 |
|
Stoję przed nim naga i pozbawiona wstydu i wiem, że jest tak dlatego, iż on mnie kocha. Nie muszę się już chować. On nic nie mówi, jedynie patrzy. Widzę jego pożądanie, wręcz uwielbienie, i coś jeszcze, siłę jego pragnienia – siłę jego miłości do mnie.
|
|
 |
|
Ale dla niektórych istnieje tylko ta jedna, jedyna osoba, od początku do końca. Nikt inny nie pasuje. Nikt inny nie trafia do serca w ten sposób i nie żyje w nim.
|
|
 |
|
Dzisiaj mój mąż wraca do domu.
/ Powiedziała to kobieta, która od 40 lat, co roku przychodzi na dworzec w dniu walentynek z nadzieją, że tym razem jej mąż wróci z wojny. Obiecała mu, że będzie czekać. Czekała.
|
|
 |
|
Jesteś moją obsesją, Skarbie. Jestem od Ciebie uzależniona. Jesteś wszystkim, czego kiedykolwiek pragnęłam i potrzebowałam, wszystkim.
|
|
 |
|
Zatrzymaj się na rogu ruchliwej ulicy i wyobraź sobie, że cię tu nie ma. Właściwie, wyobraź sobie, że nie ma cię nigdzie. Przechodnie idą, samochody jadą, otwierają się i zamykają drzwi sklepów, zmieniają się pasażerowie na przystanku. W rzeczy samej – świat dalej się kręci bez ciebie. Zrozumienie tego boli. Ale to bardzo ważne doznanie.
|
|
 |
|
Przypomniałem sobie pierwszy dzień, w którym powiedziałem, że Cię kocham. Wtedy chmury się rozszczepiły, słońce wzniosło się wyżej niż zwykle, a serce zaczęło bić rytmem, którego nigdy wcześniej nie znałem./mr.lonely
|
|
 |
|
Na dnie został Twój ślad. Głęboko. A ja zakopię go masą przykrych słów, które od Ciebie usłyszałam i nigdy więcej nie wyciągnę z serca wspaniałych wspomnień z Tobą w roli głównej. Już na zawsze będziesz częścią mnie, ale nie pozwolę przeszłości zawładnąć moją przyszłością. Zamknęłam Cię w najciemniejszym zakamarku mojej duszy. Już na dobre.
|
|
 |
|
Spodziewałam się, że tak będzie. Gdzieś w głębi mnie paliła się ta świadomość, że w końcu oni będą razem, że wbiją mi nóż w moje i tak już słabe i pokąsane serce. Gdy dowiedziałam się prawdy, nie chciałam dopuścić do siebie tej wiadomości. Słowa wypływające z ust znajomej zraniły mnie jak mało co. Zamarłam, a oczy zaszkliły się. Policzki zaczęła moczyć słona substancja, której każda kropla wypalała nową ranę na mojej duszy. Byłam pewna, że po 5 miesiącach Jego nieobecności uwolniłam swoją duszę z uścisku Jego pozornych ramion. Niby nic, ale to fala bólu, która na mnie napierała nie dawała za wygraną. Nie zabolał mnie fakt, że On ma nową dziewczynę. Zabolał mnie fakt, że Jego nową dziewczyną jest moja była przyjaciółka. 'Będę silna' powiedziałam do znajomej i przetarłam łzy, które uwolniły się z moich oczu. Niech będą szczęśliwi. Ja też będę.
|
|
 |
|
I kurwa nikt mi już nie wmówi, że nie posiadam uczuć, bo niby jak nazwiesz to, że kiedy patrzę w jej oczy, to nie chcę widzieć nic innego poza blaskiem jej źrenic w świetle każdego światła, nie tylko księżyca? Że jak widzę ją zmierzającą w moim kierunku, to nie myślę o niczym innym, tylko o tym, żeby jak najszybciej zamknąć jej drobne ciało w swoich ramionach? Że, kiedy się uśmiecha, automatycznie staję się najszczęśliwszym kolesiem na ziemi? Jak wytłumaczysz to, że kurwa tylko z nią mogę rozmawiać o problemach w domu, o chorej matce, o ojcu, który nie przyznaje się do tego, że jestem jego synem? Nikt mnie nie rozumie tak jak ona. Wiem, że mogę się przed nią obnażyć emocjonalnie i nie wyśmieje mnie, bo kocha mnie tak samo jak ja ją. I kurwa nie wmówisz mi, że nie posiadam uczuć, bo to co czuję do tej kobiety, to kurwa coś więcej niż przyjaźń, uzależnienie i pożądanie. Kocham ją kurwa i nikt nie wmówi mi, że uczucia, nie są moją mocną stroną, bo kocham kurwa, kocham./mr.lonely
|
|
 |
|
I NIECH TYLKO NIGDY NIE PRZYJDZIE CI DO GŁOWY, ŻEBY PRZESTAĆ PATRZEĆ NA MNIE TAK, JAK ROBISZ TO DO TEJ PORY.
|
|
 |
|
Czasami chcę znów być małym dzieckiem, obdarte kolana są łatwiejsze do wyleczenia, niż złamane serce.
|
|
|
|