 |
|
Mała tęsknota usiadła mi lekko na policzku,szepcząc do ucha jego imię. Wypowiadała setki słów kojarzących się z nim. Przywołała jego zapach,głos,obraz.Na początku starałam się być silna i dzielnie to znosić. Po chwil wargi zadrżały,a oczy zaszkliły się łzami..Po prostu musiałam przyznać się przed samą sobą ,że długo jeszcze będę się wzruszała na wszystko co z nim związane.To nie takie proste wyrzucić kogoś z pamięci,czy serca. Zapaliłam papierosa,nikotynowy dym wypełnił mi płuca. To właśnie jeden z tych dni kiedy zwyczajnie sobie nie radzę /hoyden
|
|
 |
|
gdybym miała napisać mu co myślę, i pisać w przekonaniu, że tego nie wyślę, a później jednak nacisnąć enter - wolałabym skoczyć z mostu, mniej by bolało. / veriolla
|
|
 |
|
nie mów do mnie słowa 'przepraszam', lub 'żałuję' - bo to jedne z tych słów, które w moim słowniku są pod zakładką 'najbardziej fałszywe'. / veriolla
|
|
 |
|
'siemandero,robisz coś?'-usłyszałam,po odebraniu telefonu. 'na drutach; - odpowiedziałam, gryząc długopis i siedząc przy oknie. 'wpadnę, do Ciebie' - oznajmił. 'spoko,czekam. lodówka tam gdzie zawsze' - odpowiedziałam. 'to dobrze, bo głodny jestem' - powiedział, rozłączjąc się. niby zwykła rozmowa ukazująca codzienność, ale również uświadamiająca mi jak bardzo znam swoich przyjaciół. / veriolla
|
|
 |
|
śpię. piję. śpię. lecze kaca. od czasu do czasu wypuszczam z oczu krople łez. - tak wyglądają moje ferie,mamo. / veriolla
|
|
 |
|
szkoda tylko, że od początku nie potrafiłeś być ze Mną szczery. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Jak ja nie cierpię, kiedy w klasie są jakieś pary. Doprowadza mnie do szału ta ich słodkość na każdej przerwie i lekcji, ich "dziubusie" i "malinki", kurwa rzygam już tym. / believe.me
|
|
 |
|
- Nie cierpię kiedy mnie tak ostro napieprza ten jebany nadgarstek! - utnij sobie go, będziesz miała spokój - o kurwa, ale śmieszne. - no, hahaha, ej mnie to serio śmieszy, hahaha. - pakuj swój tyłek i wypierdalaj z tego domu. - Miśka, ale to było śmieszne, hahhaha, weź to jeszcze raz sobie w głowie odtwórz. - tam są drzwi! - i cudowne szepnięcie drugiego przyjaciela: - "daj sobie spokój, okres pewnie ma." Ja zwariuję. / believe.me
|
|
 |
|
Nie do wiary, że ten idiota, którego nazywam swoim przyjacielem, bez żadnych kompleksów pakuje mi się do pokoju o 5 nad ranem i to w dodatku w sobotę, żeby mi powiedzieć, że ma ochotę na "te pyszne kremówki", które jedliśmy z pół roku temu. Boże, z kim ja się zadaje! / believe.me
|
|
 |
|
pomiędzy palcami wyślizgnęły nam się czasy, kiedy obietnica była coś jeszcze warta.
|
|
 |
|
W zimnej pościeli chłonęłam twój zapach.Przesiąknęła Tobą. Nie potrafiłam pogodzić się z tym,że Cię straciłam. Z tym,że już nigdy nie przedrzesz się przez moje drzwi i nie powiesz jak bardzo kochasz i tęsknisz. Świat stał się smutny i straszny,wiłam się z bólu jak węgorz.Malutki biedny węgorz który dusi się przez brak tlenu. Myśl ze Ciebie już przy mnie nie będzie napawała mnie takim bólem,że czasem miałam wrażenie iż rozsadzi mi serce. Wspomnienie tamtych wieczorów do dziś wywołuje kłucie w sercu. I ta cholerna świadomość,że to była prawdziwa miłość,a ja nie mogłam nic zrobić.Nie mogłam jej zatrzymać przy sobie/ hoyden
|
|
|
|