 |
|
robisz wszystko, żebym zapamiętała Cię z tej najgorszej strony.
|
|
 |
|
zapanować nie potrafię, nad swoimi emocjami. szybko się wkurwiam i wybucham jak dynamit.
|
|
 |
|
a teraz? teraz to ja już nawet oddychać się boję.
|
|
 |
|
` a ja jestem mistrzynią w komplikowaniu sobie życia. powinnam dawać z tego lekcje.serio
|
|
 |
|
nie pytaj mnie o jutro. nie wiem co dziś czuję
|
|
 |
|
ta desperacja, kiedy latasz jak sfrustrowana z koszykiem pośród regałów w hipermarkecie. uznając że przystojniak, którego przed chwilą ujrzałaś, na pewno jest Ci przeznaczony.
|
|
 |
|
dzisiaj zostały mi tylko te ironiczne szwy na lewym łokciu. moja nieskazitelna pamiątka po uczuciu, zwanym miłością. biegłam cała zapłakana tylko po to, aby rzucić się w Twoje ramiona i naskarżyć na prowodyra łez. jak kilkuletnia dziewczynka skarżąca się swojemu ojcu. nie zważająca na czyhające przeszkody pod nogami, czy rozwiązane sznurówki ulubionych trampek.
|
|
 |
|
bo niby wszystko jest dobrze , ale jednak jest coś nie tak .
|
|
 |
|
Jaram się Tobą, chociaż nie palę, nie palę wcale
|
|
 |
|
I należysz do mnie- choć to nie kwestia posiadania
|
|
|
|