 |
|
Wytrzymam...
widok ciebie z nią...trzymacie się za ręce...
Wytrzymam, kurwa.
Tylko daj znak.
Daj znak, że to tylko próba...
że tylko mnie sprawdzasz...
|
|
 |
|
nie poznaję tej małej nieodpowiedzialnej gówniary w odbiciu lustra, ale jestem gotowa stanąć z nią do walki...
|
|
 |
|
Czysta przyjaźń damsko-męska,
kiedy kryjąc głowę w dłoniach słyszę:
"stary, co się dzieje...? "
|
|
 |
|
I mam takie obrazy z przeszłości, które cholernie bolą.
Kiedyś nic nie znaczące, dziś dni i godziny chłoną...
Wiesz jak to się nazywa?
Niewykorzystane szanse.
Nie ma dnia, gdy nie widzę ich zanim zasnę...
|
|
 |
|
Moją duszę boli gardło, od krzyczenia jak bardzo Cię potrzebuje.
|
|
 |
|
Pogryzłam sobie całe ręce,
straciłam blask w oczach,
a w środku,
wszystko się we mnie skręcało... tęskniłam.
|
|
 |
|
Zanim zdąże zrobić herbatę już mam w głowie galop.
Mnożą się jak króliki, i z kapelusza wyskakują, i z trawy.
Bezbarwne i ciężkie.
Potem zaczyna mnie mdlić i czuję ucisk w żołądku.
Odganiam je jak umiem.
Zajmuję ręcę, biorę kąpiel, wbijam wzrok w telewizor.
Chwila spokoju i powracają, zwartą grupą, z podwójną mocą.
Brakuje mi tchu i łez nie moge powstrzymać, a przecież nic sie nie stało,
przecież domowe zacisze i weekend, bez złych wiadomości.
|
|
 |
|
Dziś między wdechem, a wydechem. Między uderzeniem, a bólem.
Między jednym, a drugim, w ułamkach sekund - odnajduję szczęście.
|
|
 |
|
Rano, dudniący dzwon kościoła kopie mnie po głowie.
W tych momentach żałuję, że jestem unerwiona.
A daleko ode mnie, swoim zaplanowanym przez kogoś torem, toczy się życie.
Samotność mi nie wychodzi.
Nie ona jedna,
ale brak tej umiejętności,
tego przebywania tylko ze swoimi myślami,
szczególnie mi doskwiera.
Te myśli, czające się w każdym kącie,
te które czekają,
te których celem jest zgnębić, dobić i zakopać.
|
|
 |
|
Nie przespałam pół nocy myśląc.
Zasnęłam, gdy wszystko przemyślałam.
|
|
 |
|
Ktoś mi pokazał moje odbicie w lustrze.
I wiesz co zrobiłam?
Zmieniłam się.
|
|
|
|