 |
|
http://youtu.be/M6MIDzlnAME | ''Teraz wiem, że każdy dzień, bez Ciebie jest, przerwanym snem.
Tak łatwo zranić, trudniej jest zrozumieć że ten czas, to Ty i Ja. Jak trajektoria dwojga ciał, dwóch serc, już wiem nasz wspólny cel.''
|
|
 |
|
''Ja - zamknięta szczelnie w swej skorupie. Ja - powoli staram się zrozumieć,
czemu chroniłeś mnie, wiem, że ciągle próbowałes pomóc, wiem, że miałam Twoje słowa za nic.
Teraz, gdy w ruchomych piaskach tonę i kiedy cała przeszłość przed oczami, rozumiem swój błąd.
Lecz cofnąć się nie mam szans. Kiedy ziemia niknie pod nogami i gdy już wiem, że mogłam wszystko zmienić,
rozumiem, już rozumiem swój błąd, lecz za późno już.'' | Varius Manx, Ruchome Piaski. ♥
|
|
 |
|
Wystygła Twoja kawa,
Bo jak zwykle nie przyszedłeś?
Widocznie wiatr zmienił kierunek,
albo był tak silny, że rozwiał tę miłość.
Niezliczony wieczór czekam na Ciebie.
Setny raz spoglądam w lustro i starzeję się z każdą minutą.
Moje oczy zawisły na pustym fotelu,
w tej ciszy słyszę bicie własnego serca.
Pewnie którejś nocy przestanie bić.
Z tęsknoty.. / internet.
|
|
 |
|
„Pozytywne nastawienie nie rozwiąże naszych problemów, ale może da się w ten sposób przekonać ludzi, że warto próbować.” - Henry Albraight
|
|
 |
|
Jak niewiele wystarczy, by zachorować na miłość - jeden deszczowy pocałunek, kilka rozmów o niczym, parę przytuleń na powitanie i pożegnanie, obecność i nieobecność. Nic wielkiego. I nagle nie ma na to rady.
|
|
 |
|
''Uwielbiam gdy mnie budzisz, kolejny dzień na jawie śnię. Gdy po pokoju chodzisz, lubię wtedy śledzić Cię.
Uwielbiam mocną kawę, nikt nie robi jej jak Ty. A kiedy szepczesz: "jestem", to dla mnie najwspanialszy dźwięk.
Tylko ty i ja - najmniejsze państwo świata. Poza nami nic dzisiaj się nie liczy. Tylko ty i ja - najmniejsze państwo świata,
obok biegnie czas, lecz nas to nie dotyczy..'' | Varius Manx ♥
|
|
 |
|
Kolejny monotonny wieczór. Stos zniszczonych kartek pergaminu oświetlających przez pobladłe światło jarzeniówki pokrywa moje biurko. Spierzchnięta warga drży nierównomiernie wypuszczając powietrze z ust. Oczy zlane już strumieniem łez konają błagając o sen, a ja nadal kartkuje dawne wpisy z pamiętnika. Pojawia się w nich słowo - imię, Twoje imię. Mimowolnie poruszam wolną dłonią wylewając na kartki mokre od łez plamę czerwonego wina. Besztam siebie. Przeklinam samą siebie w duchu jak mogłam być taka naiwna. Tak głupia, tak łatwowierna. Jak tak mogę? W końcu to Ciebie powinnam jebać do białego świtu za tak perfekcyjne spierdolenie mi życia. Jednak nie, nie potrafię. Blokujesz mnie. Choć Cię tu nie ma niszczysz mnie.Zabierasz mi nadzieję na lepsze jutro. / slonbogiem
|
|
 |
|
Zatruwasz mi powietrze. Dławię się nim. Umieram. / slonbogiem
|
|
 |
|
Idealizujesz mnie, niczym Werter, choć w głębi duszy wiesz jaka ze mnie zimna suka. Kochasz mnie miłością romantyczną, choć dobrze wiesz, że nieodwzajemnioną. / slonbogiem
|
|
 |
|
Coś paradoksalnego. Coś pomiędzy "bądź przy mnie", a "wypierdalaj". / slonbogiem
|
|
|
|