 |
|
_zmieniasz zdanie częściej niż dziewczyna zmienia ubranie .
|
|
 |
|
_3 w nocy. słychać wibrację telefonu, znowu wkur.wiona, ktoś śmie mnie budzić o tej godzinie. klikam 'pokaż' i uśmiech od razu pojawia się na twarzy : ' nie obudziłem ? ;> '. oczywista odpowiedź - ' oczywiście, że nie ;*
|
|
 |
|
Tak mi cholernie zależy, że wybacze ci wszystko. Tak cholernie cie pragne, że wróce nawet po setnej zdradzie.
|
|
 |
|
Smutno mi strasznie. Jestem w kompletnym dole, gównie, szambie, kwasie, moczu. Po prostu jest cholernie źle. Moje oczy całe zapuchnięte. Moje ręce całe trzęsące się. Moja głowa, tak cholernie boląca. Gdzieś w tym jestem ja. Całkiem przegrana. Całkiem nieistotna. Całkiem nieistniejąca.
|
|
 |
|
Chciałabym żebyś był tu i teraz , bez żadnego ' ale ' . Przyszedł , przytulił mnie i nie mówiąc nic został na zawsze . To by rozwiązało absolutnie wszystkie moje problemy , nie wierzysz . ? To przyjdź .
|
|
 |
|
Tak sobie wspominałam, i doszłam do wniosku, że kompletnie nic nie miało dotychczas sensu. Tak właśnie. Nic nie miało sensu. Nie będe ukrywać, że to się przereklamowało.
|
|
 |
|
Nie chce mi się już wysłuchiwać narzekań i ubolewań jak to jest źle, jak to jest niedobrze. Mam to w dupie. Kompletnie już w dupie. Mam swoje życie, i zamierzam się nim zająć, pierdoli mnie życie innych. Dajcie sobie siana.
|
|
 |
|
E tam, daj na luz dziecinko. Nie jesteś przecież jakimś powerrengers'em i nie uratujesz całego świata. Możesz za to uratować siebie. Bądź znowu samolubna i wstrętna dla innych. Przecież tak miałaś żyć od zawsze na zawsze, więc co się stało? Przeszłość zostaw, prosze Cię. Twoje życie jest dla Ciebie najważniejsze, więc nie patrz na życie innych. Sami sobie jakoś poradzą, a jeśli nie, to trudno. Ich problem. [zmeczona.zyciem]
|
|
 |
|
Przecież to nie ważne. Co jest nie ważne? Ty jesteś nie ważna.
|
|
 |
|
Nie potrafie wypowiedzieć jednego jedynego słowa, że mi 'zależy'. To jest temat tabu. Nie chce nikomu mówić, że mi na nim zależy. Po prostu nie. Niech się domyśli. Ja już kończe z okazywaniem uczuć.
|
|
|
|