj pieprzę ich świat.
|
|
 |
|
A kiedy mowie super to znaczy mam to w dupie. : D
|
|
 |
|
Muszę pohamować moją zazdrość o Ciebie, nie mogę dojebać z niczym bo przecież nie jesteś ze mną, nie jesteś moją własnością. Nie mogę tak po prostu zacząć Cię całować na środku korytarza, już nie. Nie mogę nawet irytować Cię, suwając palcem po udzie. Podjęłam decyzję, teraz trzeba się jej trzymać, nie robiąc zbędnego mętliku. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Chyba zapomniałam już o Nas, przebacz.
|
|
 |
|
Chyba zapomniałam już o Nas, przebacz.
|
|
 |
|
Nim szczęście pijane bólem pryśnie.
|
|
 |
|
I tylko tęsknie. I tylko czekam.
|
|
 |
|
Chodź, zaśpiewamy dziś tak głośno, jak tylko można,
gubiąc samotność i niech będzie zazdrosna.
|
|
 |
|
Chodź, zatańczymy dla Nas ten ostatni raz.
Tu na zgliszczach świata, Piękna, noc uniesie Nas do gwiazd
i zamalujemy wszechświat Nasz bez używania farb,
akompaniamentem tętna rytmu serca nagich prawd.
|
|
|
|