 |
|
krzyczał na nią. wyzywał od najgorszych. wziął za ramiona i w amoku zaczął ją szarpać. przycisnął do ściany, krzycząc w twarz, że nie jest nic warta. słowa nie bolały, wyzywiska również. najbardziej jednak bolała świadomość, że chociaż powinna, nie potrafi go znienawidzić. w końcu zadał jej cios na tyle mocny, że osunęła się po purpurowej ścianie i upadła. kucnął nad nią cedząc przez zęby kolejne wyzwiska. - przytul mnie. - wyszpetała rozhisteryzowana. popatrzył na nią zdezenteriowany. objęła go, a on w końcu zamilkł.
|
|
 |
|
ty i ja serduszka dwa.;dd/czesław śpiewa
|
|
 |
|
przecież wiesz, że zawsze będę o Ciebie zazdrosna. nawet jeśli to tylko zwykła rozmowa na gg z moją siostrą. po prostu kocham Cię tak mocno, że bardzo boje się Ciebie stracić.
|
|
 |
|
czasami myślę, że jesteśmy od siebie tak oddaleni.. A to przecież tylko kilka bloków..
|
|
 |
|
"lekcja wf. ogromny tłok i huk na sali. kolejny raz z rzędu gramy w siatkówkę. sport który daje mi siłę. odwracam się i widzę Ciebie biegnącego szybkim krokiem do wc. na twarzy widzę krew. serce zaczyna bić coraz mocniej. nie pytam nauczycielki czy mogę wyjść. wchodzę do szatni. krew z nosa leje się ciurkiem. "wydawało mi się że byłaś na mnie rano zła, ale teraz widze że się jednak o mnie martwisz." "-Ty głupku, byłam zła. dowiedziałam się parę nie miłych rzeczy. nie spałam pół nocy. ale mniejsza z tym. martwię się? serce mi prawie wyskoczyło jak Cię zobaczyłam". i niezdarnie pobiegłam po mokrą ścierkę żeby przyłożyć Ci ją na czoło. "zaraz przejdzie - powiedziałam. krew momentalnie przestała cieknąć a Ty łapiąc mnie za moje zimne dłonie powiedziałeś "mm ręce które leczą, moje rączki."
|
|
 |
|
niech wrócą te czasy gdy pierwsze pytanie zadawane o chłopaku było ' fajny? ' a nie 'ładny?' /slowemnieogarniesz
|
|
 |
|
'Świat się nie liczy. Ograniczyłam pole widzenia.
Skupiam się tylko na tym, co uznałam za sens życia, na tym, co jest najważniejsze.. Na Nim..
|
|
|
|