 |
|
yo I'm still trying to figure out this venus and mars thing, but every time I see you all I hear is a harp string / swollen members
|
|
 |
|
Mogłabym mieć wybór i nie chcieć za nim tęsknic,mogłabym jak wszyscy uśmiechać się do siebie przeglądając się w lustrze zamiast zaciskać zęby i wyduszać z głębi swojej duszy jak bardzo znienawidziłam się za miłość,którą nieustannie jego darzę.Mogłabym życzyć sobie szczęścia trzymając dłoń zimniejszą od jego dłoni,może nie zbyt pasującej do mych palców i być może obcą mojemu ciału gdy przypadkowo sunie opuszkami po moim ciele i być może wystarczyłoby tylko uwierzyć,że jest w stanie zapewnić mi bezpieczeństwo lepsze od tego,które On mógł mi dać,ale wszystko co robi boli mnie, boli mnie wyłącznie przez świadomość,że to nie mężczyzna,którego chciałabym w danej chwili obok siebie najbardziej.Może to wcale nie jest trudne,wszystkim innym przecież udaje się pokochac od nowa,bez żadnej recepty,bez wymazywania z pamięci wspomnień,bez usuwania uczuc.Byc może byłabym w stanie uwolnic się od niego na zawsze gdyby tylko mi na to pozwolił/Żaneta
|
|
 |
|
Witamy wszystkich moblowiczów.Zacznijmy od wpisu wyjaśniającego dlaczego tutaj jesteśmy.Mam na imię Żaneta,razem z siostrą Jowitą postanowiłyśmy założyć na moblo konto,które pomoże nam uwolnić nieco więcej emocji niż bywa to zazwyczaj w naszych osobistych rozmowach.Docieranie do ludzi to każde słowo z osobna,najszczersze i prawdziwe,takie które my będziemy starały się przesłać Wam tak byście i Wy mogli poczuć to co czujemy.Jesteśmy siedemnastoletnimi bliźniaczkami,będziemy pisały tutaj osobno podpisując się wyłącznie swoimi imionami,Dlaczego Wam to wyjaśniamy? Otóż,nie łatwo nas jest rozpoznać w rzeczywistości,tym bardziej trudniej byłoby Wam poznać nasze emocje,które czasem,czasem często nie są różne.Mamy ciała idealnie takie same,lecz dusze całkowicie inne,poznacie nas tu na tyle ile wam pozwolimy,na ile pozwolą Wam nas poznać wszystkie przelane tu emocje.Żania i Jowita.
|
|
 |
|
Wydzieram się jak materiał. Robią się we mnie dziury i wyglądam jak ser. Upadam powoli jakby ktoś użył efekty spowolnienia i przyglądał się każdemu upadkowi dokładnie analizując każdą kroplę łez i krwi. Roztrzaskuję się jak szkło i nie zostaję ze mnie nic. Nie mogę znaleźć wszystkich fragmentów siebie. Szukam, ale jestem ślepcem i wdeptuję w swoje cząstki. Niszczę siebie sam.
|
|
 |
|
W całym tym zaganianiu przegapiłam naszą kolejną, już TRZECIĄ rocznicę mojego pisania tu i Waszego obserwowania mojego profilu! Dziękuję za to, że właściwie wciąż jesteście, czy tworzę, czy mam przerwę, zaglądacie, czekacie, wciąż doceniacie. Co by się nie działo - do tej strony NA ZAWSZE pozostanie w moim serduchu ogromny sentyment. To miejsce w którym można się oczyścić i właściwie, dzięki innym ludziom, odnaleźć jakiś kierunek na dalszą drogę, ogarnąć jakiś problem. Tutaj są po prostu NAJLEPSI LUDZIE. DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO ♥
|
|
 |
|
I chyba nadal nie potrafię zamienić Twojego dotyku na jego i każde muśnięcie jest takie obce,tak bardzo nieistotne,tak cholernie drażniące,bo przecież to nie Ty i wydaje mi się,nawet jestem pewna,że on nigdy nie dotknie mnie tak jak Ty,bo Ty robiłeś to wyjątkowo idealnie,jeden dotyk i jestem Twoja,oh,to było takie magnetyczne,nie musiałeś nic mówić,bo wiedziałam,co chciałeś powiedzieć,mówiłeś poprzez dotyk,jak bardzo mnie pożądasz i chyba właśnie tego mi brakuje,bo nikt mi Ciebie nie zastąpi i kurwa chyba coraz bardziej sobie to uświadamiam i spadam w jakiś wielki dół i już wiem,że sama sobie nie poradzę,ale przecież,oh no przecież muszę jakoś się podnieść i czuję obrzydzenie,kiedy myślę ile dawałeś mi szans,a ja za każdym razem wolałam iść na pierdoloną imprezę,żeby poznać facetów,którzy i tak nic dla mnie nie znaczą,ale przez te kilka godzin dawali mi poczucie bezpieczeństwa,a potem,potem odchodziłam bez słowa.I chyba strasznie Cię zniszczyłam swoją obecnością,przepraszam./believe.me
|
|
 |
|
Dziś już doskonale rozumiem, że największym błędem, jaki możemy popełnić dla siebie samych, to pozwolenie na pozostanie dłużej w naszym życiu ludziom, którzy na to po prostu nie zasługują. / Endoftime.
|
|
 |
|
Będziemy mieć domek, tylko dla siebie, przynajmniej na jakiś czas i będziemy razem, razem, razem, bez przerwy i będziemy ze sobą zasypiać i budzić się obok siebie i nikt nie będzie napierdalał, że może czas wracać do domu i będziemy palić setki papierosów, wszędzie i kiedy tylko będziemy chcieli i nikt nie będzie napierdalał, że śmierdzi i że niezdrowo i będziemy się kochać kiedy tylko będziemy chcieli i będziemy robić to wszędzie i będę wtedy krzyczeć tak głośno jak będzie mi się podobać i nikt nie będzie napierdalał, że moglibyśmy się pohamować i będziemy pili na półki i nikt nie będzie napierdalał o alkoholizmie i będziemy rozmawiać o czym nam się będzie podobać i nikt nie będzie napierdalał, że nasze tematy są zbyt poważne i będziemy mogli być dla siebie chamscy i nikt nie będzie napierdalał, że nie rozumie i że to niepoważne i będziemy szczęśliwi i zdrowi i nikt nie będzie napierdalał, o swoim chorym związku. Tylko ja i on, zero fałszu, syfu, brudu, zdrad, tylko my, tylko prawda.
|
|
 |
|
"Wskrzesiła ich miłość, serce każdego z nich miało w sobie niewyczerpane źródło życia dla serca drugiego. (…) zmartwychwstał i wiedział o tym, czuł to w pełni, całym odnowionym jestestwem, ona zaś – ona przecież żyła tylko jego życiem." /Zbrodnia i kara
|
|
|
|