 |
|
Boli mnie. Boli mnie jak cholera. Boli mnie brak Ciebie. Nie sądziłam, że aż tak. Że aż tak bardzo ./g.
|
|
 |
|
Obudziłam się rano i poczułam coś dziwnego , nagle wszystkie wspomnienia wróciły każde cierpienie jakby odżyło , poczułam ból jakby to wszystko co działo się przez pewien dłuższy czas wydarzyło się wczoraj. /fakaj.sie.kocie
|
|
 |
|
tak sobie siedzę i tak sobie myślę, że chciałabym wiedzieć czy od naszego "rozstania" pomyślałeś choć przez chwilę o mnie? o tym jak się czuję, co robię. co myślę? czy jestem szczęśliwa? pomyślałeś? pewnie nie ma co się łudzić, że tak. przecież nie odegrałam w Twoim życiu jakiejś bardzo znaczącej roli. a bardzo chciałam. i wiesz co? nadal chce. jednak już się nie znamy.
|
|
 |
|
I próbujesz opanować ten stan, ale nie umiesz. i uderzasz pięścią w ścianę, i z ręki zaczyna lać się krew. i łzy podchodzą do oczu, i czujesz się tak cholernie bezradna. i czujesz do Niego miłosć i nienawiść, i nie wiesz co już robić.
|
|
 |
|
wydaję się, jakbym oszalała. bez Ciebie.
|
|
 |
|
Każdy dotyk jest obcy i zły, tylko dlatego, że to nie Twoje dłonie./esperer
|
|
 |
|
Próbujesz to jakoś załatać. Wpychasz w tą pustkę wszystko co możesz, ze łzami desperacji wypełniłabyś ją czymkolwiek, byleby tylko tak nie krwawiła, nie bolała i nie przypominała, że coś się skończyło./esperer
|
|
 |
|
Zrób coś dla mnie. zatęsknij za mną i dojdź do wniosku, że beze mnie jest Ci źle.
|
|
 |
|
a co jeśli zniknę? jeśli, któregoś dnia tak po prostu nie podniosę się z łóżka, nie otworzę oczu, nie wezmę kolejnego oddechu w płuca? nie, nie odpowiadaj. wystarczy mi ta obojętność, która wręcz z Ciebie emanuje. jestem pewna, że nie zauważyłbyś zmiany, tak po prostu, kolejna, którą można puścić w zapomnienie. nie widzisz we mnie nic prócz fizyczności, prócz dobrego materiału do zaspokojenia pożądania. co dziwne, zrozumiałam to, zrozumiałam i chcę ruszyć do przodu. ale nie potrafię, za bardzo Cię kocham.
|
|
 |
|
jedno słowo, jeden gest, jedna chwila, zniszczyły we mnie wszystko.
|
|
|
|