 |
|
II. - wiesz ja długo już na ciebie czekałam. - odpowiedziała a w jej oczach zaczęły szklić się łzy. widząc to złapał ją za rękę i wyprowadził na zewnątrz. usiedli na stopniu. ona ledwo powstrzymywała łzy. otoczył ją ramieniem. - wiem, że długo czekałaś, aż w końcu zmądrzeje. sam nie wiedziałem kiedy to nastąpi. ale wiem jedno. - tak, a co wiesz ? wiesz jak cierpiałam? wiesz jaki ból potrafiłeś sprawić swoim jednym spojrzeniem ? swoim uśmiechem ? niewinnym słowem ? chciałam zapomnieć nie umiałam. myślałam, że jestem głupia. że darzę uczuciem kogoś kto ma mnie głęboko w dupie. i chyba za bardzo się nie pomyliłam. prawda ? - nie prawda. wiem, że mnie kochałaś. ja też coś czułem, ale nie potrafiłem tego wyrazić. teraz wiem, że ..... - że co ? - zapytała - że ja też cię kocham i nie wiem czy wytrzymam bez ciebie. - odparł. w tej chwili po jej policzkach zaczęły spływać łzy. chciała to usłyszeć i usłyszała akurat od niego. była szczęśliwa i zarazem nie mogła uwierzyć.
|
|
 |
|
I siedziała spokojnie przy stoliku. była w ładnej sukience w gołębim kolorze, włosy związane miała w schludny kok. akurat puścili wolnego więc zeszła z parkietu pogadać z koleżankami. w pewnym momencie poczuła jak ktoś szturcha ją w ramię. odwróciła się i go zobaczyła. w białej koszuli rozpiętej pod szyją, z czarnym poluzowanym krawatem. włosy miał w nieładzie, oczy, tak jego piękne oczy były trochę zamglone, na ustach czaił się uśmiech. - o co chodzi ? - zapytała - myślałem, że ze mną zatańczysz - odpowiedział i wyciągnął w jej stronę rękę. zastanawiała się, spojrzała w stroje jej BFF ona bez zastanowienia kiwnęła głową. uśmiechnęła się i ujęła jego dłoń. poszli na sam środek. zaczęli tańczyć. oczy wszystkich były na nich zwrócone, bo wszyscy wiedzieli, że ona kocha go od dawna, ale nikt nie wiedział o nim. w pewnym momencie powiedział - czekałem na ten moment. - jakoś nie było tego po tobie widać - odparła - bo nie wiedziałem kiedy będę na tyle odważny, żeby to zrobić.
|
|
 |
|
i nawet nie masz pojęcia jak często chciałabym ci powiedzieć,że tęsknię, że chce mieć cię przy sobie.
|
|
 |
|
tak dużo rozmyślania co by było gdyby... tysiące historii , tysiące różnych rozwiązań tysiące rzeczy które chciałabym ci powiedzieć. jedno życie, nas dwoje. mnie zależy tobie wcale.
|
|
 |
|
jedno twoje spojrzenie, tysiące moich myśli, które do niczego nie prowadzą. jak to możliwe, że jednym spojrzeniem umiesz położyć mnie na łopatki ?
|
|
 |
|
Mówisz "nienawidzę życia", a być może ono nienawidzi Cię bardziej. / Nataalii
|
|
 |
|
Dręczą mnie myśli, zakrywam twarz w dłoniach, chcę krzyczeć, ale nie mogę. Zalewam się łzami, które gówno znaczą, nie ma litości, nie ma jej dla mnie. / Nataalii
|
|
 |
|
"jest nijak, a to jeszcze gorzej niż jak jest źle." - K.
|
|
 |
|
Nienawidzę wielu rzeczy, a jeszcze bardziej nienawidzę tego jaka jestem ./ Nataalii
|
|
 |
|
Zobacz, przecież miałam wiele okazji, by zostawić Cię dla kogoś innego. Mogłabym być szczęśliwsza z kimś innym, lecz wolałam być szczęśliwa przy Tobie. Mogłabym całować inne usta, lecz w duszy pragnęłabym zatapiać z namiętnością w Twoich. Mogłabym patrzeć w inne oczy, lecz odbijałyby się w nich ten cholerny, a zarazem najpiękniejszy błysk Twoich oczu. Mogłabym czuć dotyk innych dłoni, lecz wolałam, gdy mocno ściskałeś mnie za rękę- upewniając mnie w fakcie, że nigdy jej nie puścisz. Mogłabym przechadzać się po parku z kimś innym, lecz wolałam jak szedłeś tak szczęśliwie i dumnie, że masz mnie przy swoim boku. Mogłabym spędzać każdą chwilę z kimś innym, lecz wolałam gdy poświęcałeś dla mnie swoją każdą wolną chwilę. Mogłabym trwać w objęciach innego, lecz niezastąpione byłyby Twoje najbezpieczniejsze na świecie ramiona. No właśnie, mogłabym, lecz wybrałam Ciebie. Już rozumiesz najdroższy, dlaczego boję się Ciebie stracić? Bo jesteś najważniejszy... || levelhard ♥ - mistrz forever !!
|
|
 |
|
Codziennie ląduje na moim własnym wyimaginowanym bruku i nie potrafię się na tyle pozbierać by wstać i wrócić do domu. / Nataalii
|
|
 |
|
Nienawiść zmienia wszystko, prawda? / Nataalii
|
|
|
|