 |
|
'z sentymentem ogarnąć tego nie da się już..'
|
|
 |
|
Sram na renifery chłopcze
To nie mój poziom
Moje sanie ciągnie czarny kozioł
Dzieci proszą mnie o zabawki w listach
Zamiast tego przynoszę im kolędy antychrysta
|
|
 |
|
Masz tutaj bit do którego śmierć chciałaby tańczyć
Ale pierdolę ją, może sobie pomarzyć
|
|
 |
|
Ty powiedz w co mam wierzyć ? Gdy myśle "po jutrze" brzmi tu to, jak "kiedyś".
|
|
 |
|
A idź w chuj z taka śmiercią ja wierzę w dzień
kiedy przegrani zwyciężą.
|
|
 |
|
możesz nie lubić muzyki, jaka tu jest, ej
lecz zamknij mordę o mnie, bo nie wiesz, kim jestem
|
|
 |
|
Jestes taka piękna
nagrana na dźwiękach
wszystko co mi mówisz biore kochana do serca!
|
|
 |
|
Gdzieś daleko od błysków fleszy
Bit w uszach duszę leczy.
Nad kartką umysłowy stretching.
Po to żyję, po to się budzę,
Po to palce tuszem brudzę.
Z tym się urodziłem i z tym chcę umrzeć.
Taki mam patent na rzeczywistość.
Masz za dobrze? Czar może prysnąć.
|
|
 |
|
NIE PALĘ, ale jeśli kiedyś zobaczysz mnie z papierosem, będzie to znaczyło, że nie mogę sobie z czymś poradzić.
|
|
 |
|
nie daję rady , nie chcę się poddać ale naprawdę już nie mam siły na walkę . bo ile można udawać , że jest się twardym a tak naprawdę gdy jest się samemu coś rozpierdala nas od środka i płaczemy jak dzieci...
|
|
 |
|
czasami nie mogę pozbyć się wspomnień, choć tak bardzo chcę zapomnieć
|
|
|
|