 |
Przyśnił mi się. Pierwszy raz od kilku miesięcy. Przepraszał, przytulał, prosił o kolejną szansę. Stałam, biernie wpatrując się w tak dobrze znane mi brązowe tęczówki. Byłam zaskoczona. Ale wiedziałam co mam zrobić. Otarłam łzę z policzka, odwróciłam się i poszłam w stronę, gdzie czekał na mnie chłopak. mój świat. Obejmując go jeszcze na sekundę odwróciłam się za siebie. Nie było już tam osoby, która przed momentem pokazała swoją skruchę i słabość.
|
|
 |
Widziałeś mnie setki razy nago, od razu po przebudzeniu, nieogarniętą też, chorą, zmęczoną, marudną, czy zalaną w trupa, gdzie rzygałam w Twoim łóżku. Jesteś całym moim światem, I love you.
|
|
 |
Nienawidzę swojej psychiki. Jest tak zniszczona, że sama się jej boję.
|
|
 |
Chyba przywalę Ci w mordę. Właśnie tego Ci teraz trzeba.
|
|
 |
Ból fizyczny ma to do siebie, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, gdy boli serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy.
|
|
 |
Nikt nie wmówi mi,że aby osiągnąć sukces i spełnienie wciąż trzeba dążyć do celów,jakie postawimy sobie jako małe dzieciaki,że powinniśmy upodabniać się do innych,bo tylko w taki sposób uda nam się zdobyć szacunek i akceptację,że powinniśmy zmieniać swoje obyczaje i przyzwyczajenia,by nie popaść w rutynę i monotonię.Moim niebem jest ona,dziewczyna,która zawsze,niezależnie od sytuacji poda mi swoją dłoń,kiedy zacznę spadać w dół,wyciągnie mnie z największego bagna i to nie dlatego,że się zmieniam,ale właśnie dlatego,że wciąż jestem tym samym,niepoukładanym kolesiem.Wiem,że jest skromna,lubi prywatność,a jej największą zaletą jest indywidualność.Lubi robić zakupy w warzywniaku za rogiem twierdząc,że tam są najlepsze jabłka pod słońcem.Często udaje smutną tylko po to,by mnie skruszyć i sprawić bym zrobił to czego ode mnie oczekuje.Stałem się narkomanem,a ona narkotykiem,który daje mi spełnienie.Nie przestanę jej ćpać,bo kto normalny odpuściłby takie szczęście pod Jej postacią?/mr.lonely
|
|
 |
2. Zaczęłam robić to, co kiedyś. Najpierw mała rozgrzewka, rozciąganie. I wzięłam się za to, czego tak bardzo mi brakuje. Gimnastyka. Podstawy są proste, nikt nie ma z nimi problemu. Pierwsze szpagaty poszły z lekkością. A reszta? Złożyłam się z bólu. Kontuzja nadal daje się we znaki. Nadal przypomina, że to ona nie pozwoliła dalej realizować moich planów, że to ona odciagnęła mnie od sportu. Łzy leciały po policzkach. Sięgnęłam po pudełko, wyciągnęłam dyplomy, zdjęcia. Płomień zapalniczki zajął materiał dokumentów, a medale zakopałam w ziemię. Pogrzebałam przeszłość i wspomnienia, które pod żadnym względem mają do mnie nie wracać.
|
|
 |
1. Wszyscy bili brawa. W powietrzu unosiły się krzyki i gwizdy. Ubrana w dopasowany strój odebrałam medal i gratulacje od znajmoych i nieznajomych ludzi. Rywalki patrzyły na mnie zawzięcie z wrogością w oczach. Z przyjemnego snu wyrwał mnie dźwięk telefonu.
-Hallo?
-Śpisz?! Daj spokój! Szkoda dnia! Idziemy z chłopakami na piwo, zaraz po ciebie jestem.
-Poczekaj, dojdę do was niedługo, muszę coś zrobić jeszcze.- rozłączyłam rozmowę i siedząc z zamkniętymi oczam na kanapie przypominałąm sobie minione lata. Lata ćwiczeń, treningów, wysiłku, zawodów i stawania na podium. Z szafy wyciągnęłam małe pudełko. Otworzyłam je. W środku były wszystkie dyplomy, zdjęcia, medale. Przeglądałam wszystko i wspominałam czasy, kiedy sport był dla mnie wszystkim. Kiedy gimnastyka była moim małym światem. Wzięłam pudełko pod pachę, zapalniczkę w dłoń, wsiadłam na rower. Kierunek? Park. Stara łąka, na której odbyła się połowa moich samodzielnych trenigów.
|
|
 |
-Jak się czuję? Jeszcze kilka miesięcy temu powiedziałabym że nigdy nie było gorzej. Byłam przybita, nieobecna. Moje serce było rozdarte na milion kawałeczków. jednym słowem: ból, nienawiść, tęsknota, nadzieja i ogromna pustka. Byłabym zdolna zrobić dla Ciebie wszystko. Tak było kiedyś. Dziś jestem bogatsza o nowe doświadczenia. Odzyskałam wiarę w ludzi i jestem bardziej ostrożna. Jestem nową osobą. Ale tak, jestem szczęśliwa. Uczę się kochać i ufać. Mam kogoś kto może mi dać coś czego Ty nie potrafiłeś- miłość. I cholernie dziękuję Ci za to że nauczyłeś mnie doceniać to co mam. Nie żałuję tamtych chwil, ale czas myśleć o sobie. Dużo walczyłam z tym i w końcu mogę powiedzieć że jestem szczęśliwa- bez Ciebie. To dziś czuję. // xcathyx
|
|
 |
"NIE JESTEM PEWIEN DO CZEGO SŁUŻY MIŁOŚĆ,ALE TAK MNIEJ WIĘCEJ WYDAJE MI SIĘ, ŻE DO KUPOWANIA CI ŚWIEŻEGO CHLEBA,GDY JESZCZE ŚPISZ,DO PODAWANIA RĘCZNIKA GDY WYCHODZISZ SPOD PRYSZNICA, DO PARZENIA CI KAWY I PRZYJMOWANIA ZA TO UŚMIECHU,DO CHOWANIA CIĘ POD PARASOLEM ALBO W DŁONIACH,DO NIEWIERZENIA W CELLULITIS,DO NIEWIDZENIA ZMARSZCZKI,DO SŁUCHANIA Z TOBĄ MUZYKI I SPACEROWANIA PALCAMI PO TOBIE."
|
|
 |
„Nic nie jest tak intymne jak spanie obok drugiej osoby - pomyślała - nawet seks. Człowiek jest wtedy całkowicie bezbronny. Spanie obok drugiej osoby, w odległości paru centymetrów to akt absolutnej ufności.” /Jer.
|
|
 |
Nie nazywaj mnie wredną, bo pod wpływem odpowiedniego podejścia potrafię być grzeczna i miła, tylko to jest zbyt wysoki level jak dla ciebie.
|
|
|
|