 |
|
Właśnie tak podnoszę głowę, patrzę na niebo,
by choć przez chwilę nie czuć się jak dnia każdego,
pytam dlaczego lecz znów odpowiedzi nie ma żadnej,
wiem tylko jedno - że zawsze wstanę gdy upadnę.
|
|
 |
|
Przepraszam Cię za każdego focha, każdy krzyk, każde dąsanie się, każde nieodpowiednie słowa, że często bywam nieznośna, muszę postawić na swoim, spóźniam się, czepiam się szczegółów i że wszystko muszę mieć idealnie zrobione, bo inaczej zawsze jestem niezadowolona, za to że przez tyle czasu zdążyłam się na Ciebie obrazić 3 razy dziennie, ale wiesz, że mam ciężki charakter i mimo, że w takich momentach moje serce łamie się na milion kawałków to i tak będę dalej brnęła w swoim postanowieniu nie wiedząc co chcę tym w ogóle udowodnić. Cudownie, że mimo wszystko za każdym razem przychodziłeś do mnie z tym samym ciepłem i coraz to większą miłością. Dziękuję. ;*
|
|
 |
|
Przystaję, wstaję. Wycieram twarz i mówię: nie boli. A boli.
|
|
 |
|
Wiesz, czego nie znoszę? Jednej rzeczy tylko. Nadziei. Zawsze, kiedy jestem pewna, że coś się skończyło, że nie ma sensu, że spalone i pozamiatane, uspokajam się i spokojnie brnę do przodu. Wtedy ta kurwa przychodzi do mnie i z niewinnym uśmieszkiem mówi do mnie: "A może jednak... ?" I rozpierdala mi wszystko na nowo.
|
|
 |
|
Pamiętasz przecież, przyjacielu, te wszystkie dni, nadzieję tak wielką, że aż bolała, i zwątpienie, które korzystało z najmniejszego wyczerpania, żeby przyjść i zabić nadzieję...
|
|
 |
|
Ile razy było "a nie mówiłam"? Ile raz zaczynaliśmy od nowa? W ile ramion się wypłakałaś? Ile było obietnic?!, bądźmy szczerzy! Ile Twoich łez spadło na podłogę? Ile walizek spakowałaś?, tylko po to by je z powrotem rozpakować, no powiedz, ile razy się wahałaś... ?! Ale nigdy więcej!
|
|
 |
|
Czas minął, a wykrzykniętych słów nie cofniesz. One stoją jak rysa na szkle, kiedy to pojmiesz?
Więc zastanów się może, kiedy coś pierdolniesz, bo dużo gadasz, mnie nie ma, a potem zabawa w tłumacza.
|
|
 |
|
Serce - tylko pompuje krew i nie ma pojęcia, że kochasz.
|
|
 |
|
Me serce bije i tak na przekór dniom, gdy ciągle czuję Twój gniew nade mną.
|
|
 |
|
Wieczorami lubię chodzić w Twojej za dużej bluzie, którą zostawiłeś u mnie, pachnie Tobą, czuję Cię. ;*
|
|
 |
|
Podaruj serce, jeśli już wybrałeś, głupie sprzeczki kopnij w dupę, bo robią zamęt. Jeśli coś zawalisz, przeproś i pocałuj - nic nie kosztuje, a świadczy o dojrzewaniu. Tak doprowadzisz miłość do celu. Często mów kocham i kochaj za dziesięciu. x33 ;****
|
|
 |
|
Nienawidzę kiedy mi zależy, wole kiedy jest mi wszystko jedno.
|
|
|
|