 |
|
kolejny już dzień rozsiadam się po turecku na dywanie. ogrzewam zmarznięte dłonie wielkim, czerwonym kubkiem ze słodko pachnącą papką w środku. wpatruję się w czyste lazurowe niebo, nie zmącone ani jednym obłokiem. i nie wiem co dalej. dobija mnie ta niewiedza, ale jest dobrze, powiedzmy.
|
|
 |
|
oddam nieużywane kamień. ponoć kiedyś to było serce, ale ja nie wierzę w te brednie.
|
|
 |
|
z każdym uderzeniem serca
jestem bardziej pewna tego,
że mam Cię w dupie.
|
|
 |
|
chciałam być jego
każdą łzą szczęścia
która śmiałaby się
do całego świata,
ale nic nie idzie po
mojej myśli,
a ja tylko chciałam
być .
|
|
 |
|
a teraz spójrz w te oczy
które nie bały się płakać
za ciepłem Twojego głosu.
|
|
 |
|
Za mało mam Ciebie , a innych często dosyć.
|
|
 |
|
Czasem wystarczy, że spojrzę w twoje oczy
i wiem więcej niż gdybyś miał mówić godzinami
|
|
 |
|
jebnę plusika ... jebłam.
|
|
 |
|
cieszę się, że jestem kobietą. wszystkie moje idiotyczne zachowania mogę zrzucić na okres.
|
|
 |
|
jestem zła na siebie, że nie potrafię znaleźć porównania uczucia, które mnie opanowało, a teraz wszystko wokół mnie zdaje się krzyczeć miłością jaką do niego czuję. wydaje mi się, że każdy kto na mnie spogląda na ulicy-widzi to. roznegliżowane panienki na bilbordach swoim pustym uśmiechem mówią- że wiedzą. czy to możliwe, żeby on sam był tak głupi i nie widział jak bardzo go kocham?
|
|
 |
|
nie kocham już. to za bardzo boli.
|
|
 |
|
nikt mnie nigdy nie kochał, dla nikogo nigdy nie byłam ważna. Nikt mnie nigdy nie całował, nie dotykał. namieszałeś trochę w tym moim nietykalnym życiu. nie mam pojęcia, czy lepiej czułam się wtedy, czy teraz, z tobą. nie wiem też jak będę się czuła kiedy znikniesz. pewnie będzie gorzej. nie znikaj. obiecaj, że nie znikniesz. proszę.
|
|
|
|