 |
|
moje serce było, niczym jakaś naiwna panienka. moje serce się upiło. moje serce zapomniało o rozsądku. moje serce oddało Mu się tamtego jesiennego wieczoru.
|
|
 |
|
Życie trochę się pozmieniało. Ludzie zmieniają się w zawrotnym tempie. Stają się coraz bardziej dwulicowi i dbają tylko o swoją dupę. Próbują nakładać na siebie maski miłych ludzi i dobrych przyjaciół, ale trochę im to nie wychodzi. Mimo tego, że inni są świetnymi aktorami to niestety ja nie mam takiego daru. Bo po co mam grać? Po co mam udawać kogoś kim nie jestem? Po co? Nie ogarniam takich ludzi, ale wiem jedno, są chujowi. Dobrze, że mam przy sobie ludzi, którzy mimo tego, ze nie jestem idealna są przy mnie. W sumie to wam z jednej strony współczuję, a z drugiej cholernie dziękuję. / czytammiedzywersami.
|
|
 |
|
'mam ochotę wyciągnąć wskazówki z tego cholernego zegara i włożyć Ci je w dupę ku czci pamięci mojego czasu, który zabrałeś mi bezpowrotnie, marnując go na złudne nadzieje. na to, że jesteś księciem na białym koniu, a wodoodporny tusz jest skuteczny .'
|
|
 |
|
I kiedy ktoś pyta, jak się czuję, trudno mi się określić. Może wszystko po kolei, może tak naprawdę nic. Prawdą jest, że serce rozpadło mi się na 1000 małych, zasranych, kawałeczków, a większość z nich kocha ludzi, których nie powinno. A może to już nie miłość tylko wspomnienia? Sentyment? Nie wiem co się ze mną dzieję, co i jak się czuję, nie wiem. Muszę znaleźć osobę, która to wszystko poukłada, albo odkreśli to grubą kreską. Myśli wirują w mej głowie, a potrzeba bratniej duszy nasila się. / wesola_skarpeta_xd
|
|
 |
|
' kiedyś blisko, teraz sobie obcy ludzie '
|
|
 |
|
gdy przytulił mnie po raz pierwszy oprócz motylków w brzuchu i braku dopływu powietrza, poczułam bezpieczeństwo, którego tak bardzo mi brakowało
|
|
 |
|
kiedyś skoczyłabym za tobą w ogień. dziś jedynie stałabym i z łzą w oku, patrzyła się jak płoniesz. poddaje się, nie mam siły już o ciebie walczyć. zresztą nawet jakbym stanęła na głowie czy zrobiła coś równie szalonego, ty i tak byś tego nie docenił, to nie ma sensu. // eeiiuzalezniasz
|
|
 |
|
przychodzi moment, kiedy stajesz, zaciągasz ręczny w swoim życiu, bierzesz głęboki oddech i uważnie czytasz drogowskazy - kolejne kierunki, znaki, drogi, którymi możesz podążyć. a w głębi coś pęka, bo jedyne, co wydaje się na tą chwilę właściwe to cofnięcie się, ruszenie wstecz - do tych uśmiechów, do każdej z tych rozmów, do obietnic, które nie zostały dopełnione, do słów, do Jego głosu, dotyku, ciepła Jego oddechu. stoisz ze wspomnieniem zapewnień, że zasługujesz na kogoś lepszego, podczas kiedy serce wali jak oszalałe o żebra wygłaszając swoje racje z przypomnieniem, że On był wszystkim.
|
|
 |
|
Zasypia sama z własnymi myślami. Płacz goi rany, ból przez ludzi, których kochamy.
|
|
 |
|
Nie przepraszaj. Mam to w dupie. Przeproś siebie.
|
|
|
|