 |
|
i chcę mruczeć jak kot, słysząc Twoje imie. i oddychać Tobą. i kochać Cię każdego jutra.
|
|
 |
|
Pokochałem Cię na tyle mocno,aby znienawidzić dzień w którym Cię utracę.
|
|
 |
|
ZOZOLCIA ŻYCZY WSZYSTKIM WESOŁYCH ŚWIĄT I PIJANEGO SYLWESTRA! ♥
|
|
 |
|
Bo niektóre rzeczy po prostu się nie zmieniają. Jest lepiej, kiedy pozostają takie same.
|
|
 |
|
Jak zapomnieć Twój uśmiech, twoje spojrzenia, twoje szaleństwa ? Jak zapomnieć, że modliłam się byś nie odchodził? Jak zapomnieć, że nagle zniknąłeś ? Jak zapomnieć, że nadal Cię kocham, bardziej niż życie, bardziej niż wszystko?
|
|
 |
|
. stanąć na dachu, wywalić język i środkowym palCem pozdrowić świat.
|
|
 |
|
Serce zakuło mnie mocniej.Poczułam dreszcze na całym ciele i spocone dłonie.Jak zahipnotyzowana podniosłam się z łóżka i wolnym krokiem ruszyłam w stronę okna.Podniosłam roletę i łokciami oparłam się o parapet.Znów mi się śnił,znów o mnie walczył i kochał.Od ponad roku nie pojawiał się we śnie,a teraz od kiedy jest sam śnił mi sie jdrugi raz w przeciagu miesiaca.Nie rozumiem tych snów.Nie rozumiem siebie.Myślałam,ze juz mi nie zależy,że zapomniałam lecz te sny nie pozwalają mi odciać sie od jego obecności.Nie wiem kim jestem dla niego,ani kim on jest dla mnie.Ale gdy widzę jego twarz wszystko powraca.Nasze pocałunki,jego delikatny dotyk,hipnotyzujące spojrzenie i czuły głos szepczący:-promieniejesz Aniołku-Nie zapomne tych słów.Nie zapomne tych chwil.Wspominając,moje serce bije szybciej nierozumiejac tego jak kiedys dla niego byłam całym życiem,a dziś nie pamięta już o moim istnieniu.Myśl,ze juz nie zadzwoni,nie napisze jest straszna.A ja po prostu chcę by było jak dawniej.. || pozorna
|
|
 |
|
Jesteś bitwą moją nie skończoną
W której ciągle o przyczółek walczę
Jesteś drzwiami które otworzyłam
A potem przycięły mi palce...
|
|
 |
|
Więc spluwam i zostawiam za sobą to gówno
musiałam dorosnąć, musiałam tę drogę przejść
może byłabym gdzie indziej, gdybym wybrała inny skręt
musiałam spotkać osobę na swojej drodze
dla której szczęście własne jest mniej warte niż moje...
|
|
 |
|
Lepiej kochać, a potem płakać. Następna bzdura. Wierzcie mi, wcale nie lepiej. Nie pokazujcie mi raju, żeby potem go spalić
/ laadyem
|
|
 |
|
I życzę Ci miłości, ale przede wszystkim życzę Ci tej do mnie. /podobnopopierdolony
|
|
 |
|
- Nie chciałbyś być zakochany? - Byłem kiedyś. To bolesne, bezcelowe i przereklamowane.
|
|
|
|