 |
|
Wiesz z każdej sytuacji chcę znajdować pozytywy, mimo wszystko, dni spędzone z tobą były piękne - pisanie w czasie przeszłym boli, uwierz. / cmw
|
|
 |
|
Co się przejmujesz! Będzie kolejny dzień! Co się przejmujesz! Jutro zobaczysz go z kolejną, inną.. / cmw
|
|
 |
|
Są rzeczy, które cholernie bolą, ale to przez osoby, które nadały im sentymentalności. / cmw
|
|
 |
|
"Nie sztuką jest się zakochać. Sztuką jest przestać kochać wtedy, dy serce nadal tego pragnie, a rozsądek podpowiada całkiem co innego..."
|
|
 |
|
"Dla prawdziwego mężczyzny łzy kobiety powinny być największą porażką!"
|
|
 |
|
Nie muszę żyć z muzyki. Muzyka żyje we mnie. I ona będzie trwać nawet, gdy wyrwiesz mi serce! ♥♥♥
|
|
 |
|
Nie jestem dla Ciebie idealna. Nie mam idealnie prostych włosów. Nie mam idealnej figury. Nie mam idealnych błękitnych albo czarnych oczu. Nie jestem otwarta na wszystkich, nie jestem poprawną romantyczką. A mimo to mnie wtedy pokochałeś. ♥
|
|
 |
|
Szukałam Cię. Mojego szczęścia, jedynej nadziei, kolejnego jutra i poprzedniego wczoraj. Już nie umiem pisać o Tobie jak kiedyś. Czas... Tak, to on wszystko zmienia. Szukałam Cię, znów tańczyłam ze śmiercią... I nie znalazłam bo zapomniałam, że w po prostu... W sercu Cię schowałam. A i tam jeszcze kiedyś Cię odszukam.
|
|
 |
|
Codziennie tęsknię za Tobą po raz ostatni.
|
|
 |
|
Rzućmy monetą. Orzeł - zostajesz ze mną. Reszka - rzucamy jeszcze raz.
|
|
 |
|
Chyba nie istnieje łatwy sposób, żeby zapomnieć o związku. Nie można pstryknąć przycisku i już po wszystkim. Bo to naprawdę wyboista droga. Można próbować pozostać w związku. Można zostać w domu i marzyć o tym jedynym, nieosiągalnym. Ale w końcu i tak trzeba czasu.
|
|
 |
|
Siedziała w jednym z kątów swojego ciemnego pokoju, wypalając kolejnego papierosa. Dym nikotynowy unosił się na całej powierzchni mieszkania. W lewej ręce plastikowy kubek wypełniony po brzegi tanim winem i ich wspólna fotografia, którą postanowiła spalić rzucając ją na dywan razem z zapałką. Ogień długo się tlił. Kiedy z fotografii został już tylko popiół lekko otrzepała dywan , na którym zapałka jak na złość wypaliła dziurę w kształcie serca. Bezradnie upadła na podłogę i chowając głowę w kolana zaczęła płakać. Uświadomiła sobie , że On , Jego szarmancki głos, iskierki w oczach, toksyczny zapach i zniewalający dotyk nie umarły wraz z kawałkiem spalonego papieru, kawałkiem spalonych wspomnień , które na nowo ożywiają z każdą literą Jego imienia. Nie nazwę już tego miłością. Dziś zasługuje to na miano - opętanie.
|
|
|
|