 |
|
"Konsekwentnie doprowadziła do końca wiele spraw w swoim życiu, tyle że nie były to sprawy istotne. Zdarzało się, że nie chciała pogodzić się z kimś, z kim pokłóciła się o drobiazg albo przestawała dzwonić do mężczyzny, w którym była zakochana, bo dochodziła do wniosku, że związek z nim nie ma sensu. Była bezkompromisowa w tym, co najprostsze – chciała udowodnić sobie, że jest silna i obojętna, choć tak naprawdę była słaba; nigdy nie zdołała wybić się w nauce czy sporcie; nie potrafiła utrzymać harmonii w swojej rodzinie.
"
|
|
 |
|
"Wielu ludzi chciałoby kochać, ale boi się, że trzeba za to poświęcić coś z przeszłości albo przyszłości. Ty nie masz nic do stracenia, bo masz tylko teraźniejszość. "
|
|
 |
|
A gdybym Ci powiedziała, że Cie kocham i życie bez Ciebie jest nie możliwe, to zostałbyś ze mną?
|
|
 |
|
Niebieska kurtka w której przychodziłeś na każde spotkanie, most, altanki, huśtawki, trawa, żaba, zachodzące słońce, twoje oczy, głos, sposób w jaki biegałeś, ognisko, zapalniczka, Lech, wesele, dinozaury, horrory, rozmowy do późna, dp, twój zapach, chęć :*, gwiazda, piły motorowe, twój sklejony taśmą telefon, papierosy, zakola, przystanek, bus, stach, nk, trampki, rzeka, koszykówka, jabol, kaczka, jezioro, kamienie itd. bo to wszystko przypomina mi Ciebie...
|
|
 |
|
W wakacje nudziło nam się, zebraliśmy nasza paczkę no i moją koleżanke która przyjechała na kilka dni do babci i poszliśmy grać w siatkę. Było śmiechowo, wygłupialiśmy się i rzucalismy niedojrzałymi sliwkami no głównie to ja z karolem sie rzucałam. Byliśmy najlepszymi przyjaciółmi i każdy z naszej paczki tak myślał, ale Nowa stwierdziła, że my mamy się ku sobie. Wtedy ją wyśmiałam ale teraz nie wiem czy drugi raz bym to zrobiła...
|
|
 |
|
Po tym co Ci zrobiłam, nawet moja pluszowa świnka nie patrzy na mnie już z taka czułością jak kiedyś.
|
|
 |
|
Słuchając naszej piosenki, okryta puchatym kocem, siedziałam na parapecie z kubkiem kakao, w którym zawsze topiłam swoje smutki.
|
|
 |
|
Siedziałam dzisiaj w pokoju nauczycielskim i jadłam cukier w kostkach. Wiesz nawet jest podobny do ciebie. Jest tak samo nie mój, tak samo słodki, uzależniający i idzie w biodra.
|
|
 |
|
Oglądasz sie za nim na korytarzu, masz rumieńce gdy powie ci zwykłe "Cześć" i całymi dniami jesteś zamyślona. Rozszyfrowałam Cie mała, masz podręcznikowe objawy, kochasz go prawda? -Dobra diagnoza doktorze. -Wiedziałam! To świetnie idź powiedz mu to! -Chciałabym tylko, że on ma dziewczynę... Znasz może jakieś antidotum na moją nieuleczalną chorobę?
|
|
 |
|
Codziennie przynosiłeś mi jogurt truskawkowy i czekałeś, aż wypije do dna. Dbałeś o mnie, nie chciałeś bym zasłabła w drodze do domu i wiedziałeś jak bardzo lubie truskawki. Teraz gdy mnie zostawiłeś i jesteś z inna to jej przynosisz jogurt, a ja tak bardzo znienawidziłam truskawki.
|
|
 |
|
-Zostań ze mną! -Po co? -Bo nie chce być sama! -Mała, ale ty nie jesteś sama. -Jestem! -Wcale nie, bo ja będe z Toba już do końca świata. -Tylko? - No dobra niech stracę. Do końca świata i o jeden dzień dłużej.
|
|
|
|