 |
|
Jej jedynym marzeniem było cofnięcie czasu. Chciała wrócić do tego momentu kiedy wybrała wolność. Zrozumiała, że straciła miłość swojego życia. Mężczyznę, który kochał ją za wszystko i za nic, kogoś kto był w stanie oddać za nią swoje życie. I kogoś kogo ona naprawdę kochała za to, ze był. Wybrała znajomych i imprezy. Ale to wszystko było bez znaczenia, ponieważ nie miała jego. Życie straciło sens. Chciała go odzyskać jednak było za późno. Wtedy zrozumiała jak wiele straciła przez swoją głupotę. [lovexlovex ]
|
|
 |
|
Idąc nocą przez tą pamiętną polanę z winem w dłoni zaczęła wspominać ten czas kiedy byli razem. Kiedy jedyną ich kłótnią było to kto bardziej kocha, jedynym wrogim gestem było spojrzenie w innym kierunku niż swoim .. Zawsze widzieli tylko siebie, byli dla siebie najważniejsi mimo wszystko. Ich miłość można było porównać do tej z filmu czy książek .. jedyna, wyjątkowa. Jednak im szczęśliwe zakończenie nie było pisane. Przyszedł czas na rozstanie. Łzy ciekły jej z oczu, nie była w stanie powstrzymać tego i nie chciała. Czuła wielki ból w sercu jednak cieszyła się . Była szczęśliwa, że miała szansę zaznać prawdziwej miłości. Tej która kończy się bólem, płaczem i histerią . [ lovexlovex ]
|
|
 |
|
'Chciałaby zrobić sobie zapas tego szczęścia na potem. Tyle że miłość jest jak słońce - niepodobna jej przechować w magazynie. Zawsze jest jedyna w swoim rodzaju.'
|
|
 |
|
'Był taki delikatny. W zagadkowy sposób wyczuwał, prawie nieomylnie, jej nastroje. Nigdy nie próbował jej rozbawić dowcipem, gdy podejrzewał, że jej smutek nie jest akurat odwrotnością śmiechu.' < 3
|
|
 |
|
Trzeba jej było zmian, wielkiego BUM i fajerwerków.
Trzeba jej było zbyt wysokich obcasów i makijażu powalającego na łopatki. I zachodów słońca..
|
|
 |
|
Czasem nie czuła bicia jego serca, chociaż tulił ją z całych sił. Nie słyszała jego słów, a przecież mówił do niej. Kiedy próbowała go dotknąć natrafiała na mur, którego nie potrafiła przeskoczyć i tylko zdzierała ręce do krwi próbując go rozbić. Bez sensu. Była bezradna. A gdy miał oczy zamknięte w ciszy, w niej zakwitało poczucie winy, słabość.. Bo nie była w stanie pokonać labiryntu złych emocji i wyciągnąc go ponad ciemne chmury jaźni.. A przecież tam, nad nimi było słońce.
|
|
 |
|
A ja proszę pana jestem ciągle samotna, choć mam ładną sukienkę i śliczny uśmiech. To przez te piegi, tak ?
|
|
 |
|
Była tak cholernie skomplikowana , jedna wielka chodząca sprzeczność , która nie wiadomo jak zareaguje w danej sytuacji , jej stan był zależny od kąta padania promieni słonecznych , kierunku wiejącego wiatru , ilości potknięć o własne wspomnienia.
|
|
 |
|
Wystarczy, że zamknę oczy, a od razu Cię widzę. Przestaję oddychać, aby poczuć Twój zapach. Staję twarzą do wiatru, aby domyślić się Twojego oddechu... Świadomość, że gdzieś jesteś na tej ziemi, będzie w moim piekle moim malutkim kącikiem raju..
|
|
 |
|
Miał w sobie coś dziwnego. Czasami pragnęła go tak bardzo choć daleko mu było do ideału. Zrujnował wszystkie wyimaginowane postacie w jej głowie. Pokonał ich mimo, że nie był tak doskonały. Miał jednak wielką zaletę-był realny. Tak realny, że gdy nocą dotykał jej twarzy cała drżała.
|
|
 |
|
A Ty wróciłeś przerażony. Powiedziałeś, że boisz się widoku wielkiej miłości, która jest w moim małym sercu.
|
|
|
|