 |
|
i ciekawe co byś zrobił widząc mnie w taki wieczór jak ten, zapłakaną i rozmazaną....
|
|
 |
|
Telefon komórkowy znów zabrzmiał dla niej ulubioną melodyjką, oznaczającą przychodzący sms. Odblokowała i spojrzała na ekran. Jej mordka odzyskała dawny uśmiech, gdy patrzyła na imię, które wysłało jej wiadomość. Mimo, iż pytał się tylko, jak się jej spało, skakała z radości jak głupia. I nazwał ją słoneczkiem. Poczuła, że w żołądku coś jej się kołacze. / emisremi
|
|
 |
|
'spierdalaj' w delikatnym wydaniu. ot co...
|
|
 |
|
a ona głupia i naiwna wierzyła, że kiedykolwiek coś dla Niego znaczyła...
|
|
 |
|
była równo czwarta nad ranem, kiedy zerwała się z łóżka i poszła do pamiętnego parku. nie zważając na deszcz, ściągnęła szpilki i zaczęła boso spacerować po trawie. to nie była zwykła trawa. symbolizowała jej szczęście. to właśnie na niej, leżała wraz z Nim, pamiętnego wieczoru. właśnie na niej, zarzekał się jak bardzo kocha. przysięgał, że nigdy nie przestanie. fakt, że samotnie napawała się zapachem zieleni, świadczył o tym, że nie dotrzymał obietnicy.
|
|
 |
|
trampki zamieniłam na szpilki. kubek z kłapołuchym na kieliszek. balonową gumę do żucia na papierosy. Ciebie na bezsenne noce.
|
|
 |
|
nagle tak bardzo zapragnęłam kogoś kto mi powie: 'nie pozwolę Cię skrzywdzić' .
|
|
 |
|
każdym gestem mówisz mi 'spierdalaj'.
|
|
 |
|
'nie mów mi , że chcieć to móc'
|
|
 |
|
nadmiar kawy, stresu i myśli o Tobie...
|
|
 |
|
nienawidzę bólu wewnętrznego, zawsze wtedy zażywam wszystkie możliwe tabletki byle uśmierzyć ból. a wiesz ku.rwa jak boli zranione serce.?! jeszcze nikt nie wymyślił na to tabletek...
|
|
|
|