 |
|
Ranię go, tak cholernie go ranię, a on na to w ogóle nie zasługuję. I wiem co czuję, bo czułam dokładnie to samo gdy dowiedziałam się, że byłeś ze mną z litości. Tak bardzo powinien mnie nienawidzić, a zawsze czeka na ławce z nadzieją, że przyjdę. / esperer
|
|
 |
|
Mówisz,że możemy spróbować drugi raz? Nasza miłość jest jak jakiś deser, wystygł i już nam nie smakuję, a odgrzewany to już nie to samo. / esperer
|
|
 |
|
Przeraziłam się widząc, że Twoje oczy nie mają już żadnej głębi, że moje odbicie już w nich nie mieszka. / esperer
|
|
 |
|
Gdybyś zawsze na przeprosiny przynosił mi czekoladki, to teraz pewnie miałabym trudności z przejściem w drzwiach. To chyba coś znaczy, nie? / esperer
|
|
 |
|
Zdziwiony, że nie zachowuję się tak jak na tych wszystkich tanich produkcjach filmowych? Boli cię to, że zamiast ryczeć w poduszkę, wyżalać się przyjaciółce bądź po raz setny zapisywać Twoje imię ze złamanym serduszkiem obok, wciskam się w te same ciuszki, w których poderwałam ciebie, i ruszam na podbój świata? / esperer
|
|
 |
|
Jeśli jeszcze raz wspomnisz o tym jak bardzo cierpisz, to obiecuję, że zdejmę te klapki z Twoich oczu, nawet gdyby groziło to odrapanym lakierem do paznokci. Wtedy zobaczysz, że ten frajer wcale nie żałuję, i w chwili gdy ty przyczyniasz się do powiększania swojego tyłka od wpieprzania czekolady, on stawia drinki kolejnej dziuni, zawsze lubił kolekcjonować. / esperer
|
|
 |
|
W miłości powtarzamy jeden błąd. Ograniczamy nasz świat do jednej osoby, a po jej odejściu czujemy się obco wszędzie. Nawet nasze ciało nie jest już takie 'moje'. / esperer
|
|
 |
|
Czy kiedykolwiek słyszałaś o przypadku śmierci, z powodu nieszczęśliwej miłości? Serca fizycznie nie pęka gdy widzisz go z inną. Ogarnij to dziewczyno, i zrozum, że ten syf leży w psychice. Musisz to poukładać. / esperer
|
|
 |
|
Nie mów nic. Boję się, że zabraknie nam słów na potem, a mamy całą wieczność do przeżycia. / esperer
|
|
 |
|
Pamiętam jak siedziałam i przepisywałam zeszyty po tygodniowej nieobecności w szkole. Byłeś moim prywatnym dostawcą kakao. Śmiałeś się gdy mówiłam, żebyś nie pozwolił mi zasnąć, a ty i tak pakowałeś mnie do łóżka, a nad ranem znajdywałam przepisane zeszyty i karteczkę "tylko nie zapomnij zjeść śniadania. Widzimy się wieczorem". / esperer
|
|
 |
|
Uwielbiałam ten stan, gdy przykładałeś głowę do mojej klatki piersiowej, nasłuchując bicia serca. Mówiłeś, że tak brzmi szczęście. / esperer
|
|
 |
|
Wierzyłam, że jestem w stanie jeszcze to utrzymać, że moje ramiona ogarną cały ten powstały syf. Chroniłabym cię przed bólem, moje szczęście dzieliłabym na pół, a Twoje łzy płynęłyby po moim policzku, i zniosłabym to. "Przetrwamy to, cokolwiek by się nie działo", pamiętasz? Głębia Twoich oczu gdzieś zanikła, nasze spojrzenia są tak obce. Dłonie wydają się już tak do siebie nie pasować, serca biją osobny rytm, i daleko nam do siebie o cały oddech. / esperer
|
|
|
|