głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika sohard

A za co jestem najbardziej wdzięczna?  Za prawdę.  Czasem chodzi o prawdę  której próbujemy unikać.  Albo o prawdę  która odmieni nasze życie.  Czasem chodzi o prawdę  która zbliżała się od dawna.  Albo prawdę  o którą modlimy się  żeby nigdy nie ujrzała światła dziennego.  Czasem prawda może zostać odebrana nie tak  jak tego chcieliśmy. Ale zostawia ślad jeszcze długo po tym  jak została wypowiedziana. Ale najbardziej wdzięczna jestem za prawdę  której się nie spodziewamy  a wpada prosto w nasze ręce.

przechowalniaa dodano: 16 stycznia 2011

A za co jestem najbardziej wdzięczna? Za prawdę. Czasem chodzi o prawdę, której próbujemy unikać. Albo o prawdę, która odmieni nasze życie. Czasem chodzi o prawdę, która zbliżała się od dawna. Albo prawdę, o którą modlimy się, żeby nigdy nie ujrzała światła dziennego. Czasem prawda może zostać odebrana nie tak, jak tego chcieliśmy. Ale zostawia ślad jeszcze długo po tym, jak została wypowiedziana. Ale najbardziej wdzięczna jestem za prawdę, której się nie spodziewamy, a wpada prosto w nasze ręce.

Dlatego właśnie cię kocham.

przechowalniaa dodano: 16 stycznia 2011

Dlatego właśnie cię kocham.

cudne .       teksty siskate425 dodał komentarz: cudne . ;**** do wpisu 16 stycznia 2011
Dlatego polegamy na tych  których kochamy żeby czasem nas powstrzymali.  I wyciągnęli pomocną dłoń.

przechowalniaa dodano: 16 stycznia 2011

Dlatego polegamy na tych,|których kochamy,żeby czasem nas powstrzymali. I wyciągnęli pomocną dłoń.

ponieważ bez ludzi których kochamy czujemy się samtni na tym świecie .

przechowalniaa dodano: 16 stycznia 2011

ponieważ bez ludzi których kochamy czujemy się samtni na tym świecie .

Najwidoczniej wyższa edukacja nie sprawia  że podejmuje się mądrzejsze decyzje  więc otwórzcie swoje notatniki i naostrzcie ołówki  dzieci  a ta klasa musi się wiele nauczyć.

przechowalniaa dodano: 16 stycznia 2011

Najwidoczniej wyższa edukacja nie sprawia, że podejmuje się mądrzejsze decyzje, więc otwórzcie swoje notatniki i naostrzcie ołówki, dzieci, a ta klasa musi się wiele nauczyć.

 nazywasz mnie swoją  przyjaciółką  ale gdy nie jestem Ci potrzebna   olewasz . . .   siskate425

siskate425 dodano: 16 stycznia 2011

`nazywasz mnie swoją "przyjaciółką" ale gdy nie jestem Ci potrzebna - olewasz . . . //siskate425

Puszczała się dziewczyna  puszczała z miłości   Puszczała dla pieniędzy  puszczała z litości   Aż taką masę razy upadała moralnie   Że całkiem się skurwiła i wpadła fatalnie   Albowiem w ciążę zaszła do jednego z gości:  Tak powstał Skurwysyndykat Masy Upadłości.

whiteflow dodano: 16 stycznia 2011

Puszczała się dziewczyna, puszczała z miłości, Puszczała dla pieniędzy, puszczała z litości, Aż taką masę razy upadała moralnie, Że całkiem się skurwiła i wpadła fatalnie, Albowiem w ciążę zaszła do jednego z gości: Tak powstał Skurwysyndykat Masy Upadłości.

Poszedł śmierdziel do ogrodu  I stwierdził   Że się ktoś dopuścił smrodu   Bo śmierdzi.    Stanął śmierdziel  żeby fakt ten  Ustalić  I coś w związku z tym nietaktem  Uchwalić.    Więc się śmierdziel zebrał licznie  W drzew cieniu  Protestując energicznie  W imieniu.    Potem ruszył po ogrodzie  Pochodem  Krzycząc:  Hańba! Precz  narodzie  Ze smrodem!     Krzyczał  ryczał  ducha sławił   Nie ciało    Ale gdzie się tylko zjawił    Śmierdziało.    Z tego morał się wywodzi  Dla wielu:  Nie protestuj  gdy sam śmierdzisz.  Śmierdzielu.

whiteflow dodano: 16 stycznia 2011

Poszedł śmierdziel do ogrodu I stwierdził, Że się ktoś dopuścił smrodu, Bo śmierdzi. Stanął śmierdziel, żeby fakt ten Ustalić I coś w związku z tym nietaktem Uchwalić. Więc się śmierdziel zebrał licznie W drzew cieniu Protestując energicznie W imieniu. Potem ruszył po ogrodzie Pochodem Krzycząc: "Hańba! Precz, narodzie Ze smrodem!" Krzyczał, ryczał, ducha sławił (Nie ciało), Ale gdzie się tylko zjawił - Śmierdziało. Z tego morał się wywodzi Dla wielu: Nie protestuj, gdy sam śmierdzisz. Śmierdzielu.

a kiedy umówiliśmy się w pobliskiej cukierni  byłam pewna  że będę się delektować jakimś wyjątkowo rozkosznym ciastkiem. okazało się jednak  że jedynym ciachem w lokalu był on. a tak naprawdę zaprosił mnie na bitą śmietanę. i wcale nie miała się ona znaleźć na porcji zamówionych przeze mnie lodów.

abstracion dodano: 15 stycznia 2011

a kiedy umówiliśmy się w pobliskiej cukierni, byłam pewna, że będę się delektować jakimś wyjątkowo rozkosznym ciastkiem. okazało się jednak, że jedynym ciachem w lokalu był on. a tak naprawdę zaprosił mnie na bitą śmietanę. i wcale nie miała się ona znaleźć na porcji zamówionych przeze mnie lodów.

bólowi trzeba pozwolić się uwolnić. uciec. otworzyć mu na oścież drzwi i kazać wypierdalać. ale nie. wolimy się uśmiechać  imitując radość. zamykamy cierpienie w papierowym pudełku i chowamy na dnie serca. ból rozdziera nas od środka  a my zaciskamy pięści powstrzymując się od przeraźliwego krzyku w ramach sprzeciwu. udajemy szczęśliwych. jesteśmy manipulowani przez plastikowe uczucie  potocznie zwane radością. a ból? wygodnie siedzi w naszym sercu  z dnia na dzień zadając coraz większe cierpienie. każda z łez  gnije na dnie naszego mięśnia pulsującego krew. w końcu nadchodzi kulminacyjny moment  kiedy nie jesteśmy w stanie dłużej udawać. nasze tętno ustaje bo serce sprzeciwia się nadmiarowi toksyn. stajemy na środku ulicy i krzycząc z przerażenia błagamy przejeżdżające samochody o potrącenie w ramach ukrócenia naszego cierpienia.

abstracion dodano: 15 stycznia 2011

bólowi trzeba pozwolić się uwolnić. uciec. otworzyć mu na oścież drzwi i kazać wypierdalać. ale nie. wolimy się uśmiechać, imitując radość. zamykamy cierpienie w papierowym pudełku i chowamy na dnie serca. ból rozdziera nas od środka, a my zaciskamy pięści powstrzymując się od przeraźliwego krzyku w ramach sprzeciwu. udajemy szczęśliwych. jesteśmy manipulowani przez plastikowe uczucie, potocznie zwane radością. a ból? wygodnie siedzi w naszym sercu, z dnia na dzień zadając coraz większe cierpienie. każda z łez, gnije na dnie naszego mięśnia pulsującego krew. w końcu nadchodzi kulminacyjny moment, kiedy nie jesteśmy w stanie dłużej udawać. nasze tętno ustaje bo serce sprzeciwia się nadmiarowi toksyn. stajemy na środku ulicy i krzycząc z przerażenia błagamy przejeżdżające samochody o potrącenie w ramach ukrócenia naszego cierpienia.

uwielbiam się rozłączać w połowie naszej rozmowy. mam wtedy pewność  że zaraz zadzwonisz ponownie  a ja znowu dostanę tych rozkosznych palpitacji serca na widok Twojego numeru telefonu na wyświetlaczu.

abstracion dodano: 15 stycznia 2011

uwielbiam się rozłączać w połowie naszej rozmowy. mam wtedy pewność, że zaraz zadzwonisz ponownie, a ja znowu dostanę tych rozkosznych palpitacji serca na widok Twojego numeru telefonu na wyświetlaczu.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć