 |
|
`to nic wielkiego, a dla niej wszystko, to tylko zwykłe miejsce, a dla niej coś wyjątkowego, gdzie chciała by być.`
|
|
 |
|
`jaram się tym, mogę jarać się godzinami, serce bije co najmniej dwa razy szybciej niż w normie.`
|
|
 |
|
`nie ukrywam, że miło było czekać na Ciebie na stacji, przytulić się do Ciebie i poczuć się jak dawniej, poczuć, że naprawdę jesteś.`
|
|
 |
|
spojrzała na niego , i szeptem powiedziała `kocham Cię` miała nadzieję , że nie usłyszy , on , odwrócił się przytulił ją mocno i powiedział `Ja Ciebie też'
|
|
 |
|
- Gdy chwycisz ją za rece i spojrzysz w jej oczy nic się nie stanie. - Jak to? Zupełnie nic?- Zupełnie. Może jedynie się zakochasz ..
|
|
 |
|
Chciałabyś ze mną chodzić??! - pff. z tobą?? - czyli niee?! Zależy mi na tobie! - ekhm.! Mi zależało cały rok! kochałam Cię! teraz ty poczuj, jak Cię ktoś pozbawian nadziei na lepsze jutro, kochanie !
|
|
 |
|
- Jesteś szczęśliwa! - krzyknęło złudzenie.. - Nie okłamuj jej... - szepnęło życie
|
|
 |
|
Gdy osiągnęła już wszystko, czego oczekiwała od życia, doszła do wniosku, że nie ma ono sensu, bo wszystkie dni były takie same.
|
|
 |
|
Wiesz.. od kilku dni świat mnie po prostu przytłacza.. dowiaduję się rzeczy, przez które najchętniej zabiłabym pół świata! Problemy mam praktycznie wszędzie, o czym tylko nie pomyśle jest źle.. FATALNIE. A wiesz co ja wtedy robię? Zamykam oczy i się uśmiecham. Przypominam sobie, że życie właśnie z tego się składa.
|
|
 |
|
Póki co jesteś moją imaginacją.
|
|
 |
|
daj mi powód do tego żeby nie wątpić
|
|
 |
|
Gdy skończył pisać, siedziała nadal nieruchomo w fotelu i myślała o tym, że spotkała, zupełnie przypadkowo, niezwykłego człowieka. Że chciałaby, aby był zawsze. Na wieczność. Czuła się przy nim wyróżniona i tak jedyna, jak przy nikim innym na świecie. Po raz pierwszy, skulona na tym fotelu, zaczęła się bać, że on mógłby przestać być częścią jej życia. Nie wyobrażała sobie tego. Zastanawiała się, dlaczego poczuła to akurat teraz...
|
|
|
|