 |
|
-Czy tesknisz za nim? -Teoretycznie nie..ale...-Ale co? -Ale praktycznie to tesknie tak bardzo jak jeszcze za nikim innym.|| Smutnaona
|
|
 |
|
Bolało ją jak nigdy, nie potrafiła normalnie funkcjonować .. nie dawal zadnego znaku zycie, nie zadzwonił, nie napisał, nie odwiedził .. mijały miesiące, ona czekała na niego, mimo iz niczego się juz nie spodziewała .. Tylko gdzies tam w srodku niej tlila sie jeszcze odrobina nadziei, ze moze go jeszcze kiedys zobaczy lub uslyszy jego glos... było to jedyne co jej po Nim pozostało. Ta odrobina zludnej i niechciejacej nigdzie odejsc nadziei.||Smutnaona
|
|
 |
|
odkad odszedl ona sobie powtarzala: "on nie zrobi mi tego, przeciez niedlugo wroci", "nie zrobi mi tego, przeciez go znam i on taki nie jest", "nie zrobi mi tego", "nie zrobi"..i tak w kolko... Dopiero po jakiś czterech miesiacach dopuscila do siebie mysl, ze najwyzszy czas powiedziec sobie: "A jednak". ||Smutnaona
|
|
 |
|
odszedłeś, pomimo mojego błędu...nawet nie chciałeś słuchac tłumaczenia "dlaczego" , nie obchodzilo cie czy sobie poradze bez ciebie..a ja nie moglam nic zrobic..to takie chujowe, stoisz i patrzysz jak odchodzi ktos, kto byl dla ciebie calym swiatem, ktos bez kogo nie wyobrazalas sobie ani jednego dnia, a teraz kazdy kolejny dzien bedzie musial ci pomoc zapomniec o tym wszystkim co was laczylo.||Smutnaona
|
|
 |
|
po tylu nieprzespanych nocach, spowodowanych bezsilnością, spowodowaną jego odejściem, ona nadal nie potrafiła zapomniec..to chyba nazywa sie milosc.||Smutnaona
|
|
 |
|
juz wypłakałam wewnętrzną frustrację, spowodowaną Twoim odejściem... Teraz tylko musze jeszcze wyplakac cala reszte tlumionych w srodku emocji.||Smutnaona
|
|
 |
|
zaczęło się tak niewinnie. a skończyło na zlamanym sercu i codziennym wpomnieniu o tamtych jakże wspaniałych chwilach.|| Smutnaona
|
|
 |
|
po tylu nocach, obsesyjnego analizowania, dochodzę do wniosku, że chyba nigdy nie będę w stanie calkowicie pozbyc sie Ciebie z mojego serca.
|
|
 |
|
zabrakło Cię. właśnie wtedy, gdy potrzebowałam Twojej obecności, najbardziej. właśnie wtedy, gdy odszedłeś.
|
|
 |
|
A teraz spróbuje wrócic do tego czasu w którym wogule się nie znaliśmy , ani nie wiedzieliśmy o swoim istnieniu. I świat był wtedy taki bez problemów , lecz teraz musze to wszystko zapomniec co było między nami . Nasze drogi się rozeszły , Ty już o mnie zapomniałes , ale nie martw się ,Ja też zapomne , ino muszę sobie wszystko poukładac ułożyc w jedną całosc , ino daj mi troche czasu tak troche dużo. || Smutnaona
|
|
 |
|
Życie wtedy miało słodki smak a my nie wiedziliśmy o swoim istnieniu. || Smutnaona
|
|
 |
|
może jutro zniknę, lecz w tej sekundzie oddycham o jutrze nie myślę, bo jeszcze przede mną dzisiaj.
|
|
|
|