 |
|
i nadszedł wreszcie ten czas, kiedy ona zrozumiała, że nie można szukać miłości na siłę, nalezy żyć chwilą i czekać, aż miłośc w końcu sama nadejdzie, ta jedyna i upragniona . ;)
|
|
 |
|
zostaw. oddaj nożyczki i nie odcinaj mi skrzydeł miłości , bo nie ma uczucia które by je mogło przykleić .
|
|
 |
|
wiesz co ? w głębi duszy jestem tą samą dziewczyną co dwa lata temu . tylko teraz kurwa potrafię mieć na Ciebie wyjebane, nie jak wtedy . ;]
|
|
 |
|
Kiedyś było milczeniem, które krzyczało we mnie każdej nocy. Odkąd odeszedłeś nie sypiałam. Dni zlewały się w jedną całość. Noc myliłam z dniem. Popadałam w głębszą depresje. Wiesz.. nigdy nie sądziłam, że przez Ciebie stocze się na samo dno. Wrak człowieka spoglądał na mnie z lustra. Nałogi stały się nieodłącznym elementem mnie samej. Kilka miesięcy, które skreśliłeś jednym zdaniem. - Nigdy się nie spotkamy. - Mój świat runął. Wyszedłeś. Nie oglądając się za siebie. Paląc wszystkie mosty.
Mimo to żyję.
Minął ponad rok. Najtrudniejsze 12 miesięcy jakie dotąd przeżyłam. Był to czas, w którym ogień miłości gasł i rozpalał się na nowo. Byłeś mi potrzebny. Kiedyś. Dziś odczuwam inną potrzebę. Chcę żyć. Chcę w końcu zacząć normalnie żyć.
|
|
 |
|
Prawdziwa miłość jest kredytem,
którego raty spłacać będziemy sobie wiecznie .
|
|
 |
|
czasami mam tak, że usiądę i zastanawiam się jak to wszystko się potoczyło..
jak dużo przeszkód musieliśmy pokonać żeby było tak jak jest teraz,
żebym mogła powiedzieć, że jesteśmy razem, że jesteśmy szczęśliwi...
cieszę się ogromnie. swoją obecnością spełniasz moje marzenie, dziękuje.
|
|
 |
|
Mimo to kochała go nadal, bo - po raz pierwszy w życiu - poznała, co to wolność. Mogła go kochać, choćby miał się o tym nigdy nie dowiedzieć, nie potrzebowała jego pozwolenia, by niepokoić się tym, co ludzie knują przeciwko niemu. To właśnie była wolność - czuć to, czego pragnęło jej serce, nie bacząc na to, co pomyślą inni.
|
|
 |
|
Musisz wiedzieć, że ja nie jestem tą, która cierpliwie czeka na wiadomość od Ciebie. Jestem tą, która denerwuje się okropnie, gdy nie odzywasz się cały dzień. Tą, która zawsze pisze najczarniejsze scenariusze. Tą, która każde Twoje słowo tłumaczy sobie na milion różnych sposobów. Tą, która każdą sytuację dokładnie zapamiętuje przechowuje w sercu. A wszytko to dlatego, że tak cholernie mi na Tobie zależy i przeraża mnie myśl, że kiedykolwiek mogłabym Cię stracić.
|
|
 |
|
"Ci wszyscy obcy wokół, myślą że mamy wszystko. Niech wezmą spokój, zabiorą oczywistość. Chcę usłyszeć głos, nie słyszę go choć jesteś blisko. Powiedz do mnie, a potem mogę zniknąć" /miuosh!
|
|
 |
|
bo pieprzę się z nim w samo południe rozkraczając nogi siedząc na umywalce w publicznej toalecie na dworcu a później wałujemy szlugi z kiosku. I podaje mu kolejne pigułki na języku a on skręca jointa z czterech bletek i kurwa rozbiera mnie wzrokiem i znów bierze mnie całą.I nie dosładza mi kawy i robi to specjalnie a ja biorę tą kawę i zalewam tapicerkę w jego ukochanym aucie. I latają talerze i na drobne kawałki roztrzaskuję się butelka moich ulubionych perfum i odjeżdża z piskiem opon a ja posypuję kreskę i nienawidzę go , zwijam kolejną stuzłotówkę i chcę jeszcze i jeszcze.I jestem w klubie czuje obce ręce na sobie i nie chcę ich tam a mimo wszystko nic z tym nie robię.I znowu jest on i wyciąga mnie siłą i szarpiemy się a później jest jego język w moich ustach i znowu jest dobrze , jest tak jak Być powinno.I kocham go i on kocha mnie i sprawia że żyje tym samym mnie niszcząc / nacpanaaa
|
|
 |
|
.I moja dusza , moja chora pełna blizn i zawirowań dusza , moje depresje, lęki , halucynacje , moje uzależnienia i wszystkie paranoje zdają się wyciszać przy nim robią się całkiem odległe. I nie zasługuję na niego i chcę żeby odszedł bo boję się , tak strasznie przerażająco boję się że znowu go zranię. Ale on , on nie może mnie puścić , za żadne skarby tego pierdolonego świata nie może tego zrobić , przecież znowu się załamie./ nacpanaaa
|
|
|
|