 |
|
Chwila, przecież ja nie kręcę się wcale. Stoję, to wy się kręcicie.
|
|
 |
|
Ja nie palę, bo muszę, tylko wtedy, kiedy mam.
|
|
 |
|
Ilekroć wyrzekasz się czegoś tym bardziej się do tego przywiązujesz.
|
|
 |
|
Chrzanić kończące się wszystko. Szampon, korektor, zmywacz i czarny lakier do paznokci, kakao, słońce, tęczę, film, mecz, zauroczenie, życie oraz kasę, ale przede wszystkim nadzieję, która znika z dnia na dzień coraz bardziej malejąc do rozmiarów tak mikroskopijnych, że aż wręcz nieistniejących. Dziękuję..
|
|
 |
|
Chrzanić wszystko. A przede wszystkim tą klawiaturę, bo ma pościerane litery, moją pamięć, bo całymi dniami od piątku zastanawiam się, gdzie wcześniej widziałam pewną osobę, komputer, bo tak i siatkówkę, bo natknęłam się dzisiaj na siatkarza w reprezentacji USA, którego twarz niesamowicie przypomina jego. I blondynów. Wszystkich. Ich przede wszystkim..
|
|
 |
|
odłóż mnie na potem, na najdalszą z wysp
i przyjdź po mnie gdy znów będziesz mnie
chciał \ joasia682
|
|
 |
|
Jest zupełnie inny i z wyglądu i z zachowania niż ja. Ale to właśnie sprawiło, że zapadł w mojej pamięci najdłużej ze wszystkich obecnych w tym samym czasie i miejscu, gdzie ja..
|
|
 |
|
" (...) To ciepła, serdeczna dziewczyna. Nic się nie dzieje bez przyczyny. Zło nie bierze się znikąd. Samo się nie tworzy. Traumatyczne przeżycia z dzieciństwa zaważyły na jej całym życiu. (...) " ..
|
|
 |
|
czasem patrzę na Nas ze smutkiem, bez lęku. \ joasia682
|
|
 |
|
Cz. 3 Więc wydusiła z siebie ciche: -będzie dobrze. by ją uspokoić. Chciała zostać sama. Potrzebowała chwili by pomyśleć i ułożyć życie na nowo. Bez miłości. Bez Niego. W oczach innych zawsze była pogodną i silną kobietą, która nie zważa na żadne przeciwności i z uśmiechem i uporem bierze to co do Niej należy, kobietą która potrafi walczyć. Lecz dziś przyszedł ten dzień. Dzień by się poddać. \ joasia682
|
|
 |
|
Cz.2Zawsze gdy się smuciła był przy Niej, obejmował ją swym silnym ramieniem i dawał tym samym niewyobrażalne poczucie bezpieczeństwa, pod którego ciężarem mogła zamknąć spokojnie oczy z przekonaniem, że nikt Jej nie skrzywdzi. Bała się wszystkich, mimo iż nigdy nikt nie pozwolił aby cierpiała nie ufała prawie nikomu, w każdym wyczuwała potencjalnego kłamce, łamacza serc, lub zwykłego pospolitego skur**wiela. Z Nim było inaczej, nie potrzebowała wiele czasu by oddać mu się bez reszty, by zaufać i postawić Go najwyżej w swojej hierarchii, czuła, że jest z Nią szczery, zarówno wtedy jak mówił, że kocha tylko ją jak i w momentach w których przekonywał, że nie potrafi krzywdzić.
Wszystko upadło. Nie tylko Jej cały świat, którego On był fundamentem, lecz Jej uczucia i wiara w to, że ten świat ma jeszcze szanse na dobro. Nie mogła nawet zmusić się do sztucznego uśmiechu dla swojej mamy. To wszystko było takie trudne. Nie mogła patrzeć jak z mamy ucieka życie na widok łez Jej księżniczki
|
|
|
|