 |
|
Brakuje mi tych wieczorów spędzonych z nim... Brakuje mi tych godzinnych rozmów o tym, co leży nam na sercu.. Brakuje mi tych jego żartów i czułych słów skierowanych w moją stronę... Brakuje mi jego./olusia98
|
|
 |
|
" Nie jest źle, czasem tylko przypomina mi sie jego uśmiech i mam ochote z Nim pogadać. "
|
|
 |
|
bo przyjaźń to nie transakcja na miesiąc, dwa, albo póki jest pięknie. przyjaźń to miliony prześmianych godzin,a tysiące przepłakanych. kilkanaście kłótni, kilkadziesiąt czułych gestów i jedno uczucie: szczęście.
|
|
 |
|
wspomnienia są jak nowotwór siedzą w nas, w środku i niszczą doszczętnie, a my ciągle do nich wracamy, bo chcemy, żeby znowu tak było, a następnie idziemy pić, bo nie umiemy żyć na trzeźwo,przecież wiesz to, bo to nie tylko miłość każe nam się nawalać, jest mnóstwo spraw, bo życie zawsze będzie się starać nas zniszczyć, i w końcu ten plan się ziści, bo padniemy wykończeni do trumny.
|
|
 |
|
Pragne wieczornych spacerów w parku, trzymania się za rękę, przytulania i wtulania się w twoją ciepłą klatkę piersiową, słysząc przy tym bicie serca. / Dżamajka ♥
|
|
 |
|
Ludzie naprawę potrafią wszystko zepsuć. Pamiętam jak spędzaliśmy ze sobą każdą wolną chwilę... Pamiętam jak uczył mnie grać w nogę... Pamiętam jak zabierał na wesołe miasteczko, czy na lody. Był zawsze, kiedy go potrzebowałam. Kiedy było mi smutno starał się poprawić mi humor, i zawsze mu to wychodziło... Pamiętam wspólne oglądanie filmów i meczów Barcy. Pamiętam jak uczył mnie jeździć na desce... Pamiętam każdą chwilę spędzoną z nim... Był moim przyjacielem. Nadal nim jest, mimo, że teraz mówimy sobie tylko 'cześć' i czasem zamienimy ze sobą jakieś słowo. Właśnie przez innych.. Przez ich ciągłe gadanie... Ale mimo tego wiem, że nadal mogę na niego liczyć. /olusia98
|
|
 |
|
Nie brakuje Ci rozmów ze mną? Nie brakuje Ci wkurzania mnie? Nie brakuje Ci mojego uśmiechu? Nie brakuje Ci mówienia mi każdej głupoty, która wydarzyła się w Twoim życiu? Nie brakuje Ci moich smsów na dobranoc? Nie brakuje Ci mnie? / veriolla♥
|
|
 |
|
Tęsknię za Nim i kocham Go nadal jak brata, mimo że nie łączyły nas więzy krwi i przez jakiś czas byliśmy parą. Tęsknię za jego oddechem, za tym jak pokonywał miasto w szybkim tempie dla mnie i jak zawsze wiedział kiedy mam ochotę na milkę mleczną, czy bananowy soczek. Tęsknię za tym jak jeździliśmy do McDonalda niedaleko jego domu na Mąkołowcu, i jak zamawiał nam trzy hamburgery, dwa cheeseburgery, dużą cole i sałatkę, a potem dzielił to na dwa mówiąc, że jest strasznie głodny. Jadł jak kobiety w ciąży, a zawsze był taki chudy. Pamiętam jak wsiadaliśmy na dworcu w trolejbus i jeździliśmy dziesięć razy okrążając miasto. I nawet pamiętam to jak wrzucił do automatu złotówkę i wylosował pierścionek a potem jak idiota w tesco mi się na żarty oświadczał. Nigdy też nie zapomnę jak był kiedy zmarła moja babcia, i potrzebowałam czułości, a on przychodził z lodami mimo że była zima, czy zabierał mnie na lodowisko by poprawić mi humor. Tak cholernie tęsknię za czasami kiedy był. Po prostu był.
|
|
 |
|
" Chuj że jara i pije, ważne że kocha. "
|
|
 |
|
" Kotku, ty chyba nie wiesz jak to jest. Kotku, naprawdę szkoda Twoich łez. " ♥
|
|
 |
|
' umrzeć można tylko raz. zastanów się, czy było warto. '
|
|
|
|