 |
|
Zawsze obiecywałam sobie, że nigdy się nie zakocham. Mówiłam sobie, że jestem szczęśliwa w samotności. I żyłam tak zachowując wygodny dystans, ponieważ nie chciałam cierpieć, żaden z nich nie był wart ryzyka.
|
|
 |
|
W końcu coś udało mi się zrozumieć. W pewnym stopniu jestem mu wdzięczna. W moim życiu zawsze wszystko miałam zaplanowane, wszystko było idealne, dokładne, panował porządek. Wiedziałam co się zdarzy jutro, po jutrze.. I nagle zjawił się on i wszystko zmienił. Przewrócił moje życie do góry nogami, pokazał nowe uczucie. Moje życie w końcu nabrało barw, nie jest już takie jednolite. I przez cały ten czas nie miałam nawet pojęcia co będę czuła i co spotka mnie za minutę, a co dopiero następnego dnia. Zupełnie jakbym narodziła się na nowo. I to, że jego zachowania nie były prawdziwe nie jest teraz tak ważne. Ponieważ najważniejsze jest to, że mogłam go spotkać i poczuć coś więcej. Bo wiem, że nie byłabym w stanie poczuć tego do nikogo innego, bo to co się teraz dzieje jest wyjątkowe. I nawet to, że musiałam przez niego cierpieć, sprawiło, że jestem teraz silniejszą osobą. I każdy powinien przeżyć w swoim życiu coś takiego.
|
|
 |
|
I takie siedzenie koło niego, nie robiąc zupełnie nic, znaczyło dla mnie wszystko.
|
|
 |
|
napisz napisz napisz - codzienna, ta sama modlitwa wieczorna i poranna.
|
|
 |
|
Od poniedziałku nie palę. Od poniedziałku nie jem czekolady. Od poniedziałku nie płaczę co noc. Od poniedziałku nie będę Cię kochać. Postanowienia każdej niedzieli.
|
|
 |
|
Wiem, że mnie kochał. Po prostu nie wiedział jak to powiedzieć.
|
|
 |
|
Nie załatwisz wszystkiego gwiazdką przy dwukropku.
|
|
 |
|
Ja jestem jakby na baterie, na ciepło, na spojrzenie, na uśmiech, na magię słów.
|
|
 |
|
-boo mi sie przypomniało jak powiedziałaś ze masz dużego ,a ja teraz doszłam do wniosku ze dużego to masz chyba w 3D :D
- hahahhaha ,, ja tak mówiłam ? XDDDD
|
|
 |
|
Siedziała przed szpitalem, a płatki śniegu opadały na jej czerwony beret. Trzymała w ręce swoją komórkę, a pionowa kreska nie rozpoczętej wiadomości migała na wyświetlaczu.
Nie wiem dlaczego – zaczęła pisać – ale... ale czuję taką wewnętrzną potrzebę żebyś o tym wiedział, może uznasz to za śmieszne, okej zrozumiem, ale... chyba potrzebuję tych Twoich skrzydeł.
Wybrała numer i z zamkniętymi oczami wysłała wiadomość, ze świstem wypuszczając powietrze.
|
|
|
|